Przyjaźń polsko-ukraińska i wielkie koncerty Barwinoka

Gdy dwa lata temu tancerze ze Stowarzyszenia Kultury Ziemi Raciborskiej „Źródło” wybrali się do Jassy w Rumunii nie sądzili, że zobaczą tam zespół z którym los połączy ich drogi w przyszłości.

Perfekcja choreografii

Ukraiński zespół „Barwinok” oczarował swoimi występami ze sceny festiwalu „Róże Mołdawii”, a szefowa SKZR „Źródło” Aldona Krupa – Gawron i kierownik Petro Bojko nawiązali współpracę. Ukraińcy zaprosili raciborzan do Winnicy, gdzie mają swoją siedzibę, na festiwal „Barwinkowe koło”. „Barwinok” także został zaproszony do odwiedzenia Raciborza, ale w 2017 roku na przeszkodzie stanęło… świętowanie 60. urodzin szefa ukraińskiego zespołu. Gdy w Raciborzu odbywał się festiwal „Śląsk – kraina wielu kultur”, w Winnicy miasto urządziło huczną imprezę Petrowi Bojko. Raciborzanie odwiedzili Winnicę w minionym roku i tak się spodobali, że zostali ponownie zaproszeni w maju 2018 roku. Krupa – Gawron tym razem, poza folklorem, chciała pokazać dumę stowarzyszenia, jaką są mażoretki. Nie trzeba było szczególnie namawiać, aby ponownie wybrać się do Winnicy i zobaczyć koncerty „Barwinoka”, które wywołują ciarki na ciele, a ich układy taneczne są perfekcją choreografii. W takim też składzie folkowo–mażoretkowym łączone zespoły z Raciborza i Zawady Książęcej wybrały się podróż do Winnicy. Młodzi tancerze na miejscu zastali fantastyczną letnią pogodę, a miejscowi wspominali nawet o rekordowych wskaźnikach temperatur w ostatnich kilkunastu latach. Raciborzanie zostali zakwaterowani w nowym hotelu nieopodal Winnicy i na koncerty dojeżdżali autokarem, którym przyjechali z Polski.

Przyjaźń ze Słowianoczką

Nim dotarli do Winnicy, zgodnie z wcześniej założonym planem, odwiedzili stolicę Ukrainy – Kijów i przeżyli prawdziwą lekcję historii. Szefowe obu stowarzyszeń Aldona Krupa–Gawron i Weronika Riemiel zadbały o to, żeby młodzież się nie nudziła. Dzięki gościnności kierownictwa zaprzyjaźnionego zespołu „Słowianoczka” tancerze zwiedzili stolicę w obecności przewodniczki Jewgienji, która w bardzo ciekawy sposób przybliżyła historię miejsca – zarówno tych już dawno zapomnianych czasów, jak i świeżych sprzed kilku lat, gdy w stolicy Ukrainy rozgrywały się dantejskie sceny. Młodzi mieszkańcy raciborszczyzny przepłynęli także statkiem po jednej z większych rzek Europy – Dnieprze, przejeżdżali obok stadionu na którym 26 maja rozegrano finał piłkarskiej Ligi Mistrzów oraz przespacerowali się po parku inspirowanym Japonią. Zespół „Słowianoczka”, który był niegdyś w Raciborzu z wizytą, ugościł naszych tancerzy zapraszając ich m.in. na statek. Podopieczni „Źródła” i „Łężczoka” zawarli także nowe kontakty z kolegami i koleżankami z ukraińskiego zespołu i zaprosili ich ponownie do odwiedzenia Polski.

Cudowny Barwinok

Petro Bojko, szef zespołu „Barwinok”, zachwycony zaanagażowaniem Aldony Krupy–Gawron z SKZR „Źródło” w rozwój kultury folklorystycznej, drugi raz z rzędu zaprosił raciborski zespół na festiwal. Tym razem Krupa–Gawron zabrała ze sobą młode zespoły folkloru i mażoretek. Szczególnie występy mażoretek z zespołu „Zara” były nowością podczas festiwalu. Poza występami polskiej młodzieży na winnickim festiwalu zaprezentował się miejscowy zespół „Barwinok”, który już w czerwcu przyjedzie ze swoim show do Raciborza, aby wziąć udział w naszym festiwalu „Śląsk – kraina wielu kultur”. „Barwinok” swoimi występami potrafi oczarować widza, więc zanosi się, że do Parku Roth, na Rynek czy Zamek Piastowski w Raciborzu przybędą tłumy. Ukraiński zespół wystąpi także w MOKSiR w Kuźni Raciborskiej, w Żorach i Haju ve Slezsku (Czechy).

Humory na granicy

Organizatorzy festiwalu zadbali o raciborską młodzież i poza tańcami zaproponowali szereg atrakcji. Tancerze m.in. wzięli udział w grze terenowej poznając zakątki Winnicy i zobaczyli pokaz kolorowych fontann przy fabryce Roshen. Był także czas na chodzenie po galerii handlowej i innych sklepach z pamiątkami. Po tygodniu na Ukrainie nasi tancerze z uśmiechami na twarzach udali się w podróż powrotną i humorów nie popsuła im nawet ogromna kolejka na granicy ukraińsko–polskiej. Tym samym raciborzanom wyjazd się nieco wydłużył, bo wiązało się to z 12–godzinnym postojem w oczekiwaniu na wjazd do kraju. Teraz wszyscy przygotowują się do raciborskiego festiwalu „Śląsk – kraina wielu kultur”, w którym wystąpi rewelacyjny „Barwinok” obok koncertu którego na pewno nikt kto lubi taniec nie przejdzie obojętnie.

Śląsk – kraina wielu kultur

Podczas 18. już edycji festiwalu zobaczymy także zespoły z Włoch – I Gioppini di Bergamo, z Serbii – Kolo Melenci i Dance Club Lwów z Ukrainy. Będą także polskie zespoły, jak Patria z Katowic, Wesołe nutki z Żor, Masterkids z Rzuchowa, Łężczok z Zawady Książęcej, Aplauzik z Marklowic, Promyczek z Kuźni Raciborskiej oraz orkiestry dęte z Gliwic, Nędzy i Raciborskie Kurkowe Bractwo Strzeleckie. Gospodarzy reprezentować będą grupy folkloru Raciborzanie z kapelą Raciborzanka koncertujące po całym świecie oraz mażoretki Zary i Tęczy. Będzie można także zobaczyć występy zespołu Efekt, Tęczowych Mam i Babć. Festiwal rozpocznie się w piątek 8 czerwca koncertami w Żorach (godz. 9.00) i Kuźni Raciborskiej (MOKSiR, godz. 12.00). Tego samego dnia będzie niecodzienne wydarzenie i nowość, czyli I Raciborska Noc Świętojańska” w Parku im. Miasta Roth (godz. 18.00). 9 czerwca o 15.00 będzie miał miejsce barwny korowód z Placu Długosza na Zamek Piastowski, na którego dziedzińcu odbędzie się koncert galowy. 10 czerwca uczestnicy festiwalu przeniosą się do Haju ve Slezsku w Czechach, aby wziąć udział w imprezie „Kapryśne lato” (godz. 15:00). „Śląsk – kraina wielu kultur zakończy się poniedziałkowymi koncertami przyjaźni polsko–ukraińskiej w wykonaniu zespołu „Barwinok” (8.30 i 10.00 w Raciborskim Centrum Kultury”. Festiwal jest wyjątkowo bogaty, ale osiemnastkę ma się raz w życiu.

Maciej Kozina