Poniedziałek, 30 listopada 2020

imieniny: Andrzeja, Justyny, Konstantego

RSS

Epidemia na Śląsku:

Jak nie pył, to guma albo … zanieczyszczona ziemia

31.12.2018 07:00 | 5 komentarzy | art

Mieszkańcy okolic bazy na Kolonii Fryderyk nadal narzekają na zapylenie. Tymczasem pojawiają się tam kolejne firmy, których działalność budzi podejrzenia mieszkańców.

Jak nie pył, to guma albo … zanieczyszczona ziemia
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Co tam jest składowane?

21 września Urząd Gminy w Gorzycach wszczął postępowanie w sprawie usunięcia odpadów z miejsca nie przeznaczonego do ich składowania. - W toku postępowania organ w precyzyjny sposób musi ustalić rodzaj składowanych substancji oraz czy w rozumieniu przepisów są odpadem. Z uwagi na kolizję norm prawnych (polskich i czeskich), urząd wystąpił o interpretację przepisów do Ministerstwa Środowiska, prowadził dodatkowe postępowanie wyjaśniające ze Starostą Wodzisławskim – wyjaśnia Daniel Jakubczyk.

Generalnie w trakcie postępowania konieczne jest ustalenie, co dokładnie na bazie jest składowane i czy należy to traktować jako odpad czy nie. – Ja chcę mieć pewność jaki to jest materiał, tak by decyzja nie została uchylona przez organ wyższego stopnia. Dlatego zabiegam, by jego próbki pobrał i przebadał biegły – wyjaśnia Jakubczyk. Niedawno wójt zwrócił się ponownie do Ministerstwa Środowiska o zajęcie stanowiska w przedmiocie dopuszczalności transportu oraz składowania mułu z Republiki Czeskiej bez stosownych zezwoleń. W ramach prowadzonego postępowania zwrócił się również do Urzędu Celno-Skarbowego

Sprawa w sądzie

Na początku października gmina wystąpiła na drogę sądową przeciwko firmie Beta Trans o zaprzestanie negatywnego oddziaływania na nieruchomości poprzez emitowanie zanieczyszczających substancji w postaci pyłów i płynów oraz o usunięcie zanieczyszczeń. Chodzi m.in. o zanieczyszczanie drogi. - Firma odniosła się wcześniej negatywnie do przedsądowego wezwania do zaprzestania naruszeń wystosowanego przez gminę, uznając je za bezprzedmiotowe – tłumaczy wójt.

8 listopada na bazie odbyła się wizja lokalna wykonana z kolei przez urzędników starostwa. Ustalili, że odbywa się tam mieszanie miałów węglowych, flotokoncentratów i mułów pozyskiwanych zarówno w Czechach jak i w Polsce. Po zmieszaniu są one sprzedawane głównie do Elektrowni Rybnik. Urzędnicy ustalili, że mieszanie odbywa się w mieszalniku, choć wcześniej odbywało się za pomocą maszyn typu fadroma. Zmiana sposobu mieszania ma zmniejszać poziom zaplenia, choć urzędnicy uznali, że zapylenie bierze się również z zanieczyszczonego placu manewrowego, z którego pył wzbijany jest przez pojazdy ciężarowe.