środa, 18 września 2019

imieniny: Stefanii, Irmy, Stanisława

RSS

21.01.2018 07:00 | 1 komentarz | art

Zgodnie z danymi Spółki Restrukturyzacji Kopalń nawet 30 tys. osób, które złożyły wnioski o wypłatę rekompensaty za utracony deputat, nie spełnia warunków, uprawniających do otrzymania 10 tys. zł. Na pieniądze nie mają co liczyć m.in. ci, których mężowie i ojcowie nie dożyli emerytury lub renty. Tej grupy osób nie uwzględnia bowiem ustawa z 12 października 2017 roku o świadczeniu rekompensacyjnym.

Rekompensaty nie dla wszystkich
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Z odmową wypłaty rekompensaty spotkała się 85-letnia Aniela Sitek z Gołkowic. Wdową jest od 30 lat. Jej mąż Czesław zmarł w marcu 1988 r. po kilkumiesięcznej chorobie. Pracował na kopalni Moszczenica. Pani Aniela nie wyszła już powtórnie za mąż. - Od śmierci męża, przez cały czas otrzymywałam deputat – mówi. Jej córki złożyły więc wniosek o rekompensatę. – Byłyśmy przekonane, że mamie rekompensata za utracony deputat będzie się należała – mówią. Pani Aniela otrzymał jednak decyzję odmowną. Okazuje się, że nie spełnia ustawowych wymagań. Jej mąż nie był emerytem ani rencistą. Zmarł, będąc pracownikiem kopalni. - Znam kilka kobiet, które są wdowami po górnikach, którzy zginęli na kopalni. Im też odmówiono rekompensaty – mówi jedna z córek pani Anieli.

Sprawa pani Anieli jest o tyle skomplikowana, że tydzień przed śmiercią jej mąż otrzymał z ZUS-u decyzję o przyznaniu mu renty inwalidzkiej. - Ojciec był w szpitalu, więc po prostu nie mógł się zwolnić z kopalni. A kilka dni później zmarł – mówi córka pani Anieli, pokazując orzeczenie z ZUS-u datowane na 29 lutego 1988 r. W efekcie renta nigdy nie została wypłacona. Stąd też najwyraźniej w SKR nie potratowano męża pani Anieli jako rencisty, choć stosowną decyzję miał.

Od decyzji SRK, pani Aniela odwołała się do sądu. Z danych przekazanych nam przez SRK wynika, że odmowę wypłacenia rekompensaty otrzymało nawet 30 tys. osób.

Propozycja nowej ustawy

Krzysztof Gadowski z PO jeszcze przed uchwaleniem ustawy, krytykował jej zapisy, wskazując m.in. właśnie na to, że w świetle zapisów ustawy wiele osób zostało wykluczonych z prawa do uzyskania rekompensaty. Teraz mocno krytykuje rządzących. - Rząd PiS najpierw dawał wielkie nadzieje. Jeszcze nie tak dawno w październiku, w Sejmie, w świetle kamer obecny Premier wtedy minister finansów z ministrem energii i posłami PiS obiecywali 10 tys. zł rekompensaty dla wszystkich sierot i wdów po górnikach. Teraz przyszło wielkie rozczarowanie i ukazała się cała prawda o obietnicach rządu PiS. Sieroty i wdowy po górnikach, którzy nie dożyli emerytury i renty, nie otrzymają 10 tysięcy rekompensaty za utracony deputat, chociaż po śmierci mężów, ojców deputat otrzymali aż do jego zawieszenia. Obiecali, oszukali sieroty i wdowy po górnikach. Dziś PiS wysyła te osoby do sądów, doskonale wiedzące, że ustawa, którą uchwalili w nocy, w pośpiechu, w ciągu jednego dnia jest zła i nie daje tym wdowom i sierotom możliwości otrzymania świadczenia rekompensacyjnego. – podkreśla poseł Gadowski. Parlamentarzysta PO przygotował projekt nowej ustawy. - Daje ona premierowi Morawickiemu narzędzie do wypłaty należne tym osobom 10 tys. tak jak w przypadku pozostałych górniczych rodzin – wyjaśnia Gadowski.

Ludzie:

Adam Gawęda

Adam Gawęda

Senator IX kadencji

Krzysztof  Gadowski

Krzysztof Gadowski

Poseł na Sejm