Wtorek, 12 listopada 2019

imieniny: Renaty, Witolda, Czcibora

RSS

Zmiany w Nędzy. Darmowe przedszkole tylko przez pięć godzin

21.08.2019 07:00 | 5 komentarzy | mad

Zmiany wchodzą w życie wraz z nowym rokiem szkolnym. Jakich opłat mają się więc spodziewać rodzice swoich pociech?

Zmiany w Nędzy. Darmowe przedszkole tylko przez pięć godzin
Wójt gminy Nędza Anna Iskała
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Od 1 września

Decyzja zapadła na minionej sesji rady gminy. To tym samym powrót do stanu funkcjonującego w gminie już jakiś czas temu. Opłata dotyczy rodziców tych pociech, którzy zadeklarowali się, że ich dzieci będą korzystać z usług placówki w czasie przekraczającym bezpłatny wymiar zajęć, o których mowa w prawie oświatowym. Chodzi więc o wprowadzenie opłat wraz z 1 września za pobyt dziecka w przedszkolu powyżej pięciu godzin dziennie w wysokości 1 zł za każdą rozpoczętą godzinę zajęć (w kolejnych latach opłata będzie waloryzowana zgodnie z ustawą o finansowaniu zadań oświatowych).

Wójt Nędzy Anna Iskała przyznaje, że tego typu opłaty pobierane są w większości gmin. Nienaliczanie ich w Nędzy powodowało, że do tej pory nie wszystkie placówki przedszkolne z terenu gminy funkcjonowały powyżej, aniżeli pięć godzin dziennie. To z kolei przyczyniało się do tego, że rodzice zapisywali swoje pociechy do placówek leżących poza Nędzą, np. do tych przedszkoli, które mijali, jadąc po drodze do pracy. Taka forma – jak podkreśla Anna Iskała – nie odpowiada gminie, bo zgodnie z dotychczas obowiązującymi przepisami koszt dotowania wychowanka przedszkola niebędącego mieszkańcem gminy powinna ponosić gmina, której mieszkańcem jest dziecko (koszt do pięciu godzin). Stąd propozycja, aby dać możliwość rodzicom pozostawiania swoich pociech powyżej pięciu godzin dziennie i poprzez to zachęcić rodziców do zapisywania swoich pociech do placówek w Nędzy. W urzędzie gminy wyliczyli, że dochód roczny z takiej zmiany zamknie się w kwocie 14 tys. zł.

Brak przepisów

Niedawno w Pietrowicach Wielkich wybrzmiał jednak problem związany z pobieraniem tych opłat. W gminie zaczęły pojawiać się głosy oburzenia rodziców. Powód? Czasami dzieje się tak, że dziecko nie pojawia się w placówce, bo jest np. chore. Rodzic jednak i tak musi uiścić opłatę, jeśli zadeklarował się, że jego pociecha będzie korzystała z placówki powyżej pięciu godzin dziennie, mimo że jego dziecko de facto z usług przedszkola w danym dniu nie korzystało (osobną kwestią są koszty związane z wyżywieniem).

Wówczas radca prawny Ewa Pierzchała tłumaczyła, że radni nie mają wpływu na rozwiązanie tego problemu. Dlaczego? Bo obowiązujące przepisy prawa dają delegację radzie gminy tylko do tego, żeby ustaliła odpłatność za korzystanie. Nie ma jednak delegacji ustawowej, aby ustalić np. odliczanie na poczet nieobecności dziecka w placówce.

Ten problem dostrzegany jest również w Nędzy. – To nie jest rozwiązane przepisami – zauważa wójt Anna Iskała. – To brak rozwiązania w prawie oświatowym – dopowiedziała w rozmowie z Nowinami.

(mad)

Ludzie:

Anna Iskała

Anna Iskała

Wójt gminy Nędza.