Sobota, 22 września 2018

imieniny: Maurycego, Tomasza, Joachima

RSS

Drogowy i wizerunkowy kłopot powiatu

17.05.2018 13:00 | 8 komentarzy | mak, art, juk

Władze powiatu hołdują budzącej coraz większe kontrowersje zasadzie: zrobimy porządny remont na drodze powiatowej, jeśli gmina pokryje połowę jego kosztów. A gminy? Jedne płacą i drogi wyremontowane mają. Inne nie płacą, więc mają dziurawe drogi. Tymczasem Wodzisław powiatowi się nie dorzucił, a powiat drogi powiatowe w mieście i tak remontuje. Włodarze okolicznych gmin nie kryją irytacji.

Drogowy i wizerunkowy kłopot powiatu
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Od lat władze powiatu wodzisławskiego stosują zasadę, która - napiszemy dosadnie - wkurza niektórych lokalnych samorządowców, choć też niektórzy po prostu ją akceptują. Chodzi o gruntowne remonty i przebudowy powiatowych dróg i chodników, a dokładnie o kwestię ich finansowania. Starostwo wykonuje remonty na drogach i chodnikach powiatowych wówczas, gdy gmina – na terenie której biegnie droga, zapłaci za połowę inwestycji z własnego budżetu. Wyjaśnimy to na przykładzie. Jeśli w Radlinie jest droga powiatowa X, to starostwo bierze się za jej przebudowę wówczas, jeśli Radlin zgodzi się pokryć połowę kosztów inwestycji. Jeśli nie, przebudowy nie ma.

Szefowie miast i gmin nie raz utyskiwali na zasadę zwaną 50/50. Ale i tak płacili, bo chcieli żeby drogi powiatowe na ich terenie były w dobrym stanie.

Wodzisław nie zapłacił i ma

Ostatnio miarka się przebrała. Okazuje się bowiem, że Wodzisław Śląski nie dopłacił do poważnego remontu, a powiat i tak wykonuje inwestycje. Dotyczy to przebudowy ul. Górniczej i Kokoszyckiej. Wśród włodarzy okolicznych miast i gmin zawrzało. Bo tam muszą dopłacać do każdego zadania. A przecież można by było przeznaczyć pieniądze na inne inwestycje.