Poniedziałek, 27 maja 2019

imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

RSS

Strajk nauczycieli. Opozycja krytykuje Polowego za brak zajęć

25.04.2019 13:00 | 1 komentarz | ma.w

Radny Michał Kuliga wystąpił na kwietniowej sesji z krytyką - w imieniu opozycyjnego klubu "Razem dla Raciborza" - adresowaną do prezydenta miasta Dariusza Polowego. Włodarz musiał wysłuchać cierpkich uwag odnośnie postępowania magistratu w czasie protestu nauczycieli.

Strajk nauczycieli. Opozycja krytykuje Polowego za brak zajęć
Radny opozycji Michał Kuliga zaatakował na sesji prezydenta miasta
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Stanowisko Klubu Radnych Razem dla Raciborza wobec braku działań Prezydenta Miasta Racibórz i Wydziału Edukacji Kultury i Sportu w zakresie zapewnienia opieki uczniom raciborskich szkół w okresie protestu nauczycieli.

Wyrażamy swój sprzeciw i dezaprobatę wobec braku działań prezydenta miasta i podległych mu urzędników w zakresie próby zapewnienia opieki raciborskim uczniom w czasie protestu nauczycieli i pracowników raciborskich placówek oświatowych.

Sprowadzanie protestu nauczycieli tylko do egzaminów gimnazjalnego, ósmoklasisty i problemu wynagradzania uważamy za nieprofesjonalne i próbę odwrócenia uwagi od powagi sytuacji.

Od ponad dwóch tygodni w raciborskich placówkach oświatowych nie odbywają się zajęcia lekcyjne i opiekuńcze, a rodzice nie są w stanie w pełni zapewnić opieki dzieciom z uwagi na swoją aktywność zawodową. Wiele miast w Polsce, wspomagając rodziców, organizuje w podległych sobie jednostkach zajęcia kulturalne, sportowe i rekreacyjne. O takie zajęcia apelowali radni Rady Miasta Racibórz długo przed rozpoczęciem strajku pracowników oświaty.

Brak choćby próby organizacji zajęć dla raciborskich uczniów w Arenie Rafako, raciborskim Aquaparku czy obiektach Raciborskiego Centrum Kultury oraz Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej, bazy sportowej Ośrodka Sportu i Rekreacji uważamy za nieprofesjonalne i nieodpowiedzialne.

Do uwag przedstawionych w przemówieniu Michała Kuligi odniósł się na sesji prezydent Dariusz Polowy. Zauważył, że akcje, o które prosili wcześniej radni (dr Ludmiła Nowacka oraz Paweł Rycka i M. Kuliga) "może byłyby fajne", ale do miejskich placówek oświatowych przychodzi w czasie strajku więcej nauczycieli niż dzieci. Polowy podał dane ze środy 24 kwietnia: do placówek przyszło ogółem 110 dzieci, a w pracy było 91 nauczycieli. Takie statystyki oznaczają, że pod opieką mogłoby się znaleźć ponad 2000 przedszkolaków i uczniów.

Już po sesji rozmawialiśmy na temat wypowiedzi prezydenta Polowego z radnym Kuligą. Ten oznajmił nam, że Dariusz Polowy nie rozumie, że do placówek miejskich przychodziłoby znacznie więcej dzieci, gdyby Miasto zapewniło im realną opiekę i zajęcia, jakie proponowali dr Nowacka i radni z Razem dla Raciborza. - Chodziło o działania wyprzedzające, których zabrakło w Raciborzu - ocenił M. Kuliga. Urzędnikom z Batorego jeszcze na sesji polecał kontakt z magistratem w Sosnowcu jako udane jego zdaniem rozwiązanie problemu opieki nad dziećmi na czas strajku.