Sobota, 24 lutego 2018

imieniny: Macieja, Bogusza, Jaśminy

RSS

Prezydent pyta, co zrobiły organy państwowe by rozpracować grupę neonazistów?

23.01.2018 10:11 | 35 komentarzy | mak

Prezydent Wodzisławia wzywa ministra sprawiedliwości i ministra spraw wewnętrznych i administracji o wyjaśnienia, co do tej pory zrobiły organy państwowe, by rozpracować grupę neonazistów i zapobiec tak bulwersującym zdarzeniom, do jakich doszło w Wodzisławiu.

Prezydent pyta, co zrobiły organy państwowe by rozpracować grupę neonazistów?
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

- We mnie i w wielu mieszkańcach Wodzisławia te wydarzenia budzą grozę i obrzydzenie - od takich słów prezydenta Mieczysława Kiecy rozpoczęła się 22 stycznia konferencja prasowa zorganizowana w Urzędzie Miasta w Wodzisławiu. W ten sposób włodarz odniósł się do sprawy, która w ostatnich dniach nie schodzi z ust polityków i komentatorów. Chodzi o pokazane przez dziennikarzy "Superwizjera" działania wodzisławskiego stowarzyszenia "Duma i Nowoczesność" i organizację urodzin Adolfa Hitlera w lesie niedaleko Grodziska.

Prezydent Mieczysła Kieca poinformował, że wystosował list do ministra sprawiedliwości i ministra spraw wewnętrznych i administracji, w którym wzywa organy państwowe do wyjaśnienia, jakie do tej pory podjęto działania, by rozpracować grupę neonazistów i zapobiec tak bulwersującym zdarzeniom, do jakich doszło w Wodzisławiu. - Wezwałem do udzielenia wyjaśnień, czy tego rodzaju grupy działające na terenie Wodzisławia i Śląska były rozpracowywane? Czy były inwigilowane? Czy państwowe organy ścigania miały jakąkolwiek wiedzę o działaniach tego typu stowarzyszeń? A jeśli miały, to jakie działania podjęły? - mnożył pytania prezydent Kieca.

Włodarz zastanawiał się, dlaczego dopiero za pośrednictwem dziennikarzy na jaw wyszły bulwersujące zdarzenia z udziałem neonazistów. - Jeśli dziennikarze jednej ze stacji potrafili wejść w to środowisko, a nie daj Bóg okazałoby się, że nie potrafią tego zrobić organy ścigania, to nasuwa się pytanie: w jakim państwie my żyjemy? - stwierdził. - Myślę że wielu z nas zadaje sobie pytanie: co zostało zrobione nie tak, że do takich wydarzeń doszło? Przecież w ogóle nie powinno ich być - zauważył.

Mieczysław Kieca zapewnił, że w Wodzisławiu nie będzie przyzwolenia na wydarzenia, które mogliśmy obserwować z udziałem neonazistów. - Wiemy przecież, jaką krwią i jakimi tragediami jest nasiąknięta ziemia naszych ojców. Wiemy, jakim złem była wojna - mówił. Zapewnił jednocześnie o pełnym wsparciu dla organów centralnych i dla wodzisławskiego starostwa w celu wyjaśnienia całej sprawy.