środa, 26 lutego 2020

imieniny: Aleksandra, Mirosława, Dionizego

RSS

Zaczęło się od kursu rzeźby w węglu. 70-lecie ogniska plastycznego w Rydułtowach

20.05.2019 07:00 | 0 komentarzy | mak

70 lat minęło! Państwowe Ognisko Plastyczne im. Ludwika Konarzewskiego seniora w Rydułtowach świętuje okrągły jubileusz. Były anegdoty, wspomnienia, życzenia. - Ognisko wniosło tyle barw, tak wiele kolorów nie tylko w życie Rydułtów, ale i całego regionu - mówiła Kornelia Newy z zarządu powiatu wodzisławskiego.

Zaczęło się od kursu rzeźby w węglu. 70-lecie ogniska plastycznego w Rydułtowach
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

"Ognisko wniosło bardzo wiele w moje życie", "Najmilej wspominam ludzi, zawsze bardzo ciepłą, domową atmosferę, cenne wskazówki no i brak presji", "Uczęszczając na lekcje rzeźby, rysunku, malunku i grafiki okryłam swój talent plastyczny, a jednocześnie znalazłam swoje powołanie architektoniczne", "Po południu wsiadałam do autobusu, wtedy jeszcze PKS z Rybnika do Rydułtów, z uśmiechem na twarzy pędziłam - czy ciepło czy mróz - do ogniska. Odnajdywałam tam spokój, a jednocześnie nakręcałam się w tworzeniu" - to tylko garść ze wspomnień absolwentów Państwowego Ogniska Plastycznego w Rydułtowach. A okazją do ich wypowiedzenia był jubileusz placówki - 70-lecie jej istnienia.

Konarzewscy

Tak naprawdę wszystko zaczęło się 1 grudnia 1945 r. od kursu rzeźby w węglu. Inicjatorem był Ludwik Konarzewski senior - wybitny malarz, rzeźbiarz, pedagog. Początkowo kurs odbywał się w opuszczonej poniemieckiej stolarni. A w jego ramach także zajęcia z zakresu rysunku, modelowania w glinie czy drewnie. Przychodziły dzieci, ale też młodzież i dorośli. W tym czasie powstało wiele rzeźb o tematyce górniczej. Organizowano wystawy, wysyłano prace za granicę. Sława placówki zaczęła szybko rosnąć.

W 1949 r., a więc 70 lat temu, kurs przejęło ówczesne Ministerstwo Kultury i Sztuki. Nadało placówce statut Państwowego Ogniska Kultury Plastycznej. To oficjalny początek istnienia ogniska. Pomoc Ludwika Konarzewskiego juniora, który w tym czasie kończy Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie, pozwoliła na rozszerzenie zajęć. Wprowadzono naukę malarstwa, historii sztuki, kształtowania form użytkowych i liternictwo. Nauka trwa trzy lata. W 1950 r. ognisko przeniosło się do lokali sklepowych przy ul. Ofiar Terroru. Poza placówką młodzież uczestniczy w plenerach malarskich w Istebnej, z którą związani są Konarzewscy. Nadal większość uczniów pochodzi z okolic Rydułtów, a część dojeżdża z innych miast Śląska.

2 października 1954 r. Ludwik Konarzewski senior umiera. Dyrektorem placówki zostaje jego syn - Ludwik. Złe warunki lokalowe powodują, że trzeba myśleć o zmianie siedziby. Powstaje dokumentacja techniczna budynku, który miał stanąć przy ul. Pośpiecha. Projekt siedziby placówki opracował architekt Stanisław Konarzewski, brat Ludwika Konarzewskiego juniora. Długie lata starań o zmianę warunków lokalowych nie przynoszą jednak efektu. Przeciwnie, istnieją projekty likwidacji placówki lub przeniesienia jej do Rybnika. Dopiero w 1965 r. ognisko otrzymuje nową siedzibę – skrzydło internatu Szkoły Górniczej przy ul. Mickiewicza 23.

Duże zaangażowanie wykładowców i słuchaczy powoduje, że absolwenci ogniska odnoszą wiele sukcesów w kraju i zagranicą. Na przestrzeni kilkudziesięciu lat nakręcono kilka filmów dokumentalnych o działalności placówki. Pierwszy został nakręcony przez wybitnego reżysera Kazimierza Kutza.

Wybór patrona

W roku szkolnym 1976/77 dyrekcję Państwowego Ogniska Plastycznego obejmuje urodzona w Rydułtowach uczennica Ludwika Konarzewskiego juniora, absolwentka Akademii Krakowskiej – Wydział Grafiki w Katowicach Urszula Berger-Styczeń. We wrześniu 1998 r. cała społeczność szkolna wzięła udział w tajnym głosowaniu, w efekcie którego wybrano Ludwika Konarzewskiego seniora na patrona placówki. Nadanie imienia odbyło się 17 września 1999 r. Obecnie dyrektorem ogniska jest dr hab. Franciszek Nieć. Nauczycielami w ognisku - Anna Miguła, Justyna Reclik i Marzena Długosz. Ognisko działa w pięknym budynku przy ul. Mickiewicza 33.

Barwny jubileusz

- Chciałbym podkreślić rolę nauczycieli i współpracowników ogniska - chwalił całą załogę dyrektor Franciszek Nieć podczas jubileuszu, który odbył się 17 maja. Uroczystość była jedyna w swoim rodzaju. Nie tylko za sprawą wyjątkowej atmosfery panującej w ognisku, ale też osobowości prowadzącego wydarzenie - w tej roli dyrektor Nieć.

Były anegdoty, wspomnienia, życzenia. - Kilkadziesiąt lat działalności i osiągnięć ogniska stanowi piękną kartę w historii nie tylko ziemi wodzisławskiej, ale także całego regionu i kraju. Ognisko jest prawdziwą kuźnią artystów - mówiła Krystyna Kuczera z zarządu powiatu wodzisławskiego. Razem z Kornelią Newy - byłą burmistrz Rydułtów, a obecnie członkinią zarządu powiatu - wręczyła urodzinowy prezent dla ogniska od władz powiatu wodzisławskiego - czek w wysokości 5 tys. zł. Kornelia Newy - jak podkreślała - celowo tego dnia przywdziała kolorowy strój. Symbolicznie. Dlaczego? - Ognisko wniosło tyle barw, tyle kolorów w życie nie tylko Rydułtów, ale i całego regionu. Za te barwy serdecznie dziękujemy - powiedziała.

Trzy sztuki

Podziwu dla rydułtowskiej placówki nie krył Włodzimierz Gorzelańczyk z Centrum Edukacji Artystycznej Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. - To jest bardzo dobre ognisko - przyznał. Podkreślił też rolę samorządu. - Przyjechałem wcześniej do Rydułtów i zrobiłem sobie spacer. W tym mieście dominują trzy piękne sztuki. Sztuka ogrodu, sztuka rekreacji, ale wyraźnie widać też dbałość o sztuki plastyczne. Losy absolwentów ogniska pokazują, że jest to wyjątkowa jednostka - powiedział.

- Czym byłyby Rydułtowy, Gaszowice, powiat wodzisławski i cały region gdyby nie ognisko? - pytał z kolei burmistrz Rydułtów Marcin Połomski. Podkreślał, że placówka uczy wrażliwości. - Ta wrażliwość została tu wykuta - mówił.

W uroczystości wzięła też udział malarka Iwona Konarzewska, wnuczka Ludwika Konarzewskiego seniora. - Dziadek całe życie podróżował między Rydułtowami, Katowicami a Istebną - wspominała. Dodała, że sama przyszła na świat w 1949 r., czyli w momencie, gdy rozpoczęty przez Ludwika Konarzewskiego seniora kurs stał się oficjalnie ogniskiem. - Życzę wam dalszej wytrwałości, dalszych sukcesów i dużo radości z rzeźbienia, malowania, grafiki - zwróciła się do wszystkich, którzy tworzą ognisko plastyczne w Rydułtowach.