Wtorek, 23 lipca 2019

imieniny: Bogny, Sławosza, Żelisława

RSS

Starosta Winiarski bronił się w sądzie. Prokurator zarzucił mu fałszerstwo w oświadczeniach majątkowych

26.10.2017 14:45 | 7 komentarzy | ma.w

Przed raciborskim sądem odbyła się 26 października rozprawa gdzie oskarżonym był włodarz powiatu Ryszard Winiarski. W jego oświadczeniach majątkowych z lat 2012 - 2015 CBA wykryło znaczące różnice między danymi w oświadczeniach, a informacjami z banków. Starosta złożył dziś wyjaśnienia, zeznawali świadkowie.

Starosta Winiarski bronił się w sądzie. Prokurator zarzucił mu fałszerstwo w oświadczeniach majątkowych
Starosta Ryszard Winiarski za linię obrony przyjął niedbalstwo w wypełnianiu oświadczeń. - Nie zamierzałem łamać przepisów - mówił. Na zdjęciu ze swym obrońcą Andrzejem Grabińskim
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

- Nigdy nie miałem problemów karnych ani finansowo - skarbowych. Miałem wiele kontroli z urzędów, PIP i ZUS, które nigdy nie wykryły nieprawidłowości - mówił o sobie Ryszard Winiarski, aktualnie starosta raciborski, przedsiębiorca od 1995 roku i radny od 2002 roku. - Uchodzę w Raciborzu za osobę majętną - podkreślił.

O rozbieżnościach w kwotach podanych w oświadczeniach (w 2012 roku różnica dotyczyła ponad pół miliona złotych, w innych przypadkach więcej niż 100 tys. zł) mówił, że miał błędną świadomość dotyczącą wpisywania kwot nie na stan konta z 31 grudnia, ale w momencie składania oświadczenia - w kwietniu. - Nie byłem osamotniony w popełnianiu tego błędu, wielu go popełniało - zaznaczył przed sądem. Wszelkie rozliczenia finansowe - także te prywatne (czynsz, rachunki) zlecał swojej księgowej i robił to przez ostatnie kilkanaście lat. Oświadczenia majątkowe pomagała mu wypełniać kadrowa ze starostwa.

- Nie miałem żadnego interesu by podawać nierzetelne dane - oznajmił Ryszard Winiarski. Przyznał się do niedbalstwa w wypełnianiu oświadczeń, ale podkreślił, że nie zamierzał łamać przepisów.

Starosta dodał, że jak tylko zorientował się, że popełnia błąd sporządził korektę swych oświadczeń. Doszło do tego w czasie gdy postępowanie prowadziło już CBA.

Przed sądem zeznawały kadrowa starostwa oraz funkcjonariuszka CBA. Pierwsza mówiła m.in., że pomagając przy wypełnianiu oświadczeń starostów (także poprzednich - Henryka Siedlaczka i Adama Hajduka) spotykała się z pytaniami o właściwą datę podawania oszczędności - grudniową czy na moment złożenia oświadczenia. Powiedziała, że nie przypomina sobie aby poprzednicy Winiarskiego musieli sporządzać korekty swoich oświadczeń.

Obrońca Winiarskiego pytał czy oświadczenia samorządowców były kontrolowane na poziomie starostwa. Urzędniczka poinformowała też, że pamięta sprzed lat kontrolę wewnętrzną dotyczącą oświadczeń majątkowych, ale było to jednostkowe działanie, a nie cykliczne. Nie kojarzyła szczegółów tamtych działań. Wspomniała również o kontroli zewnętrznej "CBA, ale nie wie, w których latach".

Kadrowa podkreśliła, że  ona sama jedynie wypełniała dokumenty, nie weryfikowała danych dostarczonych przez Winiarskiego. Oświadczenia starosty kontrolował wojewoda, a te składane przez radnych przyjmowano w biurze rady.

Funkcjonariuszka CBA stwierdziła, że z kontrolowanym R. Winiarskim współpracowało się dobrze, chętnie wszystko wyjaśniał. Wspomniała o notatce służbowej, w której zweryfikowała twierdzenia starosty o podawaniu w oświadczeniach salda swych kont z kwietnia, a nie jak przewiduje prawo - z grudnia. Tam również R. Winiarski nie podał stanów zgodnych z danymi bankowymi.

Ludzie:

Ryszard Winiarski

Ryszard Winiarski

Starosta Raciborski