Sobota, 20 kwietnia 2019

imieniny: Agnieszki, Czesława, Amalii

RSS

18 lat lekceważenia zdrowia Polaków. W 2018 bez zmian, a smog zbiera coraz większe żniwa

16.12.2018 14:45 | 20 komentarzy | (s)

W 2000 roku Najwyższa Izba Kontroli wydała raport, a w nim zwróciła uwagę na coraz większy problem smogu w Polsce. Apelowała o działanie w tej sprawie i podjęcie kroków, aby zmniejszyć ilości zanieczyszczeń idących do atmosfery. Co w tej sprawie zostało zrobione? Prawda jest smutna, a smog robi swoje.

18 lat lekceważenia zdrowia Polaków. W 2018 bez zmian, a smog zbiera coraz większe żniwa
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Smog  - od początku

Temat smogu znany był już w poprzednim stuleciu. W latach 80, gdy PRL-owski przemysł miał się dobrze, do powietrza dostawała się masa szkodliwych substancji. Już wtedy zauważono problem, tylko nazywano go po prostu - zanieczyszczeniem powietrza.

W kolejnych latach ze zbitki angielskich słów smoke (dym) i fog (mgła) powstał termin smog. W roku 2000 Najwyższa Izba Kontroli (NIK) przedstawiła raport, a w nim alarmowała o coraz większym problemie, wskazała jednostki gospodarcze i działania, których celem była poprawa ochrony powietrza.

Oto kilka z działań:

  • zalecenie dla Głównego Inspektora Środowiska o rozszerzenie kontroli i nadzoru nad pełną ich realizacją, a także o wykonanie wszystkich zarządzeń pokontrolnych,
  • Główny Inspektorat Sanitarny miał się zająć funkcjonowaniem sieci monitoringu ochrony atmosfery,
  • Przyspieszyć określenie norm jakościowych spalanych paliw,
  • Opracować program działań na rzecz ochrony powietrza przed zanieczyszczeniem.

Efekt? Kolejne lata stagnacji i nieskuteczności władzy. Co roku umiera ok. 40 000 ludzi z powodu nienaturalnej śmierci - ofiary smogu.

Kolejny raport NIK opublikowała w 2014 roku. Druzgocącą diagnozą była nieskuteczność podjętych kroków i brak poprawy. W dalszym ciągu nie były dotrzymane normy jakości powietrza.

Wtedy dzięki okresowym pomiarom jakości powietrza stwierdzono, że największym problemem jest tzw. niska emisja. Polega ona na emitowaniu do powietrza pyłów i szkodliwych gazów na wysokość do 40 metrów. To zjawisko można spotkać najczęściej w sektorze komunalno-bytowym, ponieważ domy często ogrzewa się niskiej jakości węglem lub mułem i odpadami. Przy bezwietrznej pogodzie i dużej wilgotności, dym z komina wraz ze szkodliwymi oparami opada na dół pod naporem ciepłego powietrza. Wbrew pozorom w większym stopniu na smog narażeni są mieszkańcy nie miasta, a okolic. W miejscach, gdzie znajduje się skupisko domów, ich mieszkańcy niewłaściwie palą w piecach złej jakości węglem i drewnem, a często też odpadami.

Według przedstawionego raportu niska emisja jest odpowiedzialna za zwiększoną ilość pyłu PM10 oraz benzo(a)pirenu. W 2010-2013 przekroczenia pyłu PM10 wystąpiło w 75% badanych stref, zaś b(a)p aż w 90% stref.

Niekonsekwencja i zaniedbania

W tym raporcie NIK powtórnie apelowała o działania i wydała zalecenie, które dotyczyło ustalenia standardów dla kotłów małej mocy. Co zostało zrobione do tej pory? W 2017 roku wydano takie rozporządzenie, jednak dotyczy ono tylko nowych kotłów. W dalszym ciągu używane są urządzenia grzewcze charakteryzujące się emitowaniem dużej ilości zanieczyszczeń do powietrza.

Aby realnie poprawić jakość powietrza w Polsce, ważne są również odpowiednie przepisy, które regulowałyby wymagania jakościowe dla paliw stałych dopuszczonych do sprzedaży.

Według NIK “przygotowany przez Ministra Energii projekt rozporządzenia w sprawie wymagań jakościowych dla paliw stałych nie przewiduje paliw o takiej jakości, która zapewniłaby osiągnięcie parametrów emisji zanieczyszczeń dla kotłów klasy 5 oraz spełniających wymagania Ekoprojektu”.

W latach 2016-17 gdzie smog przekroczył kilkukrotnie europejskie normy, w mediach zrobił się szum. W poziomie zanieczyszczonego powietrza była tylko “lepsza” od nas Bułgaria, Polska zaś wygrała w ilości miast w rankingu.

Informacje o coraz większym żniwie zbieranym przez trujące powietrze to dobra pożywka dla dziennikarzy. Do tego, nagłośnieniu pomogła sprzyjająca, bezwietrzna pogoda.

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w latach 2012-2015 w pierwszej setce najbardziej zanieczyszczonych państw europejskich pod względem PM10 znalazło się aż 45 polskich miejscowości na 3 tysiące miast z całego świata. Z pewnością nie takie rankingi Polska chciałaby wygrywać.

W 2018 roku został powołany Program Czyste Powietrze, który kierowany jest do właścicieli domów jednorodzinnych. Mogą oni ubiegać się o dofinansowanie na ocieplenie domu, wymianę okien czy starego, wysoko-emisyjnego kotła grzewczego.

Doraźna pomoc – oczyszczanie powietrza

40 tysięcy ofiar śmiertelnych w ciągu roku – tak zdaniem specjalistów przedstawiają się w Polsce skutki oddychania zanieczyszczonym powietrzem.  Nie można zapominać także o szerokim gronie ludzi, którzy za kontakt ze smogiem zapłacili zapaleniem płuc, udarami i innymi chorobami. Czy jako mieszkańcy jednego z najbardziej zanieczyszczonych krajów Europy jesteśmy skazani na taki los, dopóki nie zostaną podjęte działania skutkujące poprawą jakości powietrza?

Na szczęście mamy jeszcze do dyspozycji doraźne metody ochrony, jakimi są oczyszczacze powietrza i maseczki antysmogowe. Pierwsze usuwają zanieczyszczenia wewnątrz budynków, a drugie oczyszczają powietrze, które wdychamy na zewnątrz.  Najlepsze oczyszczacze i maseczki to te z filtrem HEPA oraz filtrem węglowym, ponieważ te dwie technologie w połączeniu ze sobą usuwają smog niemal w 100%.

Niektóre urządzenia – w tym oczyszczacze Sharp – wykorzystują dodatkowo technologię jonizacji, która pomaga w usuwaniu zanieczyszczeń i przywraca równowagę między anionami i kationami, zaburzoną na skutek pracy domowych sprzętów elektrycznych.  Na rynku można też znaleźć urządzenia, które zarówno oczyszczają, jak i nawilżają powietrze, czego dobrym przykładem jest produkt wspomnianej przed chwilą japońskiej marki – oczyszczacz Sharp KC-D50EUW.

Jeśli nie chcemy korzystać z maseczek, to warto unikać wychodzenia z domu w czasie, gdy poziom zanieczyszczeń utrzymuje się na wysokim poziomie. Aktualne stężenie smogu można sprawdzić na wielu stronach internetowych i w aplikacjach mobilnych. Kiedy na zewnątrz jest źle, należy przede wszystkim unikać aktywności fizycznej na świeżym powietrzu. Podczas uprawiania sportu zwiększa się zapotrzebowanie na tlen, tak więc bieganie czy nordic walking w zasmogowanej okolicy sprawia, że wdychamy kilka razy więcej zanieczyszczeń.  Taka aktywność z pewnością nie służy zdrowiu i dobremu samopoczuciu.

Prognozy na przyszłość

Działania naprawcze są o tyle trudne do wykonania, że wymagają współpracy różnych uczestników na wielu poziomach administracyjnych. A każdy z nich ma odmienną wizję naprawy i programów antysmogowych.

Dane dotyczące zanieczyszczenia powietrza są powszechnie dostępne. Pojawiające się opinie o wyimaginowanym problemie jest tylko zamiataniem sprawy pod dywan.

Wspomniany Krajowy Program Ochrony Powietrza zakłada poprawę jakości powietrza do 2029 roku. Co z innymi reformami? Ile do tej pory osób padnie ofiarą smogu?

Materiał zewnętrzny