Poniedziałek, 25 marca 2019

imieniny: Marioli, Dyzmy, Wieńczysława

RSS

15.05.2018 07:00 | 3 komentarze | art

Ostatnie posiedzenie komisji infrastruktury i ochrony środowiska rady powiatu wodzisławskiego poświęcone było m.in. sprawom gospodarki łowieckiej na terenie powiatu. Obecni byli przedstawiciele kół łowieckich, a także rolnicy. Zdaniem tych ostatnich myśliwi za mało strzelają.

Brakuje myśliwych
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Wiceprzewodniczącego komisji Marka Rybarza zainteresował temat inwentaryzacji zwierzyny łownej, dokonywanej przez koła łowieckie. – Jedno z kół wyliczyło, że ma na swoim terenie raptem kilkanaście dzików – nie krył zdziwienia Rybarz, który ma wątpliwości czy koła łowieckie podają rzeczywistą ilości zwierzyny. Uważa, że raczej taką, by zgadzała się ona z zapisami nowego prawa łowickiego, które przewiduje, że do końca marca tego roku na 1 km2 miało przypadać tylko 0,1 dzika, czyli 1 dzik na 10 km2 obwodu łowieckiego.

Liczby umowne

Redukcja nakazana przez ministerstwo ma na celu przeciwdziałanie Afrykańskiemu Pomorowi Świń (ASF). W całym powiecie liczącym niespełna 290 km2 musiałoby być nie więcej niż 29 dzików, zakładając, że cały powiat objęty byłby obwodami łowieckimi, co oczywiście nie jest możliwe. Myśliwi przyznają, że to liczby „umowne”. Raz, że wykazane tak, by zgadzały się z ustawą, dwa, trzeba pamiętać, że zwierzyna przemieszcza się, również między obwodami łowieckimi. – Radziłbym się tą inwentaryzacją nie sugerować, bo to nic nie daje. My strzelamy obecnie praktycznie przez cały rok. W zeszłym sezonie gospodarczym odstrzeliliśmy 160 dzików – mówił Lucjan Brzemia z Koła Łowieckiego Róg.

Ludzie:

Dariusz Prus

Dariusz Prus

Były wicestarosta powiatu wodzisławskiego 

Krystyna  Smuda

Krystyna Smuda

Radna Powiatu Wodzisławskiego IV kadencji.