Sobota, 24 sierpnia 2019

imieniny: Bartłomieja, Malwiny, Jerzego

RSS

Powietrze zanieczyszczają przedsiębiorcy

16.08.2019 07:00 | 11 komentarzy | juk

Znamy wyniki pomiaru jakości powietrza w Pszowie. Okazuje się, że podczas prawie 1/3 czasu pomiarów wystąpiło przekroczenie dobowego poziomu dopuszczalnego stężenia groźnego dla zdrowia pyłu PM10.

Powietrze zanieczyszczają przedsiębiorcy
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Osiada na balkonach, parapetach, oknach, drzewach, a nawet ludziach i zwierzętach. Mowa o czarnym pyle przypominającym na pierwszy rzut oka sadzę, który od miesięcy skutecznie utrudnia życie mieszkańcom Pszowa. Zwłaszcza tym którzy sąsiadują z pokopalnianymi terenami przy ul. Skwary. Po przeprowadzeniu specjalistycznych badań okazuje się, że zapylenie pochodzi właśnie od przedsiębiorców, którzy ulokowali się na tamtejszych gruntach.

Ambulans badał powietrze

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska (WIOŚ) w Katowicach na prośbę mieszkańców Pszowa, jak również monitów ze strony tamtejszych włodarzy postanowił zbadać jakość powietrza przy pokopalnianych terenach przy ul. Skwary. Badania były prowadzone od 6 do 26 czerwca. W tym czasie w sąsiedztwie pokopalnianych gruntów stał ambulans pomiarowy do oceny poziomu stężenia pyłu zawieszonego w powietrzu oraz jego opadu. Zainstalowane na specjalnym samochodzie czujniki przesyłały dane do katowickiego WIOŚ-a. Następnie były one poddawane drobiazgowej analizie.

Zauważmy, że pierwszy raz specjalistyczny pojazd badał powietrze przy terenach po byłej kopalni Anna na przełomie kwietnia i maja. Ze względu jednak na występujące w tamtym czasie opady deszczu, które ograniczyły emisję zanieczyszczeń, zdecydowano się na powtórkę badań.

Przekroczone normy

Jak informuje Andrzej Holecki, zastępca Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Katowicach analiza wyników pomiaru wykazała, że podczas prawie 1/3 czasu pomiarów, czyli 6 na 19 dób, wystąpiło przekroczenie dobowego poziomu dopuszczalnego stężenia pyłu zawieszonego PM10. - Średnie stężenie tego pyłu było o ponad połowę wyższe niż w pobliskiej stacji monitoringu powietrza w Wodzisławiu Śl. - mówi Holecki. Dodaje, że największy napływ pyłu pochodziło od strony przedsiębiorstw, które pracują na pokopalnianych gruntach, pomimo że częstość wiatrów wiejących z tamtego kierunku na ambulans była relatywnie niewielka.