Wtorek, 26 marca 2019

imieniny: Emanuela, Larysy, Teodora

RSS

Mieszkańcy sami posprzątali zapuszczony śmietnik

21.09.2018 07:00 | 5 komentarzy | mak

Grupa sąsiadów nie mogła już spokojnie patrzeć na niewywiezione śmieci pod oknami swojego bloku. Skrzyknęli się i sami posprzątali. - W 1,5 godziny zrobiliśmy to, czego nie mogliśmy doprosić się miejskich urzędników i firmy odbierającej śmieci - mówi inicjator akcji Mateusz Góral.

Mieszkańcy sami posprzątali zapuszczony śmietnik
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

„Mieszkańcy zastawili wjazd”

Co na to miasto? Urzędnicy tłumaczą, że rozpoznali problem i okazuje się, że jest on złożony. W pierwszej kolejności sprawdzono, czy firma Naprzód odbierała odpady w terminie. Okazuje się, że pracownicy Naprzodu byli na miejscu, ale dojazd na śmietnik był niemożliwy, bo mieszkańcy zatarasowali go swoimi samochodami. Tak było dwukrotnie, stąd nagromadzenie odpadów. - W tej sytuacji zdecydowaliśmy, że ustawimy przy gnieździe na odpady znak „zakaz parkowania”. Zależy nam, by rozwiązać problem - mówi burmistrz Kornelia Newy. Taki znak zakazu będzie podstawą do tego, by interweniować w sytuacji, gdy dojazd do śmietnika znów zostanie zablokowany. Co więcej - sam śmietnik zostanie specjalnie obudowany. Pojawi się zamykana krata. To ma wpłynąć nie tylko na większy porządek, ale przede wszystkim na to, by nikt spoza mieszkańców nie wyrzucał tam śmieci. Na gorącym uczynku przyłapano bowiem kobietę, która podrzucała opady. Interweniowała straż miejska.

Nieco inaczej sprawę widzi radny Mateusz Góral. - W urzędzie obiecano mi, że gniazdo na odpady zostanie posprzątane, w piątek rano na pewno nie był zablokowany dojazd, ale śmieci dalej zalegały - zaznacza.

Urzędnicy podkreślają, że sprawdzili też co z wywozem wielkogabarytów. Mówią, że były odebrane w terminie. Sęk w tym, że mieszkańcy wyrzucają też takie odpady, które powinni sami wywieźć na PSZOK - np. budowlane czy elektrośmieci. Takich odpadów wyłonione w przetargu firmy nie odbierają spod bloków i posesji.

(mak)