Poniedziałek, 22 kwietnia 2019

imieniny: Leona, Kai, Heliodora

RSS

Straż pożarna na studniówce. Przez żart licealistów

24.01.2018 19:00 | 11 komentarzy | mak

Uczniowie z wodzisławskiego Liceum Ogólnokształcącego nr 1 pod koniec zabawy studniówkowej uruchomili alarm przeciwpożarowy. Na miejsce przyjechały trzy jednostki straży pożarnej. – Na podstawie monitoringu udało się ustalić sprawców tego czynu – mówi Stanisław Tkocz z PSP w Wodzisławiu.

Straż pożarna na studniówce. Przez żart licealistów
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Przykrym incydentem zakończyła się tegoroczna studniówka I Liceum Ogólnokształcącego w Wodzisławiu Śląskim, która odbywała się z 13 na 14 stycznia. Zabawa zorganizowana w budynku szkoły miała się już ku końcowi. Była godzina 4.43, gdy Państwowa Straż Pożarna w Wodzisławiu otrzymała sygnał alarmowy wygenerowany przez tak zwany „System sygnalizacji pożaru”. - Na miejsce zostały zadysponowane trzy jednostki PSP. Szkoła została sprawdzona. Zagrożenia nie było. Okazało się, że doszło do nieuzasadnionego użycia ROP, czyli ręcznego ostrzegacza pożarowego. Jednostki wróciły do komendy - wyjaśnia mł. bryg. Stanisław Tkocz z Państwowej Straży Pożarnej w Wodzisławiu Śląskim.

Na tym sprawa się nie zakończyła. Na podstawie analizy szkolnego monitoringu udało się ustalić, co tak naprawdę się stało. Niewielka grupa uczniów i osób towarzyszących wychodziła ze studniówki. Mieli po nich przyjechać rodzice. Niestety, tuż przy wyjściu dwójka uczniów uszkodziła ręczny ostrzegacz pożarowy (ROP), czyli osłonięty szybą przycisk w kolorze czerwonym (taki przycisk pozwala na wywołanie alarmu pożarowego; w przypadku ewentualnego zagrożenia dane są przesyłane do centrali, w tym wypadku do PSP w Wodzisławiu).

Psycholog na spotkaniu

Krótko po zdarzeniu dyrekcja „Jedynki” postanowiła natychmiast zareagować. Zadziałała dwutorowo. Po pierwsze - powiadomiła straż pożarną o tym, co udało się ustalić i zaobserwować na monitoringu. - Wszczęliśmy procedurę, która polegała na poinformowaniu straży pożarnej o przebiegu całego zajścia - wyjaśnia Janina Rurek, dyrektor I LO. W poniedziałek w szkole odbyło się spotkanie, w którym wzięli udział uczniowie (uczestnicy zajścia), ich rodzice, dyrekcja oraz przedstawiciel PSP. Spotkanie odbyło się w obecności psychologa.