Poniedziałek, 25 marca 2019

imieniny: Marioli, Dyzmy, Wieńczysława

RSS

Starosta o trudnym budżecie, PiS o życzeniach bez pokrycia

18.12.2018 17:43 | 5 komentarzy | ma.w

Rada powiatu uchwaliła budżet na 2019 rok trzynastoma głosami koalicji Razem-PO. Opozycja z PiS wstrzymała się uznając plan inwestycyjny zbiorem życzeń rządzących.

Starosta o trudnym budżecie, PiS o życzeniach bez pokrycia
Na grudniowej sesji pożegnano długoletnią skarbnik Ewę Tapper. Odchodzi na emeryturę, budżet na 2019 jest ostatnim przy którym pracowała
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Drogi, oświata i szpital to priorytety rządzących na nowy, pierwszy rok ich kadencji w starostwie. Z zadań drogowych starosta raciborski Grzegorz Swoboda wymienił: ulicę Łąkową w Raciborzu, drogę w Rudyszwałdzie, odcinek Turze - Budziska i odcinek w Jastrzębiu.

Powiat liczy na pomyślny finał starań o unijne dofinansowanie do projektu o Dziedzictwie Przemyślidów i Piastów czyli remontu słodowni Zamku Piastowskiego.

W budżecie jest też punkt o zakupie autobusów dla PKS - to dokończenie procesu rozpoczętego jeszcze w kadencji za Ryszarda Winiarskiego.

Podobnie jak poprzednik, Grzegorz Swoboda chce szerokich inwestycji w szpitalu rejonowym, który ma czekać utworzenie Szpitalnego Oddziału Ratunkowego oraz wyposażenie w instalacje OZE (fotowoltaika i pompy ciepła).

W temacie lecznicy istotne są też informacje o pożyczkach, jakich udziela budżet powiatu raciborskiemu szpitalowi. 2 mln zł n początek roku oraz odroczenie spłaty pożyczki udzielonej w 2018 roku.

Zapowiadana jest kontynuacja termomodernizacji Młodzieżowego Domu Kultury.

Będzie trudno, ale wspólnymi siłami i wspólnymi dążeniami mam nadzieję, że będziemy go realizować - zwrócił się do radnych starosta Swoboda.

Z ław opozycji wystąpił w sprawie budżetu 2019 Dawid Wacławczyk. Mówił, że ze słów starosty powiało optymizmem, ale „zaplanować nie grzech”. Dodał, że można byłoby uwierzyć w słowa starosty gdyby opozycja nie znała historii. Wacławczyk przypomniał, że inwestycje w Łąkową czy słodownię były już planowane, w poprzedniej kadencji. - I nic z tego nie wyszło - skwitował.

Radny klubu PiS określił budżet jako pełen znaków zapytania, z planowaniem życzeniowym, bez przełożenia na pieniądze. - Wstrzymamy się, bo musielibyśmy głosować na życzenia, a nie fakty. Optymizm góruje tu nad rzeczową analizą - podsumował.