Piątek, 26 lutego 2021

imieniny: Aleksandra, Mirosława, Dionizego

RSS

Jerzy Mazur. Fotograficzny snajper z Wodzisławia

12.04.2019 14:40 | 0 komentarzy | juk

Spod jego ręki wychodzą niesamowite zdjęcia, na których krajobraz i zwierzęta tworzą jedną niepowtarzalną kompozycję. „Husaria” i „Poranne rozmowy czapli siwej” to jedne z najsłynniejszych fotografii Jerzego Mazura. Nam opowiedział o sztuce kamuflażu, oczekiwaniu i dbaniu o przyrodę.

Jerzy Mazur. Fotograficzny snajper z Wodzisławia
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

WODZISŁAW ŚL. Fotografia przyrodnicza należy do najtrudniejszych, ale zarazem najbardziej pasjonujących gatunków fotografii. Wymaga nie tylko dobrego oka, niezłego sprzętu, czasu i poświęcenia, ale także odrobiny szczęścia. Jerzy Mazur z Wodzisławia Śl. pierwszy raz wziął do ręki aparat w wieku dziewięciu lat. Od tego czasu najchętniej świat ogląda przez obiektyw. Od czterech lat jego pasją stało się kolekcjonowanie zdjęć różnorodnych gatunków zwierząt.

Wtopić się w otoczenie

Z aparatem można go spotkać przede wszystkim w naszym regionie. Na właściwe ujęcia czatuje w okolicach Olzy i Odry, na Wielikącie czy Łężczoku. Gdy ma okazję, wybiera się w inne części kraju. - Żeby zrobić ciekawe zdjęcie, nie zawsze trzeba podróżować bardzo daleko. Bywa, że mogą powstać np. w przydomowych ogrodach - mówi wodzisławianin. Jak podkreśla, poza miejscem liczy się również... dobra sztuka kamuflażu. - Po prostu trzeba się schować, być niewidzialnym dla zwierząt - mówi. - Często wystarczy tylko zasłona z materiału. Nadaje się też siatka maskująca - wylicza wodzisławianin. - My fotografowie musimy wszystko widzieć, ale dla zwierząt musimy być niewidzialną bryłą - dodaje.

Zabawa w podchody

Wykonanie dobrego zdjęcia przyrodniczego nie jest wcale łatwe. Trzeba przede wszystkim uzbroić się w cierpliwość. Jak długo można czekać na odpowiedni moment i wymarzone zdjęcie? Pasjonaci, tacy jak Jerzy Mazur, wiedzą, że bardzo długo. - Czasem fotografowanie przypomina zabawę w podchody, podczas której należy za każdym razem śledzić i przewidywać ruchy przeciwnika - przyznaje wodzisławianin. Wiąże się to z godzinami, czasem dniami spędzonymi w terenie, w różnych warunkach atmosferycznych. - Jeżeli uda się uchwycić moment, kiedy ptak zrywa się do lotu lub ląduje, kąpie się w wodzie, trzyma w dziobie pożywienie, walczy z innymi ptakami, przyjął dziwną i niespotykaną pozycję to wtedy jestem bardzo zadowolony. Zrobienie ładnego portretu lub zdjęcia atlasowego w ładnej scenerii i przy ciekawym świetle też mnie uszczęśliwi - przyznaje Jerzy Mazur.

Nauka i obserwacja

Dlatego bycie fotografem dzikich zwierząt, nie polega na robieniu tylko zdjęć. - Można powiedzieć, że fotograf przyrody jest jak snajper, który w skupieniu wyczekuje odpowiedniego momentu - mówi Jerzy Mazur. - Dlatego ważna jest obserwacja otaczającej przyrody i zgłębianie o niej wiedzy - dodaje. Pomóc w tym może fachowa literatura, która pozwoli o wybranym obiekcie fotograficznym dowiedzieć się jak najwięcej. - Trzeba również umieć rozpoznawać dźwięki, po których można zwierzynę namierzyć. To wiąże się z częstymi wizytami w terenie - dodaje wodzisławianin.

Bez szkody dla przyrody

Jerzy Mazur podkreśla, że fotograf przyrody to przede wszystkim osoba podchodząca z wielką pasją do dzikiej natury. Pogłębia swoją wiedzę przyrodniczą, doskonali często skomplikowany warsztat techniczny, ale również angażuje się w ochronę przyrody. - Zdjęcia przyrodnicze powinny być promocją natury, jej dzikich obszarów i żyjących tam roślin oraz zwierząt, a także wpływać na pogłębienie ludzkiej wrażliwości w zakresie ekologii i zachęcać do działań na rzecz ochrony przyrody - mówi. Dlatego dobro przyrody jest znacznie ważniejsze od wykonania, nawet perfekcyjnego zdjęcia. - Nie powinno się robić zdjęć ptaków w gniazdach czy dorosłych osobników z pisklętami. Przez takie bezmyślne zachowanie ptaki mogą poczuć się zagrożone i w efekcie porzucić młode - wyjaśnia. - Do tego typu fotografii trzeba podejść bardzo odpowiedzialnie i ostrożnie - podkreśla.

Ważne zdjęcia

Wodzisławianin za swoje fotografie kilkukrotnie został już doceniony. Znalazł się w m.in. w gronie laureatów Konkursu Fotograficznego Empikfoto 2016. Za zdjęcie zatytułowane „Husaria”, w kategorii natura, przyznano mu drugie miejsce. Został również dostrzeżony w siódmej edycji prestiżowego Konkursu Fotograficznego National Geographic. Zdjęcie jego autorstwa pn. „Poranne rozmowy czapli siwej” w kategorii polskie krajobrazy zajęło piąte miejsce. Dzięki temu wyróżniona fotografia znalazła się w wyjątkowym kalendarzu na 2018 r., sygnowanym nazwą National Geographic. - Jestem dumny z tych zdjęć - przyznaje pan Jerzy. (juk)