Wtorek, 19 listopada 2019

imieniny: Elżbiety, Seweryny, Salomei

RSS

Krzyżanowice pod opieką św. Anny

03.03.2019 07:00 | 0 komentarzy | red.

Wioska o tej pobożnej nazwie, leżąca w połowie drogi między Raciborzem i Chałupkami, ma swój urok i swoje ambicje: jest siedzibą gminy, posiada zabytkowy pałac – dziś klasztor i Dom Opieki Społecznej – i ma piękny, zabytkowy kościół. W ubiegłym roku obchodził 225. rocznicę poświęcenia - pisze ks. Jan Szywalski.

Krzyżanowice pod opieką św. Anny
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Sama miejscowość Krzyżanowice ma ponad 700 lat, pierwsze bowiem wspomnienie o niej pochodzi z 1285 r., i znajduje się w dokumentach arcybiskupa gnieźnieńskiego. To świadczy o tym, że była tu także parafia.

Spekuluje się nad pochodzeniem nazwy, jedni przypuszczają, że było tu skrzyżowanie dróg handlowych, albo może stał tu znaczący krzyż przydrożny, ale na pewno ma związek z krzyżem, bo też i niemiecka nazwa brzmi Kreuzenort, chociaż kościół nosi imię św. Anny.

Nieco historii

Wioska przechodziła losy księstwa raciborskiego: wpierw należała do Polski, później do Czech, Austrii, wreszcie Prus i Rzeszy Niemieckiej, a po II wojnie światowej wróciła do Polski. Ludność mówiła w 90% po polsku, ale w czasie plebiscytu w 60% opowiedziała się za Niemcami. Jako parafia należała do diecezji wrocławskiej (nie ołomunieckiej); dziś naturalnie do opolskiej. Przez wieki była częścią dekanatu raciborskiego, a od 1912 r. dekanatu tworkowskiego.

Kościół

Na miejscu obecnego kościoła stał kiedyś drewniany. Według akt z 1679 r. był pod wezwaniem Narodzenia NMP i miał 13 m długości, a 7 m szerokości. Niedługo potem obok kościoła postawiono murowaną wieżę.

Budowa nowego kościoła

W 1782 r. do parafii przybył ks. Peter Umlauf. To on zainicjował budowę murowanego kościoła na miejscu drewnianego. Budowę jego rozpoczęto w 1791 r., a już z w 22 października 1793 r. mógł go poświęcić ks. dziekan Johann Szczyrba z Janowic. Podwyższono także wieżę. Dach był kryty gontem. Patronat nad kościołem miał książę Lichnowski, który okazał się bardzo hojny i ufundował główny ołtarz.

Ks. Umlauf zmarł rok po ukończeniu budowy kościoła. Następca jego, ks. Moritz, uzupełnił wystrój kościoła; wieża otrzymała spiczasty stożek o wysokości 15 m. Następny zaś ksiądz wyposażył kościół w ozdobną ambonę.

Bardzo poważanym proboszczem był ks. Paul Porschke – dziekan dekanatu. Z jego czasów pochodzi obraz św. Anny, którego wymalowanie powierzył artyście z Kłodzka Hermanowi Richterowi. Podczas ostatniej wojny obraz był mocno uszkodzony, ale o jego naprawę postarały się siostry z klasztoru krzyżanowickiego.

Zniszczenia ostatniej wojny

W Raciborzu byli już Rosjanie, gdy 4 kwietnia 1945 r. oblany fosforem płonął kościół w Krzyżanowicach. Runął szczyt wieży, na szczęście nie na sklepienie kościoła, lecz na plac obok remizy. Niemałe też były zniszczenia we wnętrzu kościoła. Szczęśliwie ocalał główny ołtarz, choć musiał być poddany renowacji. Ks. Rajmund Grochla odprawił mszę świętą stojąc u wejścia pod wieżą, zaś ludzie stali na placu. Później przeniesiono nabożeństwa na plebanię, a od 1947 r. do 1949 r. do kaplicy klasztornej.

W pracach przy kościele była zaangażowana cała parafia. W październiku 1949 r. mógł być kościół na nowo poświęcony. Rok później wstawiono ławki, a w 1951 r. nowe dzwony, choć tylko żeliwne, wykonane w Łodzi, zastąpione ostatnio przez spiżowe z ludwisarni Felczyńskich z Taciszowa.