Niedziela, 16 czerwca 2019

imieniny: Aliny, Justyny, Benona

RSS

Szpital ma się pozbyć łóżek. Co to oznacza dla pacjentów?

06.02.2019 07:00 | 6 komentarzy | ma.w

Nowe regulacje resortu zdrowia przewidują w szpitalach większą liczbę pielęgniarek przy łóżkach pacjentów. W przypadku Raciborza oznacza to konieczność zatrudnienia dodatkowego personelu – 74 pielęgniarek. Dyrekcja nie chcąc ponosić kosztów, zaproponowała radnym likwidację 83 łóżek na Gamowskiej. – Pacjent na tym nie straci – zapewnia dyrektor Ryszard Rudnik. Nie wierzy mu opozycja z rady powiatu. Pielęgniarki już protestują w NFZ, a lecznicy grożą miliony kary.

Szpital ma się pozbyć łóżek. Co to oznacza dla pacjentów?
Dyrektor Ryszard Rudnik, przewodnicząca powiatowej komisji zdrowia Katarzyna Dutkiewicz
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Dyrektor Rudnik twierdzi, że szpital nie jest w stanie spełnić nowych, ministerialnych wymogów, bo nie jest w stanie zatrudnić tylu nowych pielęgniarek. By dostosować się do przepisów potrzebowałby nowych 74 pielęgniarek. Z wiedzy Rudnika wynika, że nie znajdzie ich na rynku pracy, ale ważniejsze, że księgowy z Gamowskiej musiałby mieć w kasie dodatkowe 4,5 mln zł na wypłaty dla nich. Tymczasem szpital już potrzebuje zastrzyku prawie 10 mln zł na płace by utrzymać obecny stan personelu. Powiat zapłaci medykom wypuszczając obligacje, co zadłuży samorząd na kolejne lata.

Inni już redukują

– Fizycznie nie zlikwidujemy tych łóżek. Chodzi tylko o statutową ich liczbę w szpitalu – uspokaja dyrektor i przywołuje przykłady z innych szpitali w Polsce, które dokonują podobnych „cięć”. W Rybniku już jest mniej łóżek (o 120), w Jastrzębiu-Zdroju też (o 40), a w Kędzierzynie-Koźlu ma to wkrótce nastąpić. – Czy warto być wśród pierwszych rezygnujących z łóżek wobec nowych regulacji? Może zaczekajmy, niech inni to przetestują, zanim my zdecydujemy – komentuje te informacje Franciszek Marcol radny PiS.

Od lat wiadomo, że lecznica w Raciborzu nie pracuje na pełnych obrotach i wykorzystuje tylko 60% swoich możliwości. Wynika to z realizacji kontraktu z NFZ i braku możliwości prowadzenia odpłatnych świadczeń w publicznej placówce. – Zatrudnilibyśmy nowe pielęgniarki do pustych łóżek – wyjaśnia R. Rudnik.

Redukcję liczby łóżek poprzez zmianę zapisów w statucie dyrektor określa jako „niezbyt fajne zachowanie”. Mówi o nim także, że jest „głupie, niepoważne”, ale nie widzi lepszego dla szpitala rozwiązania.

Co ciekawe – przed zmianą przepisów przez resort zdrowia szpital rejonowy miał nadwyżkę w stanie zatrudnienia pielęgniarek, o 30 osób. Po nowelizacji jest ich z kolei 74 za mało.

Trzy pytania opozycji

Inne spojrzenie na problem z łóżkami ma Katarzyna Dutkiewicz, w tej kadencji przewodniczą komisji zdrowia w radzie powiatu. Podkreśla, że to środowisko pielęgniarek i położnych postulowało zmiany w przepisach, twierdząc, że do obsługi pacjentów jest za mało pielęgniarek. Zastanawia ją czy plany dyrektora Rudnika nie doprowadzą do: 1) utraty części kontraktu przez szpital; 2) wydłużenia oczekiwania na miejsce w szpitalu; 3) zwiększenia liczby pacjentów obsługiwanych przez pielęgniarkę?

Na wątpliwości przewodniczącej dyrektor szpitala odpowiada, że przy ryczałtowej formie rozliczania świadczeń zdrowotnych, liczba łóżek w lecznicy nie ma znaczenia dla realizacji kontraktu. Ryszard Rudnik twierdzi, że rozmawiał w tej sprawie z dyrektorem NFZ. – Nie powinno być problemów – zaręcza. Kontrakt będzie realizowany w oparciu o stan posiadania po zmianach. – Mniej pacjentów nie przyjmiemy, nie ma takich zagrożeń – zapewnia szef szpitala. Z dotychczasowej praktyki wynika, że łóżka są dostawiane tam, gdzie są potrzebne – przeważnie na tzw. internach. – To tzw. dostawki w momentach nagłych zwiększeń liczby pacjentów – mówi Rudnik.

Ludzie:

Franciszek Marcol

Franciszek Marcol

Radny Powiatu Raciborskiego.

Katarzyna Dutkiewicz

Katarzyna Dutkiewicz

Radna Powiatu Raciborskiego.

Marek Kurpis

Marek Kurpis

Wicestarosta Powiatu Raciborskiego.