Piątek, 14 grudnia 2018

imieniny: Alfreda, Izydora, Alfredy

RSS

Robert Myśliwy zablokowany. Chciał być mobilny, skończy na lawecie?

12.10.2018 13:19 | 4 komentarze | żet

Plany Myśliwego zostały brutalnie pokrzyżowane przez strażników miejskich. Przedwyborczy konflikt eskaluje w niebezpiecznym kierunku. Czy czołgi wyjadą na ulice Raciborza?

Robert Myśliwy zablokowany. Chciał być mobilny, skończy na lawecie?
Blokada kampanii wyborczej Myśliwego w krzywym zwierciadle
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Robert Myśliwy zdecydował się dorównać mobilnością swemu konkurentowi Michałowi Ficie, który rozwożąc kawę po mieście omal nie spowodował paraliżu komunikacyjnego w Raciborzu (tak przynajmniej widzieli to urzędnicy, którzy podjęli się "koordynacji" jego kampanii wyborczej: (Prusacy odzyskują Ratibor i biorą na celownik wóz Fity). Zamiast wozu z kawą, R. Myśliwy zainwestował w mobilną reklamę "Piątki Myśliwego" w formie zamontowanego na przyczepie dużego bilbordu wyborczego.

Siepacze Lenka

- Plan był wyśmienity. Przyczepa miała być obwożona po całym Raciborzu. Chcieliśmy, żeby Robert zawitał niczym promienie jutrzenki do wszystkich części naszego miasta, dając umęczonemu ludowi nadzieję na lepsze jutro... Niestety, na razie mieszkańcy Raciborza muszą zadowolić się beznadzieją, bo jak widać siepacze Lenka nie cofną się przed niczym! - mówi Bartłomiej Adamski, bliski współpracownik Roberta Myśliwego. Wskazuje przy tym na blokadę, którą strażnicy miejscy założyli na przyczepę z "Piątką Myśliwego" (na zdjęciu).

"Zrobi mu z d... jesień wojnaryzmu"

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że sprawa ma drugie dno i wygląda nieco inaczej niż przedstawia ją B. Adamski. Otóż sztabowcy Mirosława Lenka weszli w posiadanie informacji, że tak naprawdę "Piątka Myśliwego" nie miała być obwożona po całym mieście, ale zaparkowana przed domem Mirosława Lenka na Ocicach.

- Gdy szef się o tym dowiedział, wściekł się nie na żarty. Krzyczał, że Myśliwy jest tak naprawdę lisem, którego on sam - Lenk - wpuścił do swego kurnika, a teraz ten lis wywraca mu wszystko do góry nogami i bezczelnie gra na nosie. Powiedział, że zgotuje temu lisowi prawdziwą... jesień wojnaryzmu - mówi nam osoba z najbliższego otoczenia Mirosława Lenka.

Czołg Polowego?

Podobno z całego tego zamieszania najbardziej cieszy się Dariusz Polowy, który miał podobny pomysł na promowanie swojej "Dziesiątki Polowego". Dzięki akcji Roberta Myśliwego i reakcji Mirosława Lenka przekonał się, że planowany przez niego zakup przyczepy na mobilną reklamę byłby równoznaczny z wyrzuceniem pieniędzy w błoto.

Teraz D. Polowy nabrał przekonania, że aby wygrać wybory, musi sięgnąć po broń naprawdę wielkiego kalibru. Niewykluczone, że zdecyduje się sprowadzić do Raciborza czołg, taki sam jakiego użyto podczas organizowanych przez niego obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. - Ciekawe jak założą blokadę na T-34? - miał powiedzieć ni to do siebie, ni to do swoich ludzi, gdy usłyszał o zajściu z blokadą "Piątki Myśliwego".

Czy kobieta złagodzi obyczaje?

Wszystko wskazuje na to, że przedwyborczy konflikt w Raciborzu eskaluje w niebezpiecznym kierunku. Cała nadzieja w Ludmile Nowackiej. Czy kandydatka na prezydenta Raciborza zdecyduje się podjąć mediacji między zwaśnionymi mężczyznami? A może będzie stać z boku i spokojnie czekać, aż "chłopcy sami się wystrzelają"? Czas pokaże...


Powyższy artykuł ukazał się w ramach cyklu satyrycznego "W krzywym zwierciadle". Większość wydarzeń i cytatów opisanych w tekście nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Podobieństwo przywołanych w artykule imion i nazwisk do znanych osób jest całkowicie zamierzone.

Ludzie:

Dariusz Polowy

Dariusz Polowy

Prezydent Miasta Racibórz.

Ludmiła Nowacka

Ludmiła Nowacka

dyrektor ZSOMS w Raciborzu, radna miasta Racibórz.

Michał Fita

Michał Fita

Wiceprezydent miasta Racibórz

Mirosław Lenk

Mirosław Lenk

Radny Miasta Racibórz, były prezydent.

Robert Myśliwy

Robert Myśliwy

Naczelnik Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu