Sobota, 20 kwietnia 2019

imieniny: Agnieszki, Czesława, Amalii

RSS

Mieszkańcy Rydułtów wpuszczeni w kanał? Oczekiwali przynajmniej informacji

24.03.2019 16:00 | 9 komentarzy | mak

Mieszkańcy ulic Piecowskiej i Szyszki w Rydułtowach nie kryją rozgoryczenia. Wierzyli, że wkrótce ich domostwa zostaną podłączone do kanalizacji sanitarnej. Okazuje się, że kanalizacja będzie, ale nie dla wszystkich. Dlaczego? Bo zabrakło pieniędzy.

Mieszkańcy Rydułtów wpuszczeni w kanał? Oczekiwali przynajmniej informacji
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Największy żal mieszkańcy mają o to, że nikt ich o problemie nie poinformował. Dlatego przyszli na ostatnią sesję rady miasta w Rydułtowach, żeby powiedzieć, co na ten temat sądzą.

– Przyszliśmy tu, ponieważ problem jest poważny. Sprawa dotyczy budowy kanalizacji. Kilka dni temu jako mieszkańcy dowiedzieliśmy się, że inwestycja została częściowo wstrzymana. Pracownicy Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji i Wodzisławiu potwierdzili, że zabrakło pieniędzy. Jesteśmy tą informacją bardzo zdziwieni - przyznała Agnieszka Wdowiak, mieszkanka ul. Szyszki i jednocześnie była rydułtowska radna.

Wstrzymali się z inwestycjami

Pierwotnie plan był taki - ul. Szyszki i duży odcinek Piecowskiej miały być skanalizowane. Ale nastąpiła zmiana. Okazuje się, że na razie tylko część domostw przy Piecowskiej - te po jednej stronie drogi - zostaną podłączone do kanalizacji. Domostwa po drugiej stronie Piecowskiej i przy Szyszki na razie nie. Bo inwestycja została podzielona na etapy. - Pracownicy PWiK-u przychodzili do mieszkańców, były robione mapki i plany. Wielu mieszkańców podpisywało zgody wstępne. Nagle dowiedzieliśmy się, że tylko niektórzy zostaną podłączeni, a inni nie - opisywała problem Agnieszka Wdowiak. - A przecież część mieszkańców wstrzymała się nawet z inwestycjami na swoich posesjach, bo byli przekonani, że kanalizacja będzie - dodała.

W tej sytuacji mieszkańcy zwrócili się o wsparcie do radnego Adama Meslika. Ten skontaktował się z rydułtowskimi urzędnikami, żeby sprawę wyjaśnić. - I tak naprawdę wtedy okazało się, że pracownicy urzędu miasta nie mieli pojęcia, że prace związane z budową kanalizacji zostały wstrzymane - nie kryła zdziwienia mieszkanka ul. Szyszki.

Bez informacji

Mieszkańcy nie rozumieją, dlaczego nikt ich wcześniej nie poiformował, że nie wszyscy zostaną podłączeni do kanalizacji. - Chcę zaznaczyć, że początkowo nikt nie mówił o etapach. Przekazywano nam, że plan budowy kanalizacji dotyczy ul. Piecowskiej i Szyszyki, a nie konkretnych numerów domów - tłumaczyła Agnieszka Wdowiak i przypomniała, że nawet w miejskim informatorze „Na ratuszu” była informacja w tej sprawie. - Jako mieszkańcy jesteśmy rozżaleni, bo przecież jest miejska strona internetowa, miejska gazetka, miejski profil na Facebooku, mamy swoich przedstawicieli w PWiK-u. Więc dlaczego nikt nie poinformował mieszkańców o tym, że inwestycja stanęła w miejscu? - dziwiła się mieszkanka.

Tak naprawdę to sami mieszkańcy dzięki swojej dociekliwości zdobyli informacje w tej sprawie. Gdyby nie ich zaangażowanie, dalej żyliby w niewiedzy. A nie takiej postawy oczekują od urzędników. – Rozumiemy, że miasto nie jest inwestorem. Rozumiemy też, że w PWiK mogło zabraknąć środków. Ale wypadałoby o tym wszystkim powiadomić mieszkańców. Chodzi o przepływ informacji - kontynuowała Agnieszka Wdowiak.

– Dla nas jest najważniejsze, żeby kanalizacja była. Dlatego pytamy, czy urząd w Rydułtowach może pośredniczyć między nami a PWiK. Żebyśmy byli zorientowani co dalej - mówił z kolei inna mieszkanka.