Sobota, 24 sierpnia 2019

imieniny: Bartłomieja, Malwiny, Jerzego

RSS

Kultura

Fenomen wiary na Ostrogu czyli nowy film Adriana Szczypińskiego

14.08.2019 13:00 | 1 komentarz | żet

Rozmowa z Adrianem Szczypińskim - reżyserem i scenarzystą, miłośnikiem dziejów Raciborszczyzny - o jego najnowszym filmie pt. "Historia parafii Ostróg".

Fenomen wiary na Ostrogu czyli nowy film Adriana Szczypińskiego
Adrian Szczypiński (fot. Wojciech Mitręga)
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

– Raciborzanie czekają na zapowiadany przez Ciebie film o ks. Carlu Ulitzce, tymczasem zaskoczyłeś nas informacją o zbliżającej się premierze „Historii parafii Ostróg”. Jak to się stało, że w międzyczasie zdecydowałeś się nakręcić zupełnie inny film, poświęcony parafii św. Jana Chrzciciela?

– W lutym 2018 roku otrzymałem propozycję nakręcenia takiego filmu od proboszcza, ks. Jerzego Hetmańczyka i pani Teresy Ziewiec, która widziała mój film o dziejach parafii NSPJ i zaproponowała proboszczowi z Ostroga zatrudnienie mnie do zrobienia takiego samego filmu. Zgodziłem się.

– Przystępując do prac nad „Historią parafii Ostróg” miałeś już na koncie filmy o tematyce kościelnej, poświęcone parafiom św. Mikołaja oraz Najświętszego Serca Pana Jezusa. Można więc założyć, że wiedziałeś, czego się spodziewać. Szczególnie, że kościoły ze Starejwsi i Ostroga pochodzą z podobnego okresu. Czy mimo to coś Cię zaskoczyło podczas kręcenia filmu o parafii na Ostrogu?

– Początkowo film o Ostrogu miał być klonem filmu o „okrąglaku”, czyli historia, architektura i uroczystości, bez żadnych wywiadów z ludźmi. Ale już po pierwszych kręceniach w trakcie Wielkiego Tygodnia na Ostrogu zorientowałem się, że nadzwyczajna aktywność religijna mieszkańców Ostroga będzie musiała znaleźć swoje miejsce w tematyce filmu. Dlatego zacząłem szukać ludzi, którzy przed kamerą opowiedzą mi o fenomenie wiary na Ostrogu. I właściwie to jest głównym tematem filmu, ponieważ w przeszłości kościół na Ostrogu był sanktuarium z obrazem Jezusa Boleściwego, a potem znanym z prężnie działającego do dziś kultu Matki Boskiej Ostrógskiej. Oba kulty są w filmie opowiedziane, choć to tylko mała część bardzo szeroko zakrojonego obrazu parafii św. Jana.

– Ile w tym filmie jest historii parafii, a ile historii Ostroga? Czy może w przypadku tej dzielnicy nie sposób rozdzielić sfery sacrum od profanum?

– Jedno i drugie jest ze sobą ściśle powiązane. Jako miejsce pątnicze, parafia Ostróg w XIX wieku była dość bogata, miała także zamożnego patrona, jakim był książę raciborski. Sama dzielnica w połowie XIX wieku zbijała majątek na eksporcie piasku i żwiru oraz produkcji cegieł, bo po drugiej stronie Odry miasto Ratibor przeżywało swój niebywały rozkwit i potrzebowało surowca budowlanego, którego na Ostrogu było pod dostatkiem. To wszystko doprowadziło do zbudowania pierwszego neogotyckiego kościoła na ziemi raciborskiej właśnie na Ostrogu. Kościoła tak wypasionego, jak byśmy dziś powiedzieli, bo na ówczesne czasy był to wydatek wręcz niebywały, widoczny do dziś.

- Na kiedy planowana jest premiera filmu?

- Choć film jest już skończony, jego premiera odbędzie się w drugiej połowie października 2019 roku, po wyborach parlamentarnych. Tutaj zgadzam się z proboszczem Hetmańczykiem, że trzeba przeczekać szaleństwo kampanii, by nikt nam nie zarzucił idiotyzmu, że premiera filmu ma związek z agitacją wyborczą. Film o parafii Ostróg to zapis historii, współczesności i świadectwa wiary mieszkańców Ostroga i takim ma zostać zapamiętany.