Poniedziałek, 20 sierpnia 2018

imieniny: Bernarda, Sobiesława, Samuela

RSS

Remontu nie będzie, ale jest Szewczyk Dratewka

26.07.2018 07:00 | 1 komentarz | web

Tydzień temu zaproponowałem, żeby prezydentem Raciborza został ten kandydat, który za 6 milionów wyremontuje nam ulice Kościuszki/Łąkową.

Remontu nie będzie, ale jest Szewczyk Dratewka
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Złośliwy komentarz tygodnia Bożydara Nosacza

Tydzień temu zaproponowałem, żeby prezydentem Raciborza został ten kandydat, który za 6 milionów wyremontuje nam ulice Kościuszki/Łąkową. Sposób sprawdzony dawno temu w Krakowie (patrz smok i Szewczyk Dratewka), a ostatnio odświeżony w Warszawie (patrz pyton)*. Niestety, żaden śmiałek dotąd nie stanął w szranki, a teraz już jest za późno, bo pan starosta Winiarski popsuł zabawę i oddaje niewykorzystaną dotację wojewodzie.

Nadmienię, że moja propozycja spotkała się podobno z umiarkowanym entuzjazmem pana starosty, a konkretnie obsobaczył mnie, że śmiem zarzucać naszej kochanej władzy nieudolność*. Znaczy się, wszystko po staremu. Władza jest genialna, tylko te wredne pismaki wszystko psują!

Z kronikarskiego obowiązku nadmienię tylko, że w odpowiedzi na mój apel dostałem pojedynczy obywatelski, ni to wniosek, ni komentarz. Otóż jeden taki, oczywiście jakiś ewidentny złośliwiec, zauważył, że mamy w Raciborzu kandydata na prezydenta, którego już teraz, czyli na etapie „oficjalnego niekandydowania”, oficjalnie popierają takie potęgi jak PiS i NaM. No to jakby tak skrzyknąć nieprzebrane hufce ich członków i sympatyków, to oni by w trymiga i gołymi ręcami sami te ulice wyremontowali, a może nawet jeszcze kilka dodatkowych. „Hola, hola…– studzę zapał gościa – Jakby te PiS-y i NaM-y rzeczywiście takie ludne i operatywne były, to one by jakiegoś swojego członka wystawiły na prezydenta, a nie z westchnieniem ulgi o głośności 100 decybeli poparły pierwszego, który się nawinął. No i oczywiście, który daje nadzieję, że pokona dla nich dwugłowego smoka, czyli pogoni Lenka i Wojnara. A jak nie pokona, to rozłożą ręce, znów ponarzekają, że „beton się trzyma”, ale przecież to nie oni przegrają, tylko jakiś tam kandydat niezależny (choć chyba teraz to już jednak zależny, co nie?). Suma summarum, jakąś tam satysfakcję więc mam, znaczy że wybory będą, ale casus Szewczyka Dratewki, który dostał królestwo za pokonanie bestii, został w Raciborzu twórczo zaadaptowany.

* Obszernie o tej sprawie pisze pan Wojtek Żołneczko w aktualnym wydaniu Nowin Raciborskich.

bozydar.nosacz@outlook.com

fot. wikimedia.org

Zobacz pozostałe teksty Bożydara


Masz informację, która nadawałaby się do tej rubryki i chcesz się nią podzielić? Napisz: bozydar.nosacz@outlook.com