środa, 15 sierpnia 2018

imieniny: Marii, Napoleona, Stelii

RSS

SORry, szpital stracił miliony. Poseł w szoku. Dla starosty to cios

12.04.2018 07:00 | 9 komentarzy | ma.w

Starostwu i szpitalowi rejonowemu przeszło obok nosa prawie 7,6 mln zł na utworzenie SOR – Szpitalnego Oddziału Ratunkowego na Gamowskiej. Mówiło się o nim od roku, a pieniądze na inwestycję miały być pewne. W Warszawie rozkładają ręce: wniosek z Raciborza był niekompletny więc go odrzucono.

SORry, szpital stracił miliony. Poseł w szoku. Dla starosty to cios
Poseł Czesław Sobierajski spotykał się ze starostą Winiarskim, ale twierdzi, że ten nie sygnalizował mu wcześniej kłopotów z pieniędzmi na SOR.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Wpierw do utraty wielomilionowej dotacji przez szpital przyznał się mediom dyrektor szpitala Ryszard Rudnik na comiesięcznej konferencji prasowej. – Widocznie zabrakło dla nas pieniędzy, albo było za małe wsparcie polityczne – zastanawiał się szef szpitala. Stwierdził, że od niedawna zaczął się domyślać, że z tych pieniędzy będą nici, bo za długo trwał proces ich przyznawania przez ministerstwo zdrowia. – Ta historia była jakaś trochę zagmatwana od początku. Zaczęło się to za mocno przeciągać, stąd moje wątpliwości że źle się może skończyć – ocenił temat. Przypomnijmy, że jesienią zeszłego roku dyrektor czekał już tylko na dopełnienie formalności i wyjazd do stolicy by podpisać stosowne dokumenty. Sprawa przeciągała się z miesiąca na miesiąc.

Kwota około 7,6 mln zł (cała inwestycja miała kosztować ponad 9 mln zł) dla raciborskiego szpitala pojawiła się dzięki rezygnacji z tych pieniędzy przez placówkę z Jastrzębia Zdroju. Tam utworzenie SOR oszacowano na znacznie wyższą kwotę i zrezygnowano z ministerialnej dotacji. O sytuacji wiedział poseł PiS Czesław Sobierajski. Skutecznie lobbował w resorcie by pieniądze trafiły do Raciborza. Okazją był Wykaz Projektów Zidentyfikowanych (WPZ) dla Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014–2020, który przewidywał realizację m.in. projektu pozakonkursowego pn. Utworzenie nowego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego przy Szpitalu Rejonowym im. dr Józefa Rostka.

– Byłem przekonany, że wszystko jest w porządku. Przez ten cały czas nikt ze starostwa czy szpitala nie poinformował mnie, że z tymi pieniądzmi jest jakiś kłopot. Dla mnie to szok – mówi nam parlamentarzysta. Dopiero gdy ministerstwo przesłało do Raciborza informację, że milionów na SOR nie będzie Sobierajski odebrał od starosty Ryszarda Winiarskiego apel by znów wstawić się za miejscowym szpitalem. – Sprawdziłem co się stało i okazuje się, że zaważyły względy formalne. Ministerstwo wykazało jakie warunki nie zostały spełnione przez wnioskodawcę. Były braki we wniosku, to i pieniędzy nie przyznano. Gdyby to ode mnie zależało zwolniłbym ze szpitala obecnego dyrektora za bałaganiarstwo w staraniach o te pieniądze. Okazało się, że po drodze sprawa „zacięła się” parę razy. Dla mnie to niewyobrażalne, że nikt wcześniej mi o tym nie powiedział, a wielokrotnie miałem okazję spotykać się ze starostą – mówi poseł.

– Odwrócimy sytuację – zapowiada starosta Ryszard Winiarski. Przyznaje, że nie spodziewał się negatywnej decyzji ministerstwa. – Chętnych jest dużo więcej niż myśleliśmy – przedstawia swoją wersję przyczyn odmowy. Dla włodarza powiatu to cios w plany rozwojowe szpitala. Chciał uporządkowania działania izby przyjęć i selekcji pacjentów. – Nie załamujemy rąk. Szpital pracuje dobrze, nic się wali z tego powodu – podkreśla R. Winiarski.

Sobierajski rozważa czy angażować się ponownie w lobbing o utworzenie SOR na Gamowskiej. – Po rozmowach w ministerstwie wiem, że są jeszcze inne źródła pieniędzy na ten cel, ale jeśli w Raciborzu nie potrafili sięgnąć po zaklepane już środki dla szpitala, to będą umieli zrobić to w innym przypadku? – zastanawia się polityk PiS.

(ma.w)

Na następnej stronie informacja o brakach w dokumentacji oraz komentarz radnej Katarzyny Dutkiewicz.

Ludzie:

Katarzyna Dutkiewicz

Katarzyna Dutkiewicz

Radna Powiatu Raciborskiego.

Ryszard Winiarski

Ryszard Winiarski

Starosta Raciborski