Poniedziałek, 22 lipca 2019

imieniny: Magdaleny, Bolesławy, Marii

RSS

Miejski autobus utknął na śliskiej drodze. A mieszkańcy ostrzegali, że tak będzie...

04.02.2019 20:38 | 10 komentarzy | mak

Kolejny dowód na to, że nowa komunikacja autobusowa w Wodzisławiu nie działa tak, jak powinna. W poniedziałek rano autobus linii C1 zablokował ruch na łączniku pomiędzy Głożyńską i Chrobrego. Kierowca przegrał ze śliską nawierzchnią. Sęk w tym, że mieszkańcy Wodzisławia alarmowali, że do takich sytuacji może dochodzić. Zebrali nawet podpisy pod petycją, w której ostrzegali przed wytyczaniem linii autobusowej tą trasą, bo jest wąsko, są niebezpieczne zakręty i spore nachylenia.

Miejski autobus utknął na śliskiej drodze. A mieszkańcy ostrzegali, że tak będzie...
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

W poniedziałek do naszej redakcji zaczęli zgłaszać się mieszkańcy Radlina II w Wodzisławiu Śląskim. Przekazali nam, że na łączniku pomiędzy Głożyńską i Chrobrego od wczesnych godzin porannych stoi autobus linii C1 i blokuje ruch. Wszystko przez śliską nawierzchnię i warstwy śniegu. Dostaliśmy informacje, że autobus utknął już po godz. 5.00. - Oto efekt nowego rozkładu jazdy autobusów zarządzonego przez władze miasta. Na szczęście nie skończyło się w rowie - przekazał nam jeden z mieszkańców.

Interweniowała straż miejska

Dowiedzieliśmy się, że na miejsce została wezwana straż miejska. Komendant wodzisławskich strażników Beata Drzeniek potwierdza, że takie zgłoszenie wpłynęło o godz. 8.55. Strażnicy zainterweniowali szybko. O problemie powiadomili Zarząd Dróg Miejskich i trasa została odpowiednio zabezpieczona - odśnieżona i posypana. O godz. 9.30 autobus mógł już odjechać.

Mieszkańcy przewidywali, że tak będzie

Jak się okazuje, mieszkańcy Radlina II ostrzegali, że do takich sytuacji może dochodzić. Gdy tylko zobaczyli nowy rozkład jazdy autobusów C1 i C2 (te autobusy kursują przez Radlin II), zaczęli bić na alarm.

Wcześniej było tak, że autobusy C1 i C2 jeździły przez Pszów. Jeden z nich zawracał na dworcu autobusowym w Pszowie, a drugi kursował od Zawady przez Pszów w kierunku Radlina II. Według mieszkańców takie rozwiązanie nie dość że było bardziej korzystne, bo pozwalało m.in. na dojazd wodzisławian do pszowskiego lodowiska czy szkoły, to przede wszystkim było dużo bezpieczniejsze.

Teraz trasa autobusów C1 i C2 jest wytyczona inaczej. Nie jeżdżą przez Pszów, tylko m.in. ulicą Głożyńską, co od razu wzbudziło niepokój mieszkańców. Powstała nawet petycja, w której mieszkańcy sygnalizowali zagrożenia. Oto przykłady (fragmenty petycji):

  • Ulica ta - na części swojego przebiegu - nie ma wytyczonego chodnika ani pobocza umożliwiającego bezpieczne poruszanie się pieszych, a dodatkowo jest relatywnie wąska, co powoduje że piesi, którymi bardzo często są dzieci szkolne, w sytuacji wymijania się dużych pojazdów mogą być narażone na potrącenie.
  • W sezonie zimowym ulica Głożyska, która jest ulokowana na wzgórzu pośród pól, podatna jest na ośnieżenie i szybsze zmrażanie nawierzchni, jednocześnie nie jest odśnieżana w "pierwszej kolejności".
  • Na tej ulicy w okolicy nr 75 znajdują się dwa niebezpieczne zakręty o kącie 90 stopni, które utrudniają manewry samochodom osobowym, zwłaszcza w sytuacji wymijania. Założyć należy, że manewrowanie tam pojazdów o większej masie i długości będzie tym bardziej utrudnione, co może stanowić zagrożenie dla innych uczestników ruchu, jak i samych pasażerów.
  • Skrzyżowanie ulicy Głożyńskiej z ulicą Chrobrego jest usytuowane pomiędzy dwoma zakrętami, gdzie ulica Głożyńska jest dość mocno nachylona, a skrzyżowanie poprzedza długi zjazd o dużym nachyleniu, co w sprzyjających warunkach stanowi pewne utrudnienie, ale w warunkach niekorzystnych (mokra nawierzchnia, oblodzenie, zabrudzenia zmniejszające przyczepność) może skutkować określonym zagrożeniem wypadkowym.

Pod petycją podpisało się ponad 370 osób. Petycja została złożona w wodzisławskim urzędzie miasta 21 stycznia, czyli zanim jeszcze nowy rozkład jazdy wszedł w życie. Również radny miejski z Radlina II - wieceprzewodniczący rady miasta Adam Króliczek - w swojej interpelacji apelował o dostosowanie rozkładów jazdy autobusów do potrzeb mieszkańców.

Urząd tłumaczy, że były testy

Skontaktowaliśmy się z wodzisławskim urzędem miasta. Rzecznik prasowy Anna Szweda-Piguła podkreśla, że przewoźnik, czyli firma Kłosok, prowadził tzw. przejazdy techniczne ul. Chrobrego, łącznikiem Chrobrego i Głożyńskiej, a także samą Głożyńską. Na prośbę urzędu miasta były analizowane kwestie bezpieczeństwa. - Otrzymaliśmy od przewoźnika informację, że "po wykonaniu przejazdu technicznego wyżej wymienionymi ulicami nie stwierdziliśmy żadnych trudności w obsłudze komunikacyjnej tychże ulic. Przejad techniczny wykonany został standardowym miejskim autobusem klasy maxi o długości 12 m. Ulice pozwalają na bezpieczne wyminięcie się z pozostałymi uczestnikami ruchu" - przekazuje nam pani rzecznik zapewnienie ze strony przewoźnika. Dodaje, że do służb miejskich odpowiadających za zimowe utrzymanie dróg wpłynęło też zalecenie, by w szczególny sposób dbać o trasy, którymi poruszają się miejskie autobusy.

Więcej w Nowinach Wodzisławskich 12 lutego.

Ludzie:

Adam Króliczek

Adam Króliczek

Wiceprzewodniczący Rady Miasta Wodzisławia Śląskiego.