Wtorek, 16 października 2018

imieniny: Gawła, Florentyny, Grzegorza

RSS

Idziemy do Matki w świetle i mocy Ducha Świętego

12.08.2018 07:00 | 0 komentarzy | red

- Wielki to sprawdzian kondycji fizycznej i duchowej; sprawdzian też zaradności, zwłaszcza gdy ktoś idzie pierwszy raz i nie ma „zaklepanego” noclegu - pisze ks. Jan Szywalski o pieszej pielgrzymce na Jasną Górę.

Idziemy do Matki w świetle i mocy Ducha Świętego
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

W dzień fatimski 13 sierpnia wychodzi w tym roku piesza pielgrzymka z Ostroga, zaś święto Wniebowzięcia NMP będą obchodzić w Studzionce, pod Ujazdem. Do Częstochowy pielgrzymi dotrą w sobotę 18 sierpnia. Jeśli dalej utrzymają się upały, będzie to ciężki marsz, mimo że większość trasy prowadzi przez lasy. Wielki to sprawdzian kondycji fizycznej i duchowej; sprawdzian też zaradności, zwłaszcza gdy ktoś idzie pierwszy raz i nie ma „zaklepanego” noclegu. Będzie pokornie chodził od furtki do furtki i prosił o miejsce pod dachem, albo, ewentualnie, dołączy do już zadomowionych i ci zabiorą go do swoich gospodarzy.

Wydaje się absurdem wlec się piechotą przez tydzień w dobie, kiedy można dojechać samochodem do Częstochowy w ciągu dwóch godzin. Tylko człowiek religijny to rozumie. Pielgrzymka jest obrazem życia: idziemy do Górnego Jeruzalem, do Niebieskiej Jasnej Góry. Życie też nie jest wygodną przejażdżką, lecz trudną wędrówką przez usłaną przeszkodami drogę życia. Tu i tam trzeba wykazać się zaradnością, umiejętnością współżycia z człowiekiem obok, czasem ocierać pot, czy nawet łzy, czasem nieść plecak drugiemu, czasem pokornie przyjąć pomoc innych – ale w dali świeci cel, do którego zdążamy.

Pielgrzymi modlą się całym ciałem i duszą: modlą się śpiewając, modlą się słuchając rozważań, modlą się każdym krokiem. Kościołem najczęściej jest las czy polna droga, rano i wieczorem zaś kościół. „Chwalcie Pana wszystkie ziemie, chwalcie i błogosławcie Jego imię”.

Idziemy z Raciborza po raz 35; znów mały jubileusz! Za pierwszym razem w 1984 r. trwał jeszcze stan wojenny, jak wiele się zmieniło!

Każdy młody człowiek powinien przynajmniej raz zdać ten egzamin ofiarnej wiary. W czasie pielgrzymki nie palimy, nie pijemy alkoholu, nie ma mowy o dopalaczach – też sprawdzian, czy nie jesteśmy uzależnieni. Będę czasem głodny, spragniony, niedospany – to kolejny próba odporności i silnej woli.

„Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym” – brzmi hasło tegorocznej pielgrzymki. Prawie wszyscy pielgrzymi są bierzmowani, teraz czas na rozpakowanie darów otrzymanych od Ducha Świętego i korzystania z nich w czasie pielgrzymki, a potem w dalszym życiu.