Wtorek, 16 lipca 2019

imieniny: Mariki, Benity, Dzierżysława

RSS

List do redakcji: Jedna łazienka na 30 matek, czyli dramatyczne warunki na oddziale

06.08.2018 07:00 | 16 komentarzy | d

Jako matka trójki dzieci, która przebywała dwukrotnie (zima i wiosna 2018 r.) na Oddziale Pediatrycznym z dzieckiem do 2 lat w szpitalu w Rydułtowach, chciałabym złożyć swoje spostrzeżenia dotyczące pobytu w lecznicy.

List do redakcji: Jedna łazienka na 30 matek, czyli dramatyczne warunki na oddziale
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Po drugie mam zastrzeżenia (i inne matki też) co do łazienki na tymże oddziale. Jest tylko jedna łazienka na prawie 30 matek! Jest jeden prysznic, który znajduje się razem z ubikacją. Jeśli jakaś matka się kąpie, to inna nie ma możliwości załatwienia swoich potrzeb fizjologicznych. Czasami zdarza się, że matki przebywające na oddziale „łapią” tzw. jelitówki. Wtedy jest masakra! Łazienka ta znajduje się również na końcu korytarza, więc matki przebywające na drugim końcu korytarza mają lekki problem. Toaleta ta jest po prostu za bardzo oddalona od sali. Ja nie mogłam zostawić dziecka w sali, by iść do toalety (taka wycieczka trochę trwała, a jak jeszcze łazienka była zajęta, co często się zdarzało, to było jeszcze gorzej), bo nawet nie usłyszałabym, że płacze. Nie mogłam też z nim chodzić po korytarzu, bo było podłączone pod kroplówką lub bałam się, by nie złapało czegoś gratis. Pozostawało czekać, aż przyjdzie ktoś z rodziny, co nie było komfortowe. W związku w powyższym należałoby matkom zapewnić większy komfort i pomyśleć nad dodatkowymi ubikacjami.

Po trzecie - nie podobało mi się, że nie mogę przebywać z dzieckiem w trakcie zabiegów dokonywanych w pokoju zabiegowym, np. przy zakładaniu dziecku wenflonu. Dziecko płakało w niebogłosy ze strachu. Zostało z obcymi osobami, które sprawiały mu ból, a matki nie było. Na pewno matka chcąca zostać ze swoim dzieckiem w trakcie zabiegów nie przeszkadzałaby, a wręcz przeciwnie, sprawiłaby, że dziecko mniej by się stresowało. Dziecko też czułoby się bardziej komfortowo i bezpiecznie.

Na koniec chciałabym napisać, iż nie podpisałam tego listu, gdyż jako matka trójki dzieci w przyszłości znów mogę trafić na Oddział Pediatryczny w szpitalu w Rydułtowach i nie chciałabym, aby traktowano mnie i moje dziecko jakoś inaczej z powodu tego listu. Mam nadzieję, że po moim liście coś zmieni się na tymże oddziale, aby nie tylko dziecku, ale również matkom było bardziej komfortowo. Pamiętajmy o tym, że matki stanowią ogromną pomoc dla pielęgniarek, które czasem nie mogą sobie pozwolić, aby zajmować się wszystkimi dziećmi naraz. Matki zasługują więc na komfortowe warunki bytowe w szpitalu.

Z poważaniem, Matka


Od redakcji: Treść listu skierowaliśmy do rzecznika prasowego szpitala w Wodzisławiu Śląskim i Rydułtowach z prośbą, by dyrekcja lecznicy odniosła się do zawartych w nim uwag i próśb. Kiedy dostaniemy odpowiedź szpitala, przedstawimy ją naszym Czytelnikom.