Sobota, 10 kwietnia 2021

imieniny: Małgorzaty, Michała, Makarego

RSS

To była rekordowo droga zima

22.06.2019 07:00 | 0 komentarzy | art

Ponad ćwierć miliona złotych wydano z budżetu gminy na zimowe utrzymanie dróg. Tym samym pobito rekord sprzed 6 lat.

To była rekordowo droga zima
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Choć obecnie dają się nam we znaki upały, to budżetowi gminy Godów, mocniej jeszcze dała się we znaki miniona zima. - Była rekordowa pod względem pieniędzy, jakie wydaliśmy na zimowe utrzymanie dróg – przyznał na posiedzeniu Komisji Rewizyjnej Marcin Fros z Referatu Inwestycji, Ochrony Środowiska i Gospodarki Komunalnej.

Zimowe utrzymanie dróg gminnych na terenie gminy Godów w sezonie 2018/2019 kosztowało w sumie 252 tys. zł. Dla porównania rok wcześniej było to 64 tys. zł, dwa lata wcześniej 103 tys. zł, a trzy lata wcześniej, czyli w sezonie 2015/2016 raptem 58 tys. zł. W tym roku pobity został rekord z zimy 2012/2013, kiedy zimowe utrzymanie dróg kosztowało 223 tys. zł.

Oczywiście za wysokimi kosztami kryje się głównie długa i dość śnieżna zima. Ale nie tylko. - To również rosnące ceny usług, oferowane przez przedsiębiorców zajmujących się odśnieżaniem – zaznacza Fros. Uśredniona stawka wyniosła 271,04 zł za roboczogodzinę. Dla porównania rok temu było to 175,91 zł. Przy czym należy zaznaczyć, że zima zimie nie jest równa. I nie chodzi tu o długość jej trwania, a raczej o intensywność. Finalnie na wysokość roboczogodziny składa się wiele czynników, m.in. to ile godzin się odśnieża, co jest zajęciem droższym niż np. samo posypywanie solą. W tym roku odśnieżarki więcej odśnieżały, bo opadów było sporo, a więc i koszty rosły. Do tego doszły czynniki stricte ekonomiczne, czyli m.in. rosnące ceny paliw i kosztów pracy. I jeszcze jeden czynnik – zbyt mała konkurencja. - Musimy się cieszyć, że do przetargów w ogóle ktoś przystępuje. Kiedyś oferentów było wielu. Teraz zdarzają się sytuacje, że są problemy z ich znalezieniem – mówi Fros.

Z tym ostatnim problemem wiąże się kolejna niedogodność, którą odczuwają już sami kierowcy. Chodzi o długi niekiedy czas oczekiwania na odśnieżenie czy posypanie drogi. - Oczywiście, że jeśli przyjdzie gwałtowny opad śniegu, to od razu nie da się wszystkiego naraz odśnieżyć, trzeba poczekać, a ludzie nie zawsze to rozumieją. Ale też w pewnych sytuacjach mieszkańcy mieli uzasadnione pretensje i rację – powiedział radny Jacek Kołek. Marcin Fros przyznał, że w trakcie zimy pojawił się pewien kłopot na terenie Skrzyszowa, Godowa, Krostoszowic i Podbucza, które były odśnieżane przez tego samego przedsiębiorcę. - Kiedy przystępował do przetargu w naszej gminie, nie miał innych zobowiązań, a później okazało się, że przystąpił jeszcze do przetargu ogłoszonego przez powiat i zaczął się kłopot – przyznał urzędnik. Zarazem dodał, że później przedsiębiorca obniżył nieco cenę za swoje usługi.

Konkluzja obrad była taka: naciskać na wykonawców, by poprawili jakość swoich usług, tym bardziej, że nie są one tanie, z drugiej strony naciskać nie za mocno, żeby w ogóle nie zniechęcić ich do startu w przetargach.

(art)