Poniedziałek, 14 października 2019

imieniny: Alana, Kaliksta, Fortunaty

RSS

80-latek przegrał starcie o Dni Pszowa na rynku

03.09.2018 07:00 | 4 komentarze | juk

Wracamy do sprawy pana Stanisława Heidera z Pszowa, który od dwóch lat zmaga się z głośnymi imprezami organizowanymi pod jego oknami. – Mam 80 lat, w swoim wieku życzyłbym sobie ciszy i spokoju – mówi pan Stanisław. Po tegorocznej imprezie zgłosił sprawę na policję.

80-latek przegrał starcie o Dni Pszowa na rynku
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Zawiedziony działaniami policji

Mieszkaniec Pszowa uznał, że pszowscy urzędnicy są głusi na jego wołanie o pomoc, dlatego postanowił zgłosić sprawę na policję. Po zakończeniu tegorocznych obchodów Dni Pszowa udał się do Komisariatu Policji w Pszowie. – Moje zgłoszenie o zakłócaniu nocnego spoczynku zostało przyjęte, a sprawę z przyczyn prawnych przejęła policja w Radlinie – mówi pan Stanisław. Na przełomie lipca i sierpnia zakończyły się czynności radlińskich mundurowych. Policjanci nie dopatrzyli się w sprawie pana Stanisława znamion wykroczenia wynikającego z Art. 51. Kodeksu wykroczeń. „Analiza znamion tego wykroczenia wymaga zinterpretowania pojęcia wybryku. Aktualne wciąż pozostaje określenie tego terminu jako czynu rażąco odbiegającego od przyjętych w danych okolicznościach obowiązujących norm zachowania się i okazującego lekceważenie ich przez sprawcę” napisał w piśmie do pana Stanisława Jarosław Mendrela, komendanta Komisariatu Policji w Radlinie. W efekcie mundurowi uznali, że skoro miejska impreza odbywa się już od wielu lat, to przyjęła formę zwyczajową i nie posiada znamion wybryku.

– Miałem nadzieje, że sprawa zakończy się inaczej – mówi zawiedziony działaniami policjantów pan Stanisław. Choć przysługuje mu prawo do skierowania sprawy do sądu z powództwa cywilnego, to nie zamierza się sądzić. Uważa, że takie działania wymagają pieniędzy i dobrego zdrowia. – A ja nie mam ani jednego, ani drugiego. Mimo wszystko cieszę się, że sprawą zajęły się do Nowiny Wodzisławskie. Po ukazaniu się artykułu w gazecie wielu ludzi dostrzegło problem, z jakim się zmagam. Być może zobaczą to również nowo wybrane w nadchodzących wyborach samorządowych władze miasta – puentuje.

(juk)