Czwartek, 25 kwietnia 2019

imieniny: Jarosława, Marka, Elwiry

RSS

Wracali z osiemnastki. Skończyło się na obrażeniach twarzy, złamaniach oraz rozbitym samochodzie

27.01.2019 10:08 | 6 komentarzy | ma.w, żet
Ostatnia aktualizacja: 28.01.2019 09:00

TEKST AKTUALIZOWANY

Niedziela 27 stycznia w dzielnicy Raciborza zaczęła się od potężnego huku przy ul. Hulczyńskiej. Około godz. 6.30 czarne audi z pięcioma pasażerami wypadło ze śliskiej drogi krajowej, rozbiło ogrodzenie posesji i uderzyło w słup energetyczny.

Wracali z osiemnastki. Skończyło się na obrażeniach twarzy, złamaniach oraz rozbitym samochodzie
Wrak audi w godzinach porannych przy ul. Hulczyńskiej w Raciborzu Studziennej
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

[AKTUALIZACJA 28.01.2019 r., godz. 09.00] Raciborska policja informuje, że całe zdarzenie zostało zakwalifikowane do kategorii wypadków drogowych. Kierujący audi a3 19-letni mieszkaniec powiatu wodzisławskiego z niewyjaśnionej jak dotąd przyczyny stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na pobocze a następnie uderzył w ogrodzenie i słup oświetleniowy.

Kierowca doznał obrażeń twarzy, 20-letni pasażer ma złamaną rękę i nogę, natomiast 19-letnia pasażerka doznała złamania miednicy. Samochodem podróżowały jeszcze dwie osoby, które nie odniosły obrażeń.

19-letni kierowca samochodu - z uwagi na doznane obrażenia twarzy - nie został poddany badaniu alkomatem. - Pobrano mu krew, wyniki badania poznamy za kilka dni. Uczestnicy wypadku zapewniali, że był trzeźwy - informuje kom. Mirosław Szymański z KPP w Raciborzu.


Młodzi ludzie wracali z imprezy urodzinowej - osiemnastki koleżanki. Ledwo wyjechali od solenizantki, bo urodziny miały miejsce w sąsiedniej dzielnicy. Audi wypadło z szosy tuż za skrzyżowaniem Hulczyńskiej z Broniewskiego, na długim, niemal w całości prostym odcinku.

Akcję ratowniczą prowadziło OSP Sudół. Ochotnikom przydał się nowy sprzęt do ratownictwa drogowego, zakupiony ze środków budżetu obywatelskiego. To wyposażenie jakiego nie ma nawet zawodowa straż. Wrak audi trzeba było rozcinać by wydobyć zeń kierowcę i pasażerów. Siedzący obok kierującego młody mężczyzna wyszedł o własnych siłach z rozbitego pojazdu i to on pierwszy wzywał pomocy. Troje z pasażerów było w ciężkim stanie, a kierowca był uwięziony przez zablokowane drzwi.

Do wypadku doszło naprzeciw warsztatu samochodowego Eugeniusza Wyglendy, radnego miejskiego. Ten widział z bliska akcję OSP. - To ważne, że mogli się zjawić tak szybko i to z wyposażeniem oraz kwalifikacjami równymi zawodowcom. Profesjonalnie rozcięli spłaszczony samochód i można było ratować rannych. Dlatego nie wolno myśleć o oszczędnościach w wyposażaniu OSP. W takich momentach liczy się każda sekunda walki o życie poszkodowanych - powiedział nam E. Wyglenda.

Z rozmów z sudolskimi strażakami E. Wyglenda dowiedział się, że komenda PSP wzywając ich do wypadku ostrzegała przez bardzo śliską jezdnią. Do zdarzenia w Studziennej doszło przy posesji gdzie trwa przebudowa budynku. Zniszczeniu uległo ogrodzenie. Wskutek uderzenia w słup energetyczny, dzielnica przez pewien czas pozbawiona była prądu. Poszkodowani trafili do szpitala.