Poniedziałek, 17 grudnia 2018

imieniny: Olimpii, Łazarza, Jolanty

RSS

Miasto zawalone śmieciami. Bo firma ma opóźnienia

08.06.2018 07:00 | 9 komentarzy | mak

Stare wersalki, fotele, opony, donice ogrodowe, materace z łóżek - sterty śmieci stoją przy posesjach i szpecą Rydułtowy. To nie mieszkańcy są winni tej sytuacji, bo oni wystawiają opady wielkogabarytowe zgodnie z harmonogramem. Winna jest firma, która powinna odbierać odpady w terminie, a ma wielodniowe opóźnienia.

Miasto zawalone śmieciami. Bo firma ma opóźnienia
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Wielu mieszkańców miasta nie kryje złości. Przed ich domami zalegają odpady wielkogabarytowe. Nie wygląda to estetycznie. Problem zgłosili swoim radnym, a ci z kolei poruszyli go na sesji 24 maja. - Czy urząd miasta zamierza podjąć jakieś radykalne kroki w związku z tym, jak firma prowadzi zbiórkę odpadów wielkogabarytowych? - dopytywał radny Wojciech Koźlik. - Ulice są zastawione śmieciami. Nie wynika to z jedno czy dwudniowych opóźnień. Czasem jest to kilkanaście dni po terminie - dodał. Wtórowali mu inni rajcy. To pokazywało skalę problemu. - Mieszkańcy proszą, by odpady wielkogabarytowe zostały wywiezione jeszcze przed Bożym Ciałem - apelowały radne Teresa Anielska i Małgorzata Skowronek. - Do mnie też zgłaszają się mieszkańcy. Dzisiaj mieszkanka ul. Krzyżkowickiej przekazała, że odpady miały być zabrane sprzed posesji 15 maja, a do dzisiaj zalegają - podkreślała wiceprzewodnicząca rady miasta, Barbara Wojciechowska.

Do problemu z nieterminowym odbiorem śmieci odniósł się wiceburmistrz Marcin Połomski. Przekazał, że urząd miasta już zainterweniował w tej sprawie. - Mamy świadomość tej sytuacji. 17 maja wystosowaliśmy do firmy pismo, w którym wzywamy do szybkiego i niezwłocznego realizowania odbioru odpadów w terminach zgodnych z harmonogramem - zaznaczył.

Za odbiór odpadów wielkogabarytowych odpowiada firma Recykling Południe z Radlina. Została ona wyłoniona w przetargu. Znała warunki i zasady, podpisała stosowną umowę. A w tej umowie jest zapis o karach umownych. - Przypomnieliśmy firmie, że zgodnie z zapisami w umowie będziemy wyciągać konsekwencje, czyli naliczać kary umowne - podkreślił wiceburmistrz. Do czasu sesji rady miasta oficjalna odpowiedź z firmy jeszcze nie nadeszła. Jak mówił jednak wiceburmistrz, firma „nie przypuszczała, że będzie tego aż tak dużo”. - My chcemy mieć realizowany wywóz wielkich gabarytów w terminie - zakończył.

(mak)