Wtorek, 22 maja 2018

imieniny: Heleny, Wiesławy, Romy

RSS

Czy wójt lub burmistrz pozwoliliby, żeby pod oknem ich domów był smród, brud i hałas? Nowiny Wodzisławskie o problemach mieszkańców kilku miejscowości

24.04.2018 10:38 | 6 komentarzy | art

Jednym tiry jeżdżą pod domami, tak blisko, że czują się jak w więzieniu, bo nie mogą otworzyć nawet okien. Innym do domów wdziera się fetor ze starej oczyszczalni ścieków. Mieszkańcy kilku miejscowości w naszym powiecie zmagają się z różnymi problemami. A także niemocą włodarzy tych miejscowości. Czy w roku wyborczym jest szansa to zmienić? W Kolonii Fryderyk pokazali, że siła w jedności. Licznej jedności.

Czy wójt lub burmistrz pozwoliliby, żeby pod oknem ich domów był smród, brud i hałas? Nowiny Wodzisławskie o problemach mieszkańców kilku miejscowości
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

PiS rozpoczyna wyborczy wyścig. I zaskakuje propozycjami

Dyrektor szpitala Dorota Kowalska i dyrektor Zakładu Aktywności Zawodowej oraz radny miejski Dezyderiusz Szwagrzak to osoby, które Prawo i Sprawiedliwość typuje wstępnie do walki o fotel prezydenta Wodzisławia. To propozycje zaskakujące.

Parafianie z Orłowca informują: nasz proboszcz odchodzi! Powodem nietrafione inwestycje?

Twarde „nie” dla budowy zakładu pirolizy gumy. Mieszkańcy nie zostawili inwestorowi złudzeń.

Miasto wyda pieniądze na budowę drogi w prywatnej strefie gospodarczej. Pytamy, dlaczego decyduje się na taki krok?

Mają asa w rękawie?

Działania miasta w sprawie budowy drogi na terenie przemysłowym mogą być dla mieszkańców nie do końca zrozumiałe. Niby na pierwszy rzut oka wszystko jasne. Teren uzbrojony w porządną drogę będzie atrakcyjniejszy dla inwestorów, którzy ewentualnie są terenami zainteresowani. Wraz z inwestorami pojawią się miejsca pracy, podatki, a więc i kasa dla miasta. Tylko że wodzisławska strefa licząca 44 hektary, znajduje się w prywatnych rękach. Nowa droga faktycznie będzie drogą wewnętrzną na prywatnym terenie. Niewykluczone, że zaczną się dociekania, dlaczego to właściciel terenu, który zarabia na odzysku kruszyw i który zarobi również na sprzedaży czy dzierżawie należących do niego działek, sam nie zleci wykonania drogi? Albo przynajmniej nie partycypuje w kosztach? W końcu to w jego interesie jest powstanie tej drogi. Być może miasto ma w rękawie jakiegoś asa? Wie o jakimś ważnym inwestorze albo nawet kilku, którzy aż przebierają nogami, żeby zainwestować w Wodzisławiu? Trudno jednak w to uwierzyć, skoro w kilku okolicznych gminach znajdują się strefy przemysłowe, a nie słychać nic o tym, żeby inwestorzy prześcigali się o zakup lub dzierżawę gruntów. No, chyba że czekają na drogę w Wodzisławiu, bo uważają, że te wodzisławskie tereny są atrakcyjniejsze. A może miasto po tym, jak najpierw uderzyło w przedsiębiorców maksymalnymi podatkami od nieruchomości, teraz chce za wszelką cenę pokazać, że w kwestii wspierania biznesu ma jednak inne, przyjaźniejsze oblicze?

Były wicestarosta Grzegorz Kamiński oczyszczony z podejrzeń. Prokuratura i policja nie miały wątpliwości.

Tym razem w cyklu „Grzechy główne”: Gniew i przebaczenie

Krok naprzód w kierunku nowego przedszkola w Gołkowicach. Decyzję podejmą radni.

Kup dostęp do e-wydania aktualnego numeru gazety