Niedziela, 18 kwietnia 2021

imieniny: Apoloniusza, Bogusławy, Gościsława

RSS

Co roku pod oknami rośnie las chaszczy

02.08.2018 19:00 | 3 komentarze | art

Jerzy Buchta co roku zmaga się z tym samym problemem. Tuż za oknami domu, między autostradą a płotem jego posesji, wyrasta las chwastów, sięgających wysokości człowieka. - Okna nie można otworzyć, tyle w tym różnych owadów. Nie mówiąc o tym, że jak zacznie to wszystko pylić, to również nie można wyjść na dwór – mówi pan Buchta.

Co roku pod oknami rośnie las chaszczy
Jeszcze niedawno Jerzy Buchta miał za płotem dokładnie taki widok. Chwasty zostały już skoszone, ale mieszkaniec Mszany obawia się, że w przyszłym roku dojdzie do powtórki z rozrywki. Tak jak w latach poprzednich.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Dom mieszkańca Mszany znajduje się tuż przy autostradzie. Oddziela go od niej jedynie pas autostradowy. I o to, jak o ten pas dba Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad pretensje ma nasz rozmówca, pokazując nam zarazem widok, jaki ma od razu za płotem. A tam rośnie las chwastów, wysokich na ponad 1,5 metra. - Wyłażą z tego robaki, ślimaki, które przedostają się na moją posesję. Obłażą potem dom. Na dwór nie można wyjść, tyle tu komarów lata. A jak zaczyna to pylić, to wszystkie te chwasty mam w ogrodzie – opowiada pan Jerzy. Mówi, że już wielokrotnie interweniował u administratora autostrady, prosząc by pas był koszony szybciej. Bez skutku. - Żeby to kosili chociaż dwa razy w roku, ale nie. Zawsze koszą to najwcześniej we wrześniu. A niech sobie pan pojedzie obejrzeć, jak utrzymana jest siedziba służb GDDKiA w Świerklanach przy autostradzie. Tam mają wielki teren, a trawa zawsze jest króciutko przycięta. Szkoda, że nie dbają tak o teren przy całej autostradzie, a przynajmniej tam, gdzie mieszkają ludzie – nie kryje żalu pan Buchta, prosząc nas o interwencję w tej sprawie.

Tydzień po naszej wizycie u mieszkańca Mszany, ten zadzwonił do nas z informacją, że pas między autostradą a jego domem został wreszcie wykoszony. Dlaczego jednak obsługa autostrady zwleka z wykaszaniem pasa tak długo, że ludziom pod oknami wyrasta las chwastów? Marek Prusak, rzecznik katowickiego oddziału GDDKiA odpowiada, że w pierwszej kolejności wykaszane są miejsca newralgiczne dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. - Nie znam konkretnie tej sytuacji, ale być może jest po prostu tak, że wcześniej brygady od utrzymania porządku były zaangażowane w innych miejscach autostrady – mówi Prusak, dodając, że GDDKiA zwróci uwagę na to by w przyszłości pasy autostradowe w pobliżu domów wykaszać wcześniej.

(art)