Poniedziałek, 23 lipca 2018

imieniny: Bogny, Sławosza, Żelisława

RSS

NaM kontra Lenk. Spór o wykonanie budżetu w argumentach opozycji i prezydenta

28.06.2018 11:29 | 1 komentarz | web

Prezentujemy stanowiska RSS Nasze Miasto i prezydenta Raciborza Mirosława Lenka ws. absolutorium za wykonanie budżetu. Na czerwcowej sesji opozycja skierowała pod adresem włodarza szereg cierpkich uwag. Jak broni się prezydent?

NaM kontra Lenk. Spór o wykonanie budżetu w argumentach opozycji i prezydenta
Prezydent Mirosław Lenk, radny Leon Fiołka
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Stanowisko klubu „RSS Nasze Miasto” w sprawie udzielenia absolutorium Prezydentowi Miasta Raciborza za 2017 r.

Klub nasz „RSS Nasze Miasto” nie wnosi uwag co do zgodności z prawem przedstawionych sprawozdań z wykonania budżetu za 2017, lecz przypominamy, iż negatywnie oceniliśmy projekt budżetu na 2017 rok i WPF na lata 2017-2032. Jego realizacja w 2017 roku nie uwzględniała zgłoszonych przez nas zastrzeżeń i będziemy głosować przeciw udzieleniu absolutorium.

Poniżej pozwolę sobie przedstawić nasze uzasadnienie w nawiązaniu do planowanego budżetu na 2017 i zgłoszonych wtedy uwag i zastrzeżeń.

Wynik finansowy i planowanie.

Dochody na 2017rok zaplanowano pierwotnie w wysokości 186 866 060 zł, aby ostatecznie zamknąć je na poziomie 197 185 588 zł, czyli kwotą o 10,32 mln zł wyższą. Niestety ten wzrost w wysokości aż 6,2 mln zł spowodowany został wzrostem dotacji na program Rodzina, czyli „500+” i świadczenia rodzinne.

W budżecie miasta dotacja z tego tytułu stanowi już 35,5 mln zł (23,3 + 12,2). Dodatkowo znaczący wzrost dochodów nastąpił w podatku od osób fizycznych, bo aż o 6,59 mln zł (44,59 - 38,0), jak również w dotacji do modernizacji stadionu - z planowanych 2,5 mln ostatecznie była ona o 2 mln zł wyższa.

W kilku pozycjach dochodu nastąpiło niestety niższe wykonanie od pierwotnie planowanego. Dotyczy to tradycyjnie już dochodów majątkowych ze sprzedaży nieruchomości gminnych, gdzie z planowanych pierwotnie dochodów w wysokości 9,3 mln zł wykonano tylko 6 mln, czy udziału w podatku od osób prawnych – spadek o 1,5 mln zł.

Również planowane pierwotnie dotacje na infrastrukturę przy ul. Bartka Lasoty (zamiast 2,7mln było 0,99 mln), RD Racibórz-Pszczyna (zamiast 1,4 mln tylko 0,26 mln), zaawansowane moduły informatyczne (zero zamiast 0.79 mln) czy przebudowę miejskiej biblioteki (również zero zamiast 0,68 mln) nie zostały w pełni lub w ogóle zrealizowane.

Wydatki za 2017 wykonano w wysokości 204 156 149 zł (przy pierwotnie prognozowanych w wysokości 204 052 456 zł ), czyli na poziomie planowanych mimo znaczącego wzrostu wydatków na „Rodzinę”, mimo znaczącego wzrostu funduszu płac razem z pochodnymi, mimo wyższych od planowanych wydatków na oświatę, gminne drogi czy bezpieczeństwo publiczne i ochronę pożarową.

Utrzymanie się w planowanych wydatkach nastąpiło przez zmniejszenie wydatków głównie na zadania w dziale „Gospodarka gruntami i nieruchomościami”, tradycyjnie już obsługę długu publicznego oraz mniejszą od planowanej realizację zadań majątkowych i inwestycyjnych na kwotę 5,0 mln zł (36,3 – 31,3).

Najważniejsze niezrealizowane lub istotnie ograniczone zadania to :

a) dokumentacja na RDRP,

b) wdrożenie zaawansowanych modułów,

c) uzbrojenie w sieci (ulice Cecylii i na Ocicach),

d) przebudowa kanalizacji przy ul. Łąkowej,

e) poprawa efektywności energetycznej oświetlenia,

f) przebudowa biblioteki miejskiej,

g) budowa Ogródka Jordanowskiego przy ul. Stalmacha.

Pierwotnie planowana na 2017 wielkość deficytu budżetowego miała wynosić, aż 17,2 mln zł, a w rzeczywistości na koniec 2017 deficyt wyniósł tylko 6,9 mln zł i można tą wielkość potraktować jako pozytyw w stosunku do planu pierwotnego, gdyby nie przesunięcia realizacji planowanych zadań lub ich rozliczeń.

Wielkość planowanych pierwotnie wolnych środków w przychodach ogółem w wysokości 12,8 mln zł, a ich realizacja na poziomie 23,8 mln zł jest efektem niższego niż planowano deficytu oraz braku możliwości technicznej i organizacyjnej zapewnienia na etapie realizacji budżetu wykonania równowagi opisanej zależnością, że suma dochodów i przychodów równa jest sumie wydatków i rozchodów. Pierwotnie miało to być 209,3 mln zł po jednej i drugiej stronie, w planie po zmianach miało to być 221,3 aby w efekcie po stronie dochodów i przychodów było 231 mln zł, a po stronie wydatków i rozchodów 209,1 mln zł, czyli brak tu wspomnianej równowagi.

Fundusz płac łącznie z pochodnymi był planowany w wysokości 63,1 mln zł, a wykonanie to już 65,3 mln zł. W 2016 roku było to 61,8 mln zł, czyli wzrost w tych wydatkach rok do roku to prawie 5,7%.

Nie pozyskano żadnych środków z UE w 2017, gdy w latach poprzednich było to kilka procent dochodów miasta (6% w 2014, 3% w 2015 i 2% w 2016 – str. 18 części opisowej).

Zadłużenie miasta wzrosło z 28,9 mln zł na koniec 2016 roku do 33,9 mln zł na koniec roku 2017 (plan 33,3 mln zł.).

W naszej ocenie przy solidnym przygotowaniu, konsekwentnej realizacji zadań budżetowych i wzroście efektywności nie powinno dochodzić do takich rozbieżnościami między planem a realizacją.

Sytuacja finansowa w oświacie.

Subwencja oświatowa w 2017 to 29,69 mln zł czyli na poziomie roku poprzedniego i w planowanej wysokości, natomiast wydatki na oświatę planowane były w wysokości 55,2 mln zł (dział 801 - własne), lecz wykonanie to już 57,5 mln zł. Jest to wprawdzie mniej od wydatków z roku 2016, kiedy wyniosły 58,35 mln zł, lecz pierwotny plan został przekroczony o 2,3 mln zł.

Fundusz płac w oświacie z pochodnymi to 42,9 mln zł, czyli 75 % wydatków na oświatę.

Bez odważnej i konsekwentnej reorganizacji naszego systemu szkolnictwa nie zostaną obniżone koszty oświaty do akceptowalnego i zasadnego poziomu. Obniżka tych kosztów np. o 20% to 11 mln zł na inne potrzeby miasta.

Gospodarka odpadami.

W 2017 roku mieliśmy kolejną podwyżkę opłat za odbierane śmieci i to przy takim samym jak poprzednio systemie ich naliczania. Pierwotnie wprowadzenie nowych stawek miało pozwolić na dochody w skali 2017 roku w wysokości 9,5 mln zł. Sprzeciwy mieszkańców i próba zmiany systemu naliczania opłat spowodowały, iż nowe opłaty na poziomie 13,50 zł /osobę weszły dopiero od 1 lipca 2017 i w efekcie rzeczywiste dochody to 8,666 mln zł. Wydatki poniesione na gospodarkę odpadami to 8,551 mln zł przy pierwotnie planowanych 9,56 mln zł, czyli opóźnienie we wprowadzeniu wyższych stawek nie zachwiało finansami tego działu.

Poza tym jak popatrzymy na wyniki finansowe ZZO Sp. z o.o. za 2017 rok to okazuje się, że przychody ZZO powróciły do poziomu z roku 2015 czyli 3,13 mln zł (w tym 3,022 mln zł to dochód ze składowiska, a 107 tys. z kompostowni). W efekcie zysk netto na koniec 2017 roku wyniósł 442 tys. zł przy stracie w roku 2016 w wysokości (-)269 tys. zł.

W kontekście takich wyników trudno zrozumieć dywagacje z przełomu 2016/ 2017 o sprzedaży ZZO i katastroficznej wizji dotyczącej potrzebnych środków na rozbudowę składowiska.

Istotny problem z jakim mamy do czynienia to odory wydobywające się z instalacji EMPOLU oraz ze składowiska, które skutkują prawie ciągłymi interwencjami okolicznych mieszkańców.

Należy pilnie usprawnić funkcjonujące instalacje i technologię. Jeżeli ten problem nie zostanie rozwiązany, to zasadnym wydaje się dyskusja, czy jednak nie lepszym rozwiązaniem byłoby korzystanie z istniejących zakładów np. w Knurowie.

Droga RDRP.

Po raz kolejny nie wykonano kompletnego zakresu prac dokumentacyjnych związanych z nowa drogą RDRP i nie zostały wydatkowane przeznaczone na to środki. Na planowane w 2017 roku wydatki w kwocie 2,15 mln zł wydatkowano tylko 0,36 mln.

Wydawało się, że podjęta z początkiem czerwca 2017 roku decyzja władz wojewódzkich o budowie i dofinansowaniu odcinka RDRP (od DK 45 w rejonie Rudnika, aż do skrzyżowania z ul. Rybnicką na Ostrogu) oraz planowane zakończeniem tych prac w 2022 roku jest sfinalizowaniem trwających od 2012 prac projektowych i rozpoczęciem budowy.

Niestety dopiero w połowie maja tego roku wojewoda podjął postępowanie (po otrzymaniu z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach postanowienia z 14.05 uzgadniającego realizację tego odcinka) o wydanie zezwolenia na realizację inwestycji drogowej (ZRID) i Zarząd Dróg Wojewódzkich w Katowicach dopiero po otrzymaniu ZRID oraz projektu wykonywanego na zlecenie naszego urzędu może ogłosić przetarg na realizację. Według informacji Prezydenta z września 2017 do końca listopada 2017 miały być ostatecznie złożone dokumenty o wydanie ZRID. Miejmy nadzieję, że mimo takich opóźnień nie przeznaczono środków finansowych na inne drogi i dojdzie do jej realizacji, lecz póki nie nastąpi fizyczne rozpoczęcie budowy mamy poważne obawy.

Poza tym jest to niestety dopiero pierwszy fragment najważniejszych i koniecznych inwestycji drogowych w naszym mieście. Bez następnych nie nastąpi mocne przyspieszenie w otwarciu Raciborza oraz powiatu na świat i nie będzie realnego rozwoju gospodarczego, inwestycyjnego i turystycznego. Przypuszczamy, iż ostatnia inwestycja motoryzacyjna Austriaków z lokalizacją w Wodzisławiu jest między innymi konsekwencją naszego kiepskiego skomunikowania.

Inne zastrzeżenia.

W drugiej połowie 2017 roku zostaliśmy zaskoczeni potrzebą pilnego przeniesienia Przedsiębiorstwa Robót Drogowych (PRD), przy czym dopiero w lipcu 2017 zakończył się leasing na nową otaczarnię. Również w czerwcu w materiałach o funkcjonowaniu i analizie PRD otrzymaliśmy informację, że rada nadzorcza i zarząd spółki nie przewidują zagrożenia w prowadzonej działalności. Jednak pod koniec roku trzeba było podjąć uchwałę, że dalsze jej funkcjonowanie w obecnej lokalizacji i ekonomicznie nieuzasadnionym cyklu nie jest możliwe. Wyniki finansowe za rok 2017, mimo konsekwencji za opóźnienia i przy ograniczonym czasie pracy otaczarni, są natomiast lepsze niż w roku poprzednim (strata w 2016 to 283 tys. a w 2017 to 126 tys.).

W Przedsiębiorstwie Komunalnym (PK) w ostatnim kwartale 2016 roku następuje zmiana prezesa i rozpoczęcie restrukturyzacji spółki. A jakie są wyniki Spółki? Dosyć szokujące, bo okazuje się, że po tej owianej niejasnościami roszadzie wyniki są gorsze. Otóż w 2015 przychody wyniosły 14,12 mln zł, koszty to 14,7 mln zł, dotacje 375 tys. zł i zysk netto 62 tys. zł. W 2016 odpowiednio 12,9 mln zł, 13,6 mln zł, 336 tys. zł i strata (-) 341 tys. zł. W 2017 mamy 8,65 mln zł, 9,84 mln zł, 336 tys. zł i strata (-) 916 tys. zł.

Na gminne budownictwo mieszkaniowe wydamy w najbliższych latach z budżetu 20,3 mln zł, z tego 2,3 mln na budowę 2 budynków na ul Przejazdowej z 36 mieszkaniami łącznie i na ul. Łąkowej 2 budynki z 96 mieszkaniami za 18 mln zł przy 45% dofinansowaniu. Równocześnie co roku wyprzedajemy gminne mieszkania i tak w roku 2017 sprzedano najemcom lub w publicznym przetargu 92 mieszkania za łączną kwotę 2,725 mln zł.

Płatne parkingi w mieście prowadzone są przez zewnętrzną firmę zatrudniającą naszych mieszkańców do pobierania opłat. Jest to chyba jedyne takie rozwiązanie w okolicy. Przy aktualnym niskim bezrobociu, a właściwie braku chętnych do nieskomplikowanych prac, dalsze stosowanie takiego rozwiązania jest niezrozumiałe, gdyż jest ono i nieekonomiczne, i „przestarzałe”. Przychody z opłat parkingowych to bowiem 456 tys. zł na rok, a wydatki to 413 tys. zł.

W imieniu klubu „RSS Nasze Miasto”
Leon Fiołka
Racibórz, 27 czerwca 2018 r.


Stanowisko Prezydenta Miasta Racibórz

Ten budżet jest realizowany przez wiele osób, wiele jednostek, wiele spółek, wiele szkół, wiele przedszkoli. Pracownicy tych instytucji muszą zadać sobie nierzadko wiele trudu, żeby zmieścić się w zakreślonych budżetach. W wielu przypadkach nie mogą realizować wszystkich swoich założeń. Weźmy pod uwagę oświatę, zawsze chciałbym ograniczyć środki w tym zakresie, ale przecież polityka miasta jest od lat taka, by nie szczędzić na nią grosza. Musimy sobie uświadomić, że większa część wydatków nie zależy od nas. Wynagrodzenia nauczycieli, które są kiepskie, a wiem co mówię, i które przez ostatnie lata w ogóle nie rosną, dalekie są od oczekiwań i nie nadążają za wzrostem płac w państwie polskim. Ja już nawet nie mówię o sferze budżetowej, ale o całej gospodarce. Jeden, jedyny element który od nas zależy, to wynagrodzenia pracowników administracji i niestety nie jesteśmy tu hojni. Zarzut rozrzutności w oświacie do mnie nie trafia.

W większości sytuacji raczej szczędzimy grosza, bo chcemy się raczej wykazać w zadaniach oczekiwanych przez mieszkańców, bardziej spektakularnych.

Ten budżet jest realizowany przez wiele jednostek. Od żłobka po OPS, MZB, nasze jednostki kultury. To jest kolejny dobry budżet, a przecież trochę tych budżetów zrealizowałem wspólnie z radnymi.

To budżet, który w istocie w sferze dochodowej rośnie. Oczywiście rośnie tam, gdzie rosnąć może. Rośnie w udziałach w podatkach, co musi cieszyć, bo rosną wynagrodzenia. To oznacza, że rosną płace w naszym mieście. Oczywiście wszyscy chcielibyśmy, żeby rosły bardziej i szybciej. Wtedy jeszcze szybciej by rosły nasze udziały w podatkach od osób fizycznych. Gdyby zyski naszych firm także rosły w takim tempie, to wówczas zwiększylibyśmy także nasz udział w podatku od osób prawnych. W tym wymiarze nasze oczekiwania są większe.

Podatki od nieruchomości rosną tak, jak Rada na to pozwoli. Rozmawiamy o tym raz do roku. Jeszcze rezerwę do podniesienia mamy. Jeśli radni uznają, że dochody z podatków w tej sferze mają rosnąć szybciej, to wystarczy w listopadzie podnieść je do stawek maksymalnych. Wpływy z tego tytułu będą wówczas zdecydowanie wyższe.

Zawsze mówiliśmy, że ten rodzaj podatku nie ma zasadniczego wpływu na prowadzenie działalności gospodarczej, ale radny Sokolik chyba zgodziłby się ze mną, że jakiś związek między nimi istnieje. Ten rodzaj podatku nie cieszy się popularnością zwłaszcza wśród przedsiębiorców, bo oni płacą te podatki najwyższe, sięgające ju23 zł za metr kwadratowy.

Jesteśmy dużo bardziej demokratyczni w konstruowaniu i wykonywaniu budżetu niż sejm czy rząd. Przyjęte jest, że ten który wygrywa, ma decydujący wpływ jak dzielić środki. Taka jest demokracja. Oznacza to niestety, że niektóre grupy mogą czuć się pominięte, skutkiem czego czują się niezadowolone.

Jestem przekonany, że jesteśmy na to otwarci w dużo większym stopniu. Uwzględniamy wiele postulatów. Bierzemy pod uwagę wiele potrzeb, które biegną w poprzek podziałów Rady. Wiele zadań realizujemy niezależnie od naszych poglądów, a budżet odzwierciedla oczekiwania mieszkańców.

Nieprzypadkowo zwróciliśmy się ku przedsiębiorcom. Zauważyliśmy w tej grupie potencjał i wypracowaliśmy model współpracy z biznesem. Nie jesteśmy na początku drogi. Ten system może być już tylko doskonalony.

Nie przypadkowo zwiększyliśmy wydatki na ograniczenie niskiej emisji o ponad100 procent. Zrozumieliśmy wszyscy, że tędy droga, chociaż samorząd raciborski akurat w tym zakresie ma swoje sukcesy od bardzo dawna. Oczywiście, że przydałoby się więcej środków, by robić w tej materii więcej i żeby wspomóc mieszkańców, żeby było ich stać na toby szybko zareagować, że chcemy mieć czyste powietrze.

Takich działań wspólnych jest sporo. Nie uprawiamy polityki, że wygrywający rozdaje wszystkie karty. Zawsze jesteśmy otwarci na nowe pomysły w rozsądnym zakresie.

Przepraszam za fortepian.

Odniosę się do kilku zarzutów. Za kilka miesięcy są wybory, więc warto się również określić budżetowo.

Zacznę od Pana Radnego Fiołki.

Dochody ze sprzedaży mienia są niewielkie. To 8 – 10 milionów. W skali 220 milionów po stronie dochodów to jest ledwo 5 procent. Nie zdradzę tajemnicy, że w wielu przypadkach „planiści budżetowi” tą pozycją stabilizują budżet. My realizację mamy na poziomie 60 – 80 procent. To jest naprawdę dobry współczynnik. Jeśli przeanalizujemy tę pozycję w innych miastach, to plasujemy się raczej w górnej części tabeli. I to jest bardzo dobra wiadomość, bo oznacza, że u nas nie potrzeba aż tyle by zrównoważyć budżet. Ryzyko jest mniejsze.

Reszta to są dotacje, subwencje, na które nie mamy wpływu. To są środki na określone zadania. Dotacje na zadania rządowe nie są wystarczające i to nie jest nowość, chociaż muszę przyznać, że w niektórych pozycjach zadania są ostatnio lepiej dofinansowane.

Wykonanie zadań w wymiarze budżetowymi i rzeczywistym zawsze dzieli różnica. Można coś wykonać w 90 procentach, a zapłacone będzie dopiero w nowym roku. To jest trudne do porównania. Radni analizują w sierpniu zadania inwestycyjne i tam widać poziom wykonania. Materiały są przygotowywane w czerwcu i stąd jest niski poziom wykonania. On w kolejnych okresach zdecydowanie rośnie. Między planowaniem i wykonaniem jest jednak pewna różnica. To są przetargi, to są harmonogramy robót, to jest przesuwanie części zadań w czasie. Najczęściej z bardzo obiektywnych przesłanek. Stąd jest różnica w wykonaniu.

Deficyt. Szczerze mówiąc nie znam dzisiaj samorządu, czy przedsiębiorstwa, które by się rozwijało bez deficytu. Kwestia czy nas jest stać na daną wielkość deficytu. Najważniejsze, że nad nim panujemy. Na koniec roku on jest zdecydowanie mniejszy. Trzeba pamiętać, że rozwój kosztuje, a samorząd też musi się rozwijać. Nie można mówić jednocześnie, że budżet musi być ambitny, dobrze skrojony i nie ryzykować, nie zakładać deficytu. W sprawie deficytu nie mam więc ani sobie ani moim pracownikom nic do zarzucenia.

Środki europejskie. To jest nowy okres programowania i te środki spływają. Powiem, że tak dobrego okresu, jeśli chodzi o środki z Unii Europejskiej, to nie pamiętam. Zresztą w ciągu ostatnich 12 lat są to olbrzymie pieniądze. Sama gospodarka wodno – ściekowa to jest około 100 milionów dofinansowania. 200 milionów na obwodnicę miasta. Właściwie nie przypominam sobie projektów, które w ostatnim casie złożyliśmy i które nie doczekały się finansowania. Chyba tylko Strzecha nie przeszła, ale pozostałe nasze projekty są dofinansowane, więc skuteczność w pozyskiwaniu środków europejskich, rządowych, z BGK jest naprawdę wysoka.

Zadłużenie miasta. 17 procent!!! Nie chcę przytaczać przykładu sąsiadów, ale weźmy Żory 52 procent. Zabrze 62 procent. Świętochłowice 39 procent. Rybnik miał w ubiegłym roku niewiele 11,3 procent, ale zapytajcie ile ma dzisiaj. Wziął kredyt na budowę drogi Racibórz – Pszczyna na 100 milionów. Średnia w województwie to 27 procent. 17 procent przy dopuszczalnych 60 procentach- tu się nie ma z czego tłumaczyć. Zresztą i tak zeszliśmy mocno, bo w 2013 roku mieliśmy 23 procent. Żeby inwestować, czasem trzeba pożyczyć. Czasem trzeba zwolnić, żeby się oddłużyć.

Racibórz ma bardo dobrą sytuację finansową. Chciałoby się więcej pieniędzy, ale sytuacja finansowa jest bardzo stabilna.

Oświata. Reforma w tym roku dołożyła nam. Nie będę jej oceniał, czy ona była potrzebna czy nie, ale w kwestii finansowej nastąpił wzrost kosztów bez odpowiedniego podniesienia poziomu subwencji oświatowej. Trudno nam jest przewidzieć ile wydamy do końca roku. Pomyłka może nie będzie byt wielka, ale to kwestia miliona, który można przeznaczyć na realizację innych zadań. I oczywiście inwestycje. Wszystkie szkoły mamy docieplone. Wszystkie przeszły termomodernizację. Wszystkie są doposażone. Tego oczekiwali mieszkańcy. To kosztuje i to jest normalne.

Śmieci. Zakład Zagospodarowania Odpadów nie ma wpływu na opłatę zagospodarowania odpadami. To ten, który staje do przetargu targuje się o cenę składowania. Zysk naszej spółki zależy tylko od ilości odpadów składowanych na naszym składowisku. Jeślibyśmy składowali wyłącznie nasze, raciborskie odpady, ten zysk byłby zdecydowanie mniejszy. Jest zawsze niewiadoma jak to będzie się kształtować w następnych latach, zwłaszcza kiedy będą wchodziły nowe regulacje, wskaźniki. To jest ryzyko. Myślę, że nastąpi to jednak później, niż prezes ZZO wybuduje ostatnią kwaterę. Ważne jest to, by spółka sobie poradziła ze spłatą kredytu. Żebyśmy do tego kredytu nie musieli dopłacać.

Droga Regionalna Racibórz – Pszczyna. Nie zapłacę, dopóki zgodnie z umową nie będę miał, wszystkiego dostarczonego. Najważniejsze jest to, że uzyskaliśmy ZRID, ale z firmą projektową rozliczę się dopiero,kiedy zrealizowane będą wszystkie zapisy,które w umowie zostały zawarte. Dla mnie jest najważniejsze rzeczowe wykonanie zadania. To kiedy zapłacę, to jest sprawa drugorzędna.

Jeśli chodzi o RDRP, to jesteśmy pierwsi. Jak mamy więc zarzucać sobie, że robiliśmy coś za długo. Lata temu Dyrektor Tabor z ZDW powiedział „5 lat, zapomnijcie. To sobie możecie narysować”. Myśleliśmy, że uda się w trzy. Wiele projektów odpadło. Ja współczuję Wodzisławowi, ale w Subregionie uznaliśmy wspólnie, że Droga Południowa nie powstanie, jeśli nie powstanie Droga Racibórz – Pszczyna. Bo gdzie dojedzie? Z trudem, ale nasi sąsiedzi z wodzisławskiego to zrozumieli.

Otaczarnia jest zamortyzowana. To jest raczej ukłon w stronę prezesa, który zaryzykował i odnowił majątek firmy. Wszystko w leasingu, czyli przy własnej spłacie. I powiem tak. Prezes nie chce przenosić swojej otaczarni. To nie jest jego pomysł. To była nasza decyzja. Prezes wykonuje to, co my postanowiliśmy. Oby się udało.

Budownictwo mieszkaniowe. Większość gmin w Polsce nie buduje mieszkań. Małe miasta nie budują w ogóle. W dużych robią to deweloperzy. Problem mają gminy średnie jak właśnie przytaczany przez Radnego Fitę Jarocin czy nasz Racibórz. Tu nie przyjdą deweloperzy i nie wybudują ich pod wynajem, bo musieliby oczekiwać 30 złotych za metr i nie znaleźlibyśmy żadnego klienta. Trzeba to robić przy wsparciu samorządu. Można to robić w programie Mieszkanie +, można przy wykorzystaniu BGK. My wybraliśmy tę drugą opcję. Dysponujemy uzbrojonym terenem, dobrą firmą budowlaną. Nie wiem ile tych docelowo trzeba. One też nie mogą stać puste. Ale bloki na Łąkowej to nie koniec. Jeszcze nie dawno uważaliśmy, że liczba mieszkań na rynku wtórnym jest wystarczająca. Okazało się, że jest popyt. Być może trzeba jeszcze zluzować warunki. Ja te mam dzieci i wiem, że kupowanie domów czy mieszkań to nie jest dobry pomysł. Zadłużanie się na 30 lat to nie jest dobre rozwiązanie. Żeby podjąć taką decyzję, trzeba najpierw mieć duże dochody. Musi być rynek mieszkań na wynajem. I tak właśnie robimy. A na budowę mieszkań dostaliśmy maksymalne dofinansowanie.

Sprzedaż mieszkań. Sprzedaliśmy ich tylko 20. Robimy to tylko tam, gdzie we wspólnotach mamy bardzo niewielkie udziały. To jest bardzo celowa przemyślana polityka. Składki na Fundusz remontowe rosną, ale jeśli porównać jak szybko termomodernizują się budynki z zasobu mieszkaniowego czy we wspólnotach z innymi miastami, to jesteśmy liderem. Proszę pojechać na Śląsk i sprawdzić.

Parkingi. Parkingi u nas nigdy nie zarabiały. Nawet jeśli przynosiły jakieś dochody, to my tego nigdy nie traktowaliśmy w kategoriach dochodów. Chodzi tylko o wyłącznie o możliwość zaparkowania za drobną opłatą. My tej opłaty nie podnosimy o dwudziestu lat. Parkomaty są drogie. Są zalewane przez deszcze. W dodatku na parkingach pracują osoby niepełnosprawne, one sobie bardzo chwalą tę pracę im będzie inną pracę trudno znaleźć.

Reasumując jest to bardzo dobry budżet.

Prezydent Miasta Racibórz
Mirosław Lenk

Ludzie:

Leon Fiołka

Leon Fiołka

Radny Gminy Racibórz

Mirosław Lenk

Mirosław Lenk

Prezydent Raciborza