Czwartek, 22 sierpnia 2019

imieniny: Cezarego, Zygfryda, Marii

RSS

Drastyczna podwyżka za śmieci w Wodzisławiu? Jest decyzja! Będzie ponad 26 zł [AKTUALIZACJA]

10.07.2019 13:57 | 51 komentarzy | mak

Mieszkańcy Wodzisławia Śl. od sierpnia zapłacą fortunę za śmieci. Proponowana przez urząd miasta stawka to 26,10 zł miesięcznie od osoby. Ale tylko dla tych, którzy segregują śmieci. Jeśli ktoś nie segreguje - 35 zł. Decyzja ma zapaść jeszcze dzisiaj. Trwa dyskuja radnych i prezydenta. Tekst będziemy na bieżąco aktualizować.

Drastyczna podwyżka za śmieci w Wodzisławiu? Jest decyzja! Będzie ponad 26 zł [AKTUALIZACJA]
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

O godz. 13.00 w Wodzisławiu Śl. rozpoczęło się wspólne posiedzenie dwóch miejskich komisji: budżetu oraz gospodarki komunalnej i ochrony środowiska. Radni dyskutują o wysokości nowej stawki śmieciowej, która zacznie obowiązywać od sierpnia. Z kolei o godz. 15.00 rozpocznie się sesja rady miasta, na której ma zapaść ostateczna decyzja dotycząca wysokości stawek - chyba, że radni postanowią inaczej.


Obecnie stawka za odbiór, transport i zagospodarowanie śmieci w Wodzisławiu wynosi 12 zł. Obowiązuje ona do końca lipca, bo wtedy też umowa z obecnym wykonawcą usługi, konsorcjum Transgór-Eko z Rybnika dobiega końca. Konieczne więc było wyłonienie nowego wykonawcy, a w zasadzie wykonawców, bo zgodnie z nowymi przepisami, samorząd musi zatrudnić osobnego wykonawcę do świadczenia usługi odbioru i transportu śmieci i osobnego do usługi zagospodarowania śmieci. Po analizie złożonych w przetargu ofert wyszło, że stawka w przypadku kiedy mieszkaniec segreguje śmieci ma wynieść 26,10 zł, a w przypadku kiedy nie segreguje 35 zł (o powodach takiego wzrostu pisaliśmy TUTAJ).


Prezydent Mieczysław Kieca tłumaczy, że "ani prezydent miasta, ani radni rady miejskiej nie ponoszą odpowiedzialności za taką, a nie inną proponowaną wysokość stawek", bo to weryfikuje rynek. A mechanizmy rynkowe są z kolei zależne od m.in. istniejących przepisów.

Przypomnijmy, że jeszcze niedawno wielu mieszkańców obawiało się stawki z "dwójką" na przodzie. Z kolei prezydent Mieczysław Kieca wyjaśnił, że realnym zagrożeniem była stawka zaczynająca się od "trójki".

- Proponowana stawka mogłaby być nawet wyższa o 3-4 zł - podkreślił prezydent. - Ale nie wyraziłem na to zgody - dodał. Skąd zagrożenie tak horrendalną kwotą? Proponowana obecnie stawka 26,10 zł nie zawiera tzw. buforu bezpieczeństwa. To znaczy, że w trakcie ustalania wysokości opłaty brano pod uwagę taką ilość śmieci, jaka była odbierana od mieszkańców w ostatnich miesiącach. Gdyby tylko okazało się, że w przyszłości śmieci będzie więcej, pojawi się luka. I to kolejna, bo już teraz system odpadów w Wodzisławiu nie bilansuje się (tylko z tego powodu należałoby dodać do proponowanej stawki dodatkowe 2 zł). - Podsumowując, stawka byłaby jeszcze większa, gdyby miała obejmować wspomniane składniki - tłumaczył na komisji prezydent.

Radny Łukasz Chrząszcz pytał, czy miasto brało pod uwagę wprowadzenie opłat śmieciowych w oparciu o zużycie wody przez mieszkańców. Bo są miejcowości, które z takiego rozwiązania korzystają. Odpowiedział Tadeusz Dragon, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska i Gospodarki Komunalnej. Mówił, że było to analizowane, ale dla Wodzisławia nie jest korzystne.


Załóżmy, że stawka 26,10 zł wejdzie w życie. Wówczas 5-osobowa rodzina będzie płacić co miesiąc za odpady 130,50 zł. Na kwartał wyjdzie aż 391,50 zł.

Cały czas trwa dyskusja. Radni koalicji rządzącej zadają kolejne pytania, mnożą swoje wątliwości.


Czas na opinie dwóch komisji. Decyzja jest taka, że w związku z tym, że temat śmieci nie został wyczerpany (radni mają jeszcze dużo pytań), to komisje nie wydadzą opinii. Dalsza dyskusja będzie prowadzona na sesji, która ma rozpocząć się o godz. 15.00. 


Jest duża obsuwa. Sesja rady miasta wystartowała dopiero o godz. 15.31. Wcześniej można było zaobserwować rozmowy w "podgrupach". Czy wodzisławscy rajcy zaskoczą?


Jest godz. 16.52. Na razie trudno przewidzieć roztrzygnięcie. Swoje pytania zadał radny Adrian Jędryka. W kolejce są radni: Lidia Ptak, Roman Kapciak, Łukasz Chrząszcz i Adam Króliczek. A liczba chętnych może wzrosnąć.


O godz. 19.00 wciąż nie ma rozwiązania. Teraz swoje pytania zadaje przewodniczący rady miasta Dezyderiusz Szwagrzak. Pyta m.in. ilu mieszkańców realnie segreguje śmieci, w jaki sposób miasto sprawdza prowadzoną segregację, czy miasto zachęca np. do kompostowania odpadów zielonych, czy miasto może założyć spółkę zajmującą się odbiorem i transportem odpadów komunalnych. Zastanawiał się też, czy przetarg śmieciowy nie został ogłoszony zbyt późno. Łącznie zadał około 20 pytań.


Duże zaskoczenie! Przewodniczący rady miasta Dezyderiusz Szwagrzak złożył wniosek o przerwę w obradach. Co to oznacza? Jeśli ten wniosek przejdzie, to dzisiaj na sesji radni nie podejmą decyzji o wysokości stawek śmieciowych. Do tematu mają wrócić na kolejnej sesji w środę, czyli za tydzień.

Przeciwny wniosek złożył radny opozycji Stefan Grzybacz - jego zdaniem już dziś powinna zapaść decyzja. Tego samego zdania jest prezydent Mieczysław Kieca. - Żaden cud w ciągu siedmu dni się nie zdarzy! - nie kryje zdenerwowania prezydent. Przedstawia, jakie są zagrożenia.

20 minut przerwy.


I kolejne 15 minut przerwy w sesji. Przewodniczący Szwagrzak zaprosił przezydenta Kiecę i szefów klubów na naradę za zamkniętymi drzwiami. Co zadecydują?

Ile razy można przedłużać przerwę?


Obrady zostały wznowione. Ale panuje chaos. Trudno przewidzieć, co się wydarzy. Trwa szósta godzina sesji.


Godz. 22.00. Odbyło się głosowanie w sprawie wysokości stawek. Radni zadecydowali o podwyżce!

"Za" głosowało 9 radnych: Eugeniusz Chłapek, Jan Grabowiecki, Stefan Grzybacz, Adrian Jędryka, Adam Kantor, Eugeniusz Ogrodnik, Czesław Rychlik, Ireneusz Skupień i Roman Szamatowicz. "Przeciw" było 7 radnych: Mariusz Blazy, Łukasz Chrząszcz, Roman Kapciak, Adam Króliczek, Marian Plewnia, Lidia Ptak i Krystyna Warcok. Wstrzymało się 3 radnych: Jakub Elsner, Dezyderiusz Szwagrzak, Józef Szymaniec.

Ludzie:

Mieczysław Kieca

Mieczysław Kieca

Prezydent Wodzisławia Śl.