Sobota, 20 lipca 2019

imieniny: Czesława, Hieronima, Eliasza

RSS

Kultura

Noc z Tetraedrem [ZDJĘCIA]

02.04.2019 11:01 | 1 komentarz | rck

Międzynarodowy Dzień Teatru w RCK był obchodzony w piątek 29 marca 2019. Z tej okazji przygotowano Noc Teatrów z macierzystym zespołem Tetraedru w roli głównej. Na ten czas scena sali widowiskowej RDK zamieniła się w centrum teatralne, w którym widzowie spędzili czas od godz. 18.00 do północy.

Noc z Tetraedrem [ZDJĘCIA]
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Pierwszym wydarzeniem były "Krwawe historie" w wykonaniu młodszej grupy Tetraedru. Spektakl do słów XIX-wiecznego poety i bajkopisarza, Stanisława Jachowicza, dał przykład jak słowo z dawnych bajek i wierszyków dla dzieci może stać się tworzywem emocjonującego przedstawienia, w którym zabawa formą nie wyklucza dramatu. Oszczędny gest, proste rekwizyty i przejmująca muzyka z off-u to recepta na sukces, którym jest duch pracy w zespole oraz pierwsze wtajemniczenie młodziutkich aktorów w arkana teatru.

Wykonawcy wraz z gośćmi i widzami na godzinę przenieśli się do hallu I piętra, gdzie Raciborski Klub Fotograficzny "W kadrze" zaprezentował czarno-białą wystawę pt. Festiwal w obiektywie. Zgromadzone zdjęcia przypomniały trzydniowy Festiwal z X 2018, który umieścił Racibórz na teatralnej mapie Polski. Wicedyrektor RCK, Anna Kokolus, z wielką serdecznością witając przybyłych, podkreśliła rolę teatru w działalności Raciborskiego Centrum Kultury, a wywołany przez nią szef klubu, Ireneusz Burek, przybliżył jego historię i działalność. Po chwili w pięknym fotelu miejsce zajęła gospodyni tego wieczoru. Z rozmowy Marka Rapnickiego z Grażyną Tabor, twórczynią i reżyserem Teatru "Tetraedr", goście mogli zorientować się, że ostatnie kilkanaście miesięcy to był dobry czas dla niezależnego teatru w Raciborzu, a ekipa RCK z wielką nadzieją przystępuje do przygotowań II Festiwalu Teatralnego.

Po powrocie na scenę obejrzano 35-minutowy monodram Agnieszki Rajdy pt. "Pływak". W tej trudnej konkurencji młoda aktorka Tetraedru błysnęła dużym talentem, hipnotyzując audytorium monologiem wg powieści niemieckiej pisarki pochodzenia węgierskiego, Zsuzsy Bánk. Przejmująca historia o losach rodziny węgierskiej w czasach po rewolucji 1956 została opowiedziana przez Agnieszkę Rajdę w sposób bardzo głęboki, elegijny, z wykorzystaniem jedynie... wiadra z wodą oraz kilku granitowych otoczaków jako rekwizytów.

W następnej odsłonie Agnieszka Rajda, już w towarzystwie trójki kolegów, Łukasza Czogalika, Marcina Franaszka i Jakuba Tabora, zaprezentowała oprócz talentu zmysł sceniczny oraz dużą sprawność fizyczną. Grany już po raz kolejny, a rozpisany na cztery głosy spektakl "Blaszany bębenek" według Gűntera Grassa, przeniósł widzów do Gdańska tuż przed wybuchem II wojny światowej. Historia małego dobosza, Oskara Matzeratha, potrafiącego wychwycić z rzeczywistości „znaki zwiastujące nieszczęście” jest lapidarną lekcją historii, a także autorską wypowiedzią Grażyny Tabor na temat konformizmu i sprzeciwu, indywidualizmu oraz mechanizmów "stadnych". Dzięki młodym artystom, jak zwykle ascetyczny w formie, a przez to wymowny spektakl dał próbkę wielkich reżyserskich możliwości G.Tabor.

W finale Fundacja "Szafa gra" z Ornontowic pokazała przedstawienie pt. "Baby", ukazujące w lekko komediowym stylu specyfikę życia na Śląsku. Olga Chrzan, Nina Wolska oraz Maria Baładżanow to laureatki, zresztą tak jak Tetraedr, konkursu na najlepszy spektakl The Best Off 2018. Tekst Sandry Jaworudzkiej w reżyserii Iwony Woźniak wywołał śmiech i aplauz licznie, mimo późnej pory, zgromadzonych widzów. Lżejsze w formie przedstawienie gości, po mocnych, przejmujących spektaklach Tetraedru, dało chwilę oddechu, ukazując różnorodność propozycji teatralnych.

Frekwencja na wszystkich przedstawieniach – łącznie blisko dwieście osób – pozwala stwierdzić, iż teatr offowy na dobre zadomowił się w naszym mieście.

źródło: RCK, fot. Klub fotograficzny "W kadrze"