środa, 21 listopada 2018

imieniny: Janusza, Marii, Konrada

RSS

Młody morderca z Głubczyckiej nie wyjdzie na wolność

10.09.2018 15:42 | 2 komentarze | acz

Sąd Apelacyjny w Katowicach nie miał litości dla Denisa S., który w bloku przy ulicy Głubczyckiej w Raciborzu zamordował niepełnosprawnego sąsiada. Raciborzanin został skazany na 15 lat więzienia.

Młody morderca z Głubczyckiej nie wyjdzie na wolność
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

To już drugi wyrok w tej sprawie. Pierwszy zapadł w grudniu 2017 roku. Wówczas 19-letni Denis S. został również skazany na 15 lat pozbawienia wolności. Wyrok był nieprawomocny, bo obrońca Denisa wniósł apelację. – Rozprawa apelacyjna odbyła się 27 lipca – mówi sędzia Robert Kirejew z Sądu Apelacyjnego w Katowicach. – Sąd nie uwzględnił argumentów obrońcy oskarżonego i utrzymał w mocy wyrok sądu I instancji. Wyrok jest prawomocny – dodaje.

Sprawa dotyczy morderstwa 51–letniego Jana K., w listopadzie 2016 roku. Jan K. mieszkał od lat w kamienicy przy ulicy Głubczyckiej w Raciborzu. Zajmował mieszkanie na parterze, gdzie mieszkał z siedemdziesięcioletnią matką. 51–letni mężczyzna w przeszłości był hydraulikiem W Miejskim Zarządzie Budynków. Ze względu na chorobę musiał zrezygnować z pracy. Miał niedowład nóg, zanik mięśni oraz bardzo słaby wzrok. Ludzi rozpoznawał w zasadzie po głosie i zarysie sylwetki. Miał duże problemy z poruszaniem się. Po mieszkaniu przemieszczał się na zdezelowanym krześle biurowym. Całymi dniami przesiadywał w oknie. Denis S. wprowadził się do kamienicy krótko przed zabójstwem. Był bardzo uciążliwym lokatorem, dokuczał Janowi K. W listopadzie 2017 Denis bawił się na osiemnastce u kolegi. Na imprezie był alkohol i narkotyki. Kiedy nastolatek wracał z imprezy miał wejść do mieszkania niepełnosprawnego sąsiada, a następnie skopać sąsiada, rozbić mu na głowie talerze i lustro. Po wszystkim zostawił rannego mężczyznę skazując go tym samym na pewną śmierć. Początkowo nastolatek przyznał się do zabójstwa, później jednak stwierdził, że nic nie pamięta. Sąd nie miał wątpliwości co do winy raciborzanina i zwrócił uwagę na jego wcześniejszą karalność. W sprawie zabezpieczono bezsporne dowody świadczące o winie nastolatka, takie jak krwawe odciski jego butów obok zamordowanego czy ślady krwi prowadzące do mieszkania Denisa S.

(acz)