Wtorek, 19 listopada 2019

imieniny: Elżbiety, Seweryny, Salomei

RSS

Brzezie brudne, bez boiska szkolnego i z zębami smoka przy cmentarzu

13.06.2019 09:30 | 2 komentarze | ma.w

Pierwsze typowo dzielnicowe spotkanie prezydenta miasta Dariusza Polowego, już bez namawiania raciborzan na gazyfikację, odbyło się w środę 12 czerwca w brzeskiej remizie. Przyszło ponad 40 osób. Zgłoszeń do prezydenckiego kajetu było ponad 30.

Brzezie brudne, bez boiska szkolnego i z zębami smoka przy cmentarzu
Goszczącym w Brzeziu włodarzom przyszło wysłuchiwać różnych narzekań ze strony miejscowych
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Do dzielnicy zjechali obaj zastępcy Polowego oraz wiceprzewodniczący rady Marian Czerner. W rolę gospodarza wcielił się szef rady miasta i brzeski radny Leon Fiołka.

Na pierwszy ogień poszli strażacy, pytając dlaczego obcięto im w tym roku fundusze na remonty w remizach (nie tylko w Brzeziu to odczuli). - To nie ja, to poprzednik (czyli Mirosław Lenk) – mówił ochotnikom Dariusz Polowy. Podkreślił, że realizuje przygotowany przez Lenka budżet, w dodatku uszczuplony o 4 mln zł, bo opóźniła się budowa bloków przy Łąkowej i Bank Gospodarki Krajowej nie przyznał jeszcze Miastu spodziewanej wcześniej premii. Prezydent obiecał jednak sprawdzić sytuację strażackich funduszy remontowych.

Drugim punktem zapalnym okazał się niedokończony remont ulicy Dębicznej. Jej mieszkaniec stwierdził, że tej obszar wyglądał jak trzeci świat”, ale za poprzedniej władzy prace stopniowo postępowały. Dlatego za „śmieszne” uznaje, że za nowych rządzących utknęły one w miejscu. Temat omówił wiceprezydent Dominik Konieczny, twierdząc, że to wina starostwa, które mimo miejskiej dotacji nie podejmuje prac. - Mają ważniejsze wydatki jak szpital i remont Gamowskiej – wyliczał zastępca. Dariusz Polowy dodał, że starosta ma miejską część puli wydatków na stole. - To jego decyzja. Przecież mu ręki nie wykręcę, żeby zmusić – oznajmił pod gradem pytań.

Wypowiedział się również na temat stanu chodnika przy ul. Wygonowej, będącego drogą do szkoły. Mieszkanka określiła, że jest tam okropnie, z czym Konieczny polemizował. Dorzucił jeszcze, że ludzie i tak idą tam po drodze zamiast korzystać z chodnika. - Wiem, bo często tam jeżdżę – podkreślił. Uwagi tej samej pani dotyczyły jeszcze braku ścieżki rowerowej od ulicy Brzeskiej, za starymi torami w kierunku Raciborza. Wiceprezydent pocieszył ją wieścią o rychłym remoncie Drogi Wojewódzkiej 935, od mostu na Uldze, do Rzuchowa.