Poniedziałek, 22 lipca 2019

imieniny: Magdaleny, Bolesławy, Marii

RSS

Były proboszcz z Godowa podejrzany o molestowanie ministrantów i dziewczynek z chóru

03.07.2019 22:08 | 3 komentarze | acz, art
Ostatnia aktualizacja: 03.07.2019 22:11

Ksiądz Kazimierz G. miał skrzywdzić kilkanaście dzieci z terenu gminy w czasie gdy zarządzał parafią św. Józefa Robotnika w Godowie.

Były proboszcz z Godowa podejrzany o molestowanie ministrantów i dziewczynek z chóru
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Ksiądz emeryt Kazimierz G. ma dziś 62 lata. Duchownym jest od 1983 roku, kiedy to po studiach w Wyższym Śląskim Seminarium Duchownym przyjął święcenia kapłańskie. Najpierw pomagał jako wikary w parafii Świętej Rodziny i św. Maksymiliana Kolbego w Katowicach (1983-1986), św. Apostołów Piotra i Pawła w Katowicach, św. Jadwigi w Szopienicach. W 2000 roku został proboszczem parafii św. Józefa Robotnika w Godowie. Ponadto pełnił funkcję wicedziekana dekanatu Gorzyce. Od 2006 roku, będąc na emeryturze, jest rezydentem w parafii Świętej Rodziny i św. Maksymiliana Kolbego w Katowicach.

Zdaniem śledczych z Prokuratury Okregowej w Gliwicach ksiądz miał krzywdzić dzieci w latach 2001 - 2004. Chodzi o 16 czynów względem 14 dzieci. Śledczy mają wydać w czwartek komunikat w sprawie zatrzymania księdza. Z nieoficjalnych informacji wynikina, że duchowny sadzał dzieci na kolanach, po czym dotykał je w intymne miejsca lub je masturbował, miał również stosować przemoc. - Ksiądz miał na probostwie kolekcję bajek, które puszczał im na DVD oraz dostęp do internetu, który w tamtym czasie nie był jeszcze taki powszechny. Dzieci chętnie go odwiedzały, bo duchowny pozwalał im z niego korzystać - przyznała anonimowo osoba znająca kulisy sprawy w rozmowie z katowicką "Wyborczą".

Z kolei Radio Katowice podaje, że zawiadomienie do prokuratury złożył delegat ds. ochrony dzieci i młodzieży diecezji katowickiej. Sprawa molestowania przez księdza została ujawniona w mediach społecznościowych przez jednego z pokrzywdzonych.

Do sprawy wrócimy w czwartek.



Post jednego z poszkodowanych opublikowany na portalu społecznościowym Facebook. Pisowania oryginalna, usunięto nazwisko księdza:

RELIGIA. Od tylu lat, tak ciezki i cały czas do dziś nie wyjaśniony temat .
Mam 25 lat i aktualnie jestem na rozdrożu MOJEJ wiary .

Tuż po mojej pierwszej komunii Świętej zostałem ministrantem . Moją posługę sprawowalem w kościele Rzymskokatolickim im św. Jozefa Robotnika w Godowie w czasach "ks" gXXXXXXXX oraz później . Niesyto.

W czasach posługi u "ks" kazinierza gXXXXXXXX zaczęło się całe nasze piekło... nazwisk jest więcej, ale chyba każdy z wtedy obecnych wykasował ten traumatyczny czas ze swojej pamięci...(chodzi mi równo jak o ministrantów, tak i o grupę liturgiczną-dziewczyny). Uwielbiany wtedy przez wszystkich parafian "ks" kazimierz gXXXXXXXX zapraszał mnie oraz innych ministrantów do domu parafialnego ...iiii ... " to co tukej widzisz i to co tukyj się zdarzy to zostaje w tych murach ... inaczyj mosz grzych ciynżki i nie podziesz do nieba ..."

Później zaczynały się zabawy penisem w różny sposób ...

Przez miejscową ludność uwielbiany ks KAZIK...(dramat )...

Jestem naocznyn świadkiem jak "ks":

kazimierz dziesięciokrotnie prowadził mszę świętą pod bardzo dużym wpływem alkoholu. My, jako młode dzieci widzieliśmy pełne szafy alkoholu. W tamtych czasach modne płyty DVD, płyty DVD pełne filmów pornograficznych!!! Stosy płyt porno.... TAK STOSY PŁYT PORNO!

Pewnie zastanawiacie się czemu pisze o tym dopiero teraz. Po pierwsze, gdy jako dziecko byłem zastraszany, to nie widziałem jeszcze tak na prawdę o Bożym Świecie, a myśl o rzekomym grzechu ciężkim paraliżowala mnie do nieruchomości. Po drugie( i zarazem jednak pierwsze) gdy zacząłem się oddalać od kościoła katolickiego, to bardzo mocno zbliżyłem się do Jezusa Chrystusa i Pana Bog, ponieważ moim (chociaż ciężko to zrozumieć) zdaniem w kościele katolickim niema miejsca dla Jezusa Chrystusa!!!

Jeżeli ten post jakiś cudem wyjdzie poza granice tego o czym myślę, to niech osoby poszkodowane zgłoszą się w wiadomości prywatnej.

Dziękuję za wsparcie mojej Żonie.

(acz), (art)