Piątek, 18 października 2019

imieniny: Juliana, Łukasza, Bratumiła

RSS

Staw nie do końca miejski

23.06.2018 11:27 | 7 komentarzy | juk

W centrum Pszowa znajduje się zbiornik wodny. Przyciąga amatorów wędkarstwa, spacerowiczów oraz rowerzystów. Teren ma wielki potencjał, alei konieczne jest przeprowadzenie tam solidnych prac.

Staw nie do końca miejski
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Pozostałością dawnej cegielni, przy ul. Śląskiej w Pszowie jest zbiornik wodny Szachta. Znajduje się przy krzyżówce szlaków rowerowych. 11 lat temu władze miasta miały plan, by teren zagospodarować.

Pierwsze prace zmierzające do zagospodarowania terenu ruszyły w 2007 r. Ich inicjatorem był Leszek Piątkowski, ówczesny szef Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Pszowie (dziś kierownik działu rekreacyjno-sportowego pszowskiego ZGK). Najpierw porośnięty wysoką trawą teren wokół stawu wykoszono. Następnie obniżono poziom lustra wody. Okazało się, że staw był wielkim wysypiskiem śmieci, dlatego przystąpiono do jego oczyszczenia. - Ze zbiornika wyłowiono m.in. stare opony, meble, padłe zwierzęta, zużyte lodówki, a nawet karoserię fiata 125p. Po usunięciu wszystkich śmieci staw został zarybiony - wspomina Piątkowski. Aby regulować w nim przepływ wody, wykonano również mnicha. Były plany, aby teren wzbogacić o ławeczki. Dzięki temu miejsce miało przyciągać amatorów wypoczynku na świeżym powietrzu oraz wędkarzy.

Wędkowanie w centrum miasta

Władze miasta porządkując Szachtę, chciały zachęcić mieszkańców miasta oraz regionu do korzystania urokliwego miejsca. Wędkowanie w centrum Pszowa miało być świetnym rozwiązaniem dla osób, które nie mogą sobie pozwolić na częste wyjazdy nad naturalne łowiska. - Taka alternatywa pozwala na oddanie się ulubionej pasji i odprężenie po całym dniu pracy - mówi nam pan Jerzy, wędkarz z Gaszowic, który od kilku lat przyjeżdża łowić ryby do Pszowa. A w wodzie można spotkać okazałych rozmiarów karasie, amury oraz tołpygi. - Przydałaby się tylko teren oporządzić. Od jakiegoś czasu wygląda na zapomniany - mówi. Mimo wcześniejszych planów zbiornik przy Śląskiej nie wzbogacił się o ławeczki, za to pozarastał trawą i chwastami. Przejście wzdłuż brzegu jest teraz na pewno problematyczne. - Kto ma ochotę chodzić w takich chaszczach? Chyba żeby się tylko kleszczy nabawić. A i zaskrońca można w tych trawach spotkać - dodaje pan Jerzy.

Ludzie:

Dawid  Topol

Dawid Topol

Były wiceburmistrz Pszowa