Wtorek, 16 lipca 2019

imieniny: Mariki, Benity, Dzierżysława

RSS

Wodzisław: mieszkańcy bloku drżą o zdrowie. "W powietrzu unoszą się włókna azbestu"

19.06.2019 19:31 | 23 komentarze | mak

Mieszkańcy bloku przy ul. Przemysława w Wodzisławiu Śląskim biją na alarm, bo drżą o swoje zdrowie. - Z bloku ściągane są płyty azbestowe. Ale sposób, w jaki jest to robione, jest karygodny i niedopuszczalny - mówi jedna z lokatorek, pani Monika. Przypomina, że pył azbestowy ma wyjątkowo szkodliwe działanie dla ludzkiego organizmu. - Płyty są rozkuwane, nie ma żadnych zabezpieczeń - dodaje.

Wodzisław: mieszkańcy bloku drżą o zdrowie. "W powietrzu unoszą się włókna azbestu"
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Blok przy ul. Przemysława 18 w Wodzisławiu Śl. Trwa tam duża inwestycja. Demontaż płyt azbestowych. Sęk w tym, że mieszkańcy mają poważne obawy, czy ich zdrowie nie jest zagrożone. - Firma, która prowadzi demontaż, nie stosuje się do norm, które obowiązują przy ściąganiu azbestu - mówi jedna z mieszkanek bloku, pani Monika.

- Zerwane płyty leżą długo na ziemi, połamane i zniszczone. A powinny być natychmiast usuwane, by do powietrza nie uwalniały się azbestowe włókna - podkreśla wodzisławianka. Kobieta denerwuje się, bo pył azbestowy ma wyjątkowo szkodliwe działanie dla ludzkiego organizmu. - Na szybach osadza się pełno azbestowych włókien. Na zewnątrz jest ciepło, więc ludzie chcą przynajmniej wieczorem otworzyć okna. Ale boimy się o nasze zdrowie - alarmuje.

Mało tego, podczas demontażu płyty azbestowe powinny być oblewane wodą, która ma zapobiegać pyleniu. - Nie ma tego. Brakuje też specjalnej, zabezpieczającej kurtyny - wylicza pani Monika.

Zdaniem mieszkańców wiele do życzenia pozostawia także zabezpieczenie terenu. - Brakuje czerwonych taśm i tabliczek informujących o tym, że prowadzone są prace przy azbeście, mimo że prawo tego wymaga - zaznacza wodzisławianka.

Mieszkańcy: brak reakcji

Blok przy ul. Przemysława 18 jest zarządzany przez Spółdzielnię Mieszkaniową ROW.

- Interweniowaliśmy u prezesa spółdzielni, ale nic sie nie zmieniło. Prezes twierdzi, że wszystko jest w porządku, że szukamy dziury w całym. Nadal brakuje przestrzegania podstawowych zasad. W przypadku azbestu, który jest niezwykle szkodliwy, takie zasady powinny być bezwzględnie przestrzegane - mówi pani Monika. Dodaje, że o sprawie został też powiadomiony Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. - W tej sytuacji liczy się czas. Mamy dokumentację, mamy zdjęcia, liczymy na pomoc - zaznacza.

Próbowaliśmy skontaktować się z prezesem spółdzielni ROW Janem Grabowieckim, ale dziś (19 czerwca) był dla nas nieuchwytny. Gdy tylko uda nam się zdobyć komentarz ze strony spółdzielni, opublikujemy go.

Azbest jest niezwykle groźny. Jest przyczyną m.in. pylicy azbestowej, chorób opłucnej oraz nowotworów. Szkodliwość włókien azbestowych zależy od średnicy i długości włókien. Najbardziej niebezpieczne są włókna cienkie, które przenikają do dolnych dróg oddechowych, wbijają się w płuca i w wyniku wieloletniego drażnienia komórek wywołują nowotwory.