Piątek, 4 grudnia 2020

imieniny: Barbary, Krystiana, Berny

RSS

Epidemia koronawirusa:

Leszek Bizoń: PiS uwierzył, że może rządzić wszędzie

23.01.2019 07:00 | 40 komentarzy | mak, art

W obszernej rozmowie z Nowinami Wodzisławskimi i portalem Nowiny.pl starosta Leszek Bizoń, opowiada o kulisach powstania obecnej koalicji i o tym dlaczego nie udało mu się porozumieć z lokalnym PiS-em. Mówi także o współpracy z miastem Wodzisław i planach inwestycyjnych w tym roku. A także o swoich noworocznych postanowieniach. Rozmowa została przeprowadzona 8 stycznia.

Leszek Bizoń: PiS uwierzył, że może rządzić wszędzie
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

- A nie obawia się pan, że to zostanie odebrane jako „zasłanianie się mieszkańcami”? Że teraz stosujecie „szantaż”, że trzeba się było wspólnie dogadać.

- A czy to, co powiedziała opozycja to nie był szantaż? W pewnym momencie - po nadmiarze tego rodzaju wypowiedzi ze strony opozycji powiedziałem sobie - „patrz na siebie, rób swoje”.

- Panie starosto, do tej pory był pan raczej człowiekiem cienia. W Lubomi jako sekretarz z liderem - wójtem Czesławem Burkiem. W poprzedniej kadencji m.in. jak wicestarosta z liderem - starostą Ireneuszem Serwotką. Zarówno Burek jak i Serwotka to ludzie o mocnych charakterach. Czego się pan od nich nauczył?

- Ta współpraca na pewno wiele mnie nauczyła. Uważam, że Ireneusz Serwotka była dobrym starostą, miał jasne oczekiwania, w tym od zarządu, od pracowników. Wiedział jak te oczekiwania egzekwować.

- A jakim starostą jest Leszek Bizoń?

- Na pewno chciałbym wykorzystać doświadczenie zdobyte we współpracy z Czesławem Burkiem czy Ireneuszem Serwotką, ale w sposób bardziej zgodny z moją naturą, z moim podejściem do życia i współpracowników. Ja uważam, że zawsze lepiej dwa razy się zastanowić, lepiej porozmawiać i wypracować konsensus. Inaczej zachowuje się partner w dyskusji jeżeli decyzja jest wspólna, a inaczej jeśli usłyszy że ma coś zrobić tak i tak.

- Rozpoczęliśmy wątkiem prywatnym, więc też takim zakończmy. Jak zareagowali bliscy na wieść o tym, że zostanie pan starostą?

- Najwięcej rozmów na ten temat odbyłem z żoną. Synowie są już dorośli. Chciałem wiedzieć, czy żona się na to wszystko „pisze”. Już wcześniej jako wicestarosta często byłem poza domem z racji na liczne obowiązki. Wiedzieliśmy, że teraz tych obowiązków będzie jeszcze więcej. Ale jesteśmy ze sobą, żona wspiera mnie i za to jestem jej wdzięczny.

Rozmawiali Magdalena Kulok i Artur Marcisz

Ludzie:

Leszek Bizoń

Leszek Bizoń

Starosta Wodzisławski