Wtorek, 22 października 2019

imieniny: Halki, Kordiana, Kordelii

RSS

80-latek przegrał starcie o Dni Pszowa na rynku

03.09.2018 07:00 | 4 komentarze | juk

Wracamy do sprawy pana Stanisława Heidera z Pszowa, który od dwóch lat zmaga się z głośnymi imprezami organizowanymi pod jego oknami. – Mam 80 lat, w swoim wieku życzyłbym sobie ciszy i spokoju – mówi pan Stanisław. Po tegorocznej imprezie zgłosił sprawę na policję.

80-latek przegrał starcie o Dni Pszowa na rynku
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Choć Dni Pszowa organizowane są rokrocznie od dwudziestu trzech lat, to dopiero od trzech odbywają się na płycie parkingu przy rynku (wcześniej organizowano je na boisku sportowym TS Górnika Pszów przy ul. Traugutta). Scena koncertowa ustawiana jest w prawym górnym rogu płyty. W efekcie estrada praktycznie opiera się o ścianę domu pana Stanisława Heidera. Głośniki wędrują na wysokość pierwszego piętra, tuż pod okna jego sypialni. – Mam 80 lat, w swoim wieku życzyłbym sobie ciszy i spokoju. A czas dni miasta jest dla mnie prawdziwym piekłem na ziemi. Moja żona jest zmuszona uciekać z domu, bo nie może znieść tego hałasu. Ja muszę zostać i pilnować naszego dobytku – mówi pan Stanisław. Wspomina, że głośne imprezy trwają do bardzo późnych godzin nocnych. A dźwięki wydobywające się z głośników są tak głośne i męczące, że nie może spać, w spokoju zjeść obiadu czy kolacji, a nawet otworzyć okna. Z kolei wibracje dochodzące z imprezy powodują trzęsienie się budynku. – Trzęsą się ściany, lampy na suficie i ubrania na wieszakach w szafach – mówi pszowianin.

Plusy i minusy mieszkania w centrum?

Pan Stanisław w tej sprawie kilkakrotnie interweniował u pszowskich urzędników, w tym u burmistrz Katarzyny Sawickiej-Muchy. – Myślałem, że pani burmistrz mi pomoże, jednak rozczarowałem się – mówi mieszaniec. Urzędnicy podkreślają, że wielokrotnie rozważali możliwość organizowania podobnych imprez poza pszowskim rynkiem, jednak jak twierdzą, miasto nie dysponuje terenem oddalonym od zabudowań, na którym mogłyby być organizowane takie wydarzenia. O przesunięciu sceny w inne miejsce płyty czy zainstalowaniu czasowych paneli dźwiękochłonnych również nie ma mowy. – Mieszkanie w centrum miasta ma swoje plusy i minusy, z którymi muszą się liczyć mieszkańcy – tłumaczą w urzędzie miasta.