Sobota, 19 października 2019

imieniny: Piotra, Pawła, Ziemowita

RSS

Ścieżki rowerowe dzielą wodzisławian. "Na szybko i byle jak"

08.08.2018 07:00 | 8 komentarzy | mak, juk

Kierowcy i mieszkańcy Wodzisławia Śląskiego ciągle uczą się funkcjonowania w nowej rzeczywistości komunikacyjnej związanej z budową ścieżek rowerowych. Okazuje się, że największy poligon w tym zakresie to ul. 26 Marca. – To jakiś absolutny absurd! Zrobili ścieżki rowerowe w ogóle przy tym nie myśląc – mówią zirytowani wodzisławianie.

Ścieżki rowerowe dzielą wodzisławian. "Na szybko i byle jak"
Kierowcy są zdezorientowani. Z jednej strony wymalowano pasy dla rowerów, a z drugiej strony dawne oznaczenie poziome na drodze wskazuje, że muszą najechać na ścieżkę dla rowerów (bo został fragment "powierzchni wyłączonej").
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Niedawno drogowcy wzięli się za wytyczanie ścieżek rowerowych w ciągu ulic 26 Marca, Jana Pawła II oraz przy Wodzisławskim Centrum Kultury. Mimo że prace jeszcze się nie zakończyły, to kierowcy już klną na czym świat stoi, bo szczególnie jazda „nową” ulicą 26 Marca wiąże się z nie lada problemami.

Przykład pierwszy z brzegu - zjazd z ronda przy WCK w kierunku ul. 26 Marca. W tym miejscu wytyczona droga jest na tyle wąska, że kierowcy wjeżdżają na pas dla rowerów. Problem kolejny - szerokość pasów pozostawionych dla kierowców. Wodzisławianie podkreślają, że ruch samochodowy został utrudniony. - Są miejsca, w których dwa samochody nie są w stanie się pomieścić, bo droga stała się bardzo wąska - zauważają. Skutkuje to tym, że kierowcy wjeżdżają na pasy dla rowerzystów. Kierowcy nie rozumieją też, dlaczego po jednej stronie ul. 26 Marca ścieżka dla rowerów jest odsunięta od krawężnika kilkadziesiąt centymetrów, a po drugiej stronie - bezpośrednio graniczy z krawężnikiem.

Miejsc jak na lekarstwo

Największą gehenną dla kierowców okazały się miejsca parkingowe. Dotychczas kierowcy regularnie parkowali równolegle do ul. 26 Marca, korzystając z tego, że droga była szeroka. Po stworzeniu pasów dla rowerzystów nie mogą już stawiać w ten sposób swoich samochodów. - Gdzie mamy zaparkować nasze auta? To duże osiedle, a miejsc parkingowych jest jak na lekarstwo. W pobliżu nie ma dużego darmowego parkingu. To jakiś horror - mówią wprost wodzisławianie mieszkający przy ul. 26 Marca. Dodają, że władze miasta zrobiły ścieżki rowerowe kosztem zmotoryzowanych mieszkańców, bo teraz to oni muszą się głowić gdzie swoje samochody zaparkować. W efekcie sporo osób i tak nadal parkuje swoje samochody wzdłuż ul. 26 Marca, w miejscu, gdzie biegną nowe ścieżki rowerowe.

Kwestia bezpieczeństwa

Mieszkańcy zauważają, że ścieżki już na etapie projektowania zostały wątpliwie wytyczone. - Nie byłoby lepiej, a przede wszystkim bezpiecznej, gdyby ruch rowerowy odbywał z jednej strony drogi w dwóch kierunkach? - pyta Dawid, mieszkaniec Wodzisławia. Wskazuje, że wydzielony pas wzdłuż parkingów zagraża bezpieczeństwu rowerzystów. - Często zostawiam swój samochód na parkingu przy ul. 26 Marca, idąc np. do apteki czy cukierni. Wyjeżdżając tyłem, kiedy obok mnie zaparkowany jest sznur samochodów, nie jestem w stanie zauważyć nadjeżdżającego rowerzystę. Tylko czekać aż dojedzie tu do jakiejś tragedii - mówi.