środa, 26 czerwca 2019

imieniny: Jana, Pawła, Miromira

RSS

Na hasła „kanalizacja” i „przetarg” w gminie Lubomia truchleją

23.01.2019 07:00 | 0 komentarzy | mak

Jeszcze kilka lat temu było tak: gdy gminy ogłaszały przetargi na duże inwestycje, to samorządowcy mogli od razu domniemywać, że będą jakieś oszczędności. A teraz? - Teraz nie można zastanawiać się ile zostanie, tylko ile braknie i czy firma w ogóle dokończy inwestycję - mówi wójt Lubomi Czesław Burek.

Na hasła „kanalizacja” i „przetarg” w gminie Lubomia truchleją
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

LUBOMIA, SYRYNIA Gmina Lubomia otrzymała miliony na budowę kanalizacji na terenie dwóch sołectw: Lubomi i Syryni. W przypadku Syryni inwestycja ma być prowadzona dwutorowo. Powstanie około 9 km sieci kanalizacyjnej. Prócz tego zostanie rozbudowana i zmodernizowana oczyszczalnia ścieków w Nieboczowach - trzeba zwiększyć jej wydajność, by mogła przyjmować ścieki od 2500 osób z Syryni.

Wybór firmy, która rozbuduje oczyszczalnię w Nieboczowach, niedawno się zakończył. Ale ławo nie było. - Postępowanie było długotrwałe - przyznaje wójt Czesław Burek. W swoim budżecie gmina miała zabezpieczone na inwestycję 5,4 mln zł. W pierwszym przetargu najtańsza oferta wyniosła aż 8,1 mln zł, czyli 2,7 mln więcej, niż przewidywała gmina. Przetarg trzeba było unieważnić. Ogłoszono drugi. Tym razem najtańsza oferta opiewała na 5,5 mln zł, czyli 100 tys. zł więcej, niż zakładano. W tej sytuacji władze gminy wyraziły zgodę na zwiększenie środków. - Wygrała firma z Gliwic, z doświadczeniem, ta sama która buduje oczyszczalnię ścieków dla gminy Nędza - mówi wójt.

Rozbudowa oczyszczalni w Nieboczowach ma zakończyć się we wrześniu 2020 r.

Odwołanie

Pierwszy przetarg na budowę sieci kanalizacyjnej w Syryni zakończył się fiaskiem. W budżecie gminy na ten cel zabezpieczono 7,3 mln zł. Najtańsza oferta wyniosła 8,3 mln zł. Gmina była skłonna dołożyć brakujący milion, ale wtedy jedna z konkurencyjnych firm odwołała się do Krajowej Izby Odwoławczej. KIO uznała, że oferta w kwocie 8,3 mln zł jest rażąco niska. Teoretycznie władze Lubomi mogły więc wybrać kolejną ofertę z listy firm startujących w przetargu - tyle że ta oferta opiewała już na... 11 mln zł. Dlatego cały przetarg unieważniono. - Ogłosiliśmy drugi przetarg i truchlejemy w oczekiwaniu na wynik - przyznaje wójt Czesław Burek.

W Lubomi ruszyli, ale...

Dobra wiadomość jest taka, że po wielu perturbacjach w wyborem firmy rozpoczęła się budowa 24 kilometrów kanalizacji w Lubomi wraz z kolektorem przesyłowym do Raciborza. Firma, która wygrała w przetargu, zaczęła od budowy kolektora w Brzeziu, koło ogródków działkowych. Chociaż i tam start robót się opóźniał, bo konieczne było wprowadzenie korekt w projekcie. Wiosną pracownicy firmy mają pojawić się na terenie wsi, by budować samą sieć.

(mak)