Poniedziałek, 18 listopada 2019

imieniny: Klaudyny, Romana, Filipiny

RSS

Spektakularna amatorszczyzna czyli radna Dutkiewicz odpytała dyrektora Rudnika

26.04.2018 07:00 | 9 komentarzy | ma.w

Dalszy ciąg sprawy szpitala rejonowego, który nie pozyskał milionów złotych na utworzenie Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. 

Spektakularna amatorszczyzna czyli radna Dutkiewicz odpytała dyrektora Rudnika
Dyrektor szpitala Ryszard Rudnik, radna Katarzyna Dutkiewicz
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

– Może to była firma – kogucik?

– Były 2 postępowania, na które nie złożono więcej ofert. W pierwszym nikt się nie zgłosił, a w drugim była ta firma. Ja przecież „z palca” nie mogę wybierać tych firm.

– Trudno dać wiarę w to co pan mówi dziś dyrektorze. Słuchając wcześniej pana i starostę wydawało się, że sprawa jest jasna i klarowna, że wsparcie jest z każdej strony.

– Takie mieliśmy sygnały. Mając przygotowane pole, pozostała kwestia formalna czyli złożenie kompletnego wniosku. Wniosek poszedł. Według mnie spełniał wszelkie warunki. Czytając odpowiedź z ministerstwa odnoszę wrażenie, że tych pieniędzy gdzieś zabrakło i komuś trzeba było ich nie dać. Nie robię z tego powodu jakiegoś większego wiatru. Próbujemy jeszcze raz aplikować.

– Kiedy będzie ten kolejny raz? A zmiana regulaminu? Wpisaliśmy tam SOR. Nie mamy go i nie wiemy kiedy będzie.

– Akurat ten regulamin to nie jest żaden wielki problem. Wpisaliśmy SOR bo nie byliśmy pewni czy nie będzie potrzebny wpis w rejestrze wojewody żeby zacząć inwestycję. To były działania przygotowawcze. Wpisujemy tak wiele komórek. Teraz na radę społeczną będzie wniosek o zmianę statutu w wielu punktach. Dlatego, że tam mamy różne zapisy dotyczące komórek, które kiedyś wpisaliśmy. Chcieliśmy coś kontraktować, albo był pomysł na inne rozwiązania przy kontraktowaniu. Teraz okazało się, że nie będziemy tych działalności prowadzić i nigdy ich nie prowadziliśmy. W związku z tym trzeba je wyrzucić i wykreślić z rejestru u wojewody. Po 3 miesiącach trzeba wykreślać je z rejestru wojewody. Powinniśmy SOR wykreślić, a potem ewentualnie wpisać. Kiedy to nastąpi zależy od decyzji ministerstwa w sprawie wniosku.

– Od pana dyrektora i pana starosty płynął przekaz, że ze staraniami o SOR wszystko jest na dobrej drodze.

– Najpierw nie było mowy, że jest to związane ze złożeniem wniosku. Miały to być pieniądze z puli ministerstwa. Tak rozmawiałem w UW w Katowicach. To zostało ujęte w programie wojewódzkim. Byliśmy przekonani, że pieniądze są.

– Gdzie to było zapisane, w jakim budżecie?

– Przecież nie mówiłem, że SOR będzie na 100%. Staraliśmy się.

– Mówił pan, przypominam sobie.

– Jeżeli taki sygnał płynie z ministerstwa i UW, że te pieniądze w zasadzie są, no to trudno mówić, że ich nie będzie. Są pule z ministerstwa gdzie pieniądze płyną według uznania.

– Nie czuje się pan winny?

– O czym my w ogóle rozmawiamy? O jakiej winie? Szukamy winnego czy pieniędzy?

– Pieniędzy, oczywiście, ale też osoby lub podmiotu odpowiedzialnego.

– Wiadomo, że za wszystko odpowiada dyrektor.

Notował Mariusz Weidner

Ludzie:

Katarzyna Dutkiewicz

Katarzyna Dutkiewicz

Poseł na Sejm