Poniedziałek, 16 września 2019

imieniny: Edyty, Kornela, Kamili

RSS

Gabriela Lenartowicz: Łąki kwietne to świetna rzecz

26.07.2019 19:00 | 3 komentarze | ma.w

Byłą szefową WFOŚ–u, obecną posłankę (PO) zapytaliśmy o proekologiczne inicjatywy, które zrodziły się ostatnio w raciborskim samorządzie. Gabriela Lenartowicz prowadzi przez wakacje akcję edukacyjną „Lato z klimatem” stąd nasze nawiązanie do tematyki „eko” w pytaniach do pani poseł.

Gabriela Lenartowicz: Łąki kwietne to świetna rzecz
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

– Co pani sądzi o instalacji w mieście butelkomatu na plastikowe butelki tzw. PET–y, gdzie w zamian za butelki wydawane byłyby np. kupony ze zniżkowymi talonami na koncerty w RCK czy bilety komunikacji miejskiej? W Raciborzu powstała już petycja w tej sprawie (autorstwa portalu raciborz.com.pl – przyp. red.)

– Na początek trzeba uporządkować informacje. Otóż czym innym jest system kaucyjny powszechny u sąsiadów, który najprościej rzecz ujmując polega na tym, że do danego opakowania (np. butelki szklane i plastikowe, puszki aluminiowe itp.) producent musi doliczyć opłatę, którą potem klient może odzyskać oddając opakowanie w sklepie czy to sprzedawcy czy w automacie. Koszt systemu ponosi wytwórca, obciążając nim częściowo konsumenta. Dziś w Polsce takiego systemu nie mamy a obecne ministerstwo środowiska w odpowiedzi na moją interpelację uznało go za drogi (?!). Dziś więc za opakowania podobno nie płacimy ale mamy obowiązek je oddać segregowane, a gmina powinna je skierować do recyklingu. Niestety nie działa to skutecznie, za śmieci płacimy coraz więcej a i tak nie osiągamy unijnego poziomu recyklingu i grożą nam kary! 

– Racibórz w pojedynkę takiego systemu nie wprowadzi. Petycja dotyczy pilotażowego projektu z butelkomatem miejskim.

– Tzw. butelkomaty, które pojawiły się w niektórych miastach w zamian za np. bilety na miejskie imprezy, czy  za drobną gratyfikacją finansową mają na celu zachęcenie do nieporzucania tych odpadów w miejscach publicznych. Jednak traktowane są czasem jako sposób „dorobienia na śmieciach” i zapełniają się zbyt szybko zamiast odpowiednich pojemników w śmietnikach. Czasem nawet same te śmietniki są celowo opróżniane przez „zawodowych” zbieraczy. Czyli efekt niekoniecznie zamierzony. Chyba że chodzi o uświadomienie rządowi potrzeby wprowadzenia systemu kaucyjnego. I coś jest na rzeczy, bo ministerstwo środowiska zaczęło już mówić, że do kaucji się przymierza. Zobaczymy.

– Radny Jarosław Łęski złożył – skutecznie – interpelację utworzenia w mieście pierwszej, „zorganizowanej” łąki kwietnej, ozdobnego obszaru z różnorodnymi nasadzeniami roślinności. Autorzy koncepcji podkreślają walor ekologiczny, także antysmogowy jak i estetyczny. Jak pani podchodzi do takiego tematu?

– Łąki kwietne, świetna rzecz. I estetycznie i środowiskowo. Trzeba tylko pamiętać o dużej powierzchni, która jest potrzebna, by je utrzymywać w pożądanym kształcie. W przestrzeni publicznej to raczej rozległe błonia niż skwer czy park. Ze względu też na swój charakter nie są to miejsca odpoczynku czynnego; pikników rodzinnych, imprez plenerowych itp. To miejsca raczej kontemplacji niż eksploatacji przyrody! I nie jest też tak, że nie wymagają pracy! Często wręcz przeciwnie – zachowaniu struktury i urody potrzebna jest subtelna ale bardzo profesjonalna opieka. Wiedzą to ci, którzy skusili się do założenia takiej łąki przy prywatnej posesji.

– Argument z koszeniem był podnoszony na forum raciborskiego samorządu. Chodzi oczywiście o koszty tych prac.

– Na terenach miejskich dużo lepszym rozwiązaniem są tzw trawniki parkowe, rzadziej się je kosi, więc lepiej utrzymują wilgotność i lepiej absorbują miejski kurz. Takie parkowe trawniki obfitują też w większą różnorodność roślin, nie wymagają intensywnego odchwaszczania, wałowania, areacji czyli tych wszystkich niekoniecznie ekologicznych acz uciążliwych i kosztownych  zabiegów. A przede wszystkim nadają się do wypoczynku, np biesiadowania na kocykach i urządzania  np rodzinnych pikników. Przy tym nie jest konieczna ta duża przestrzeń. Polecam!

Pytał Mariusz Weidner

Ludzie:

Gabriela  Lenartowicz

Gabriela Lenartowicz

Poseł na Sejm