Sobota, 16 grudnia 2017

imieniny: Albiny, Zdzisławy, Adelajdy

RSS

Strażak „złota rączka”

12.10.2017 07:00 | 1 komentarz | web

Na pytanie: czym zajmuje się strażak prawidłowa odpowiedź brzmi: prawie wszystkim. W Raciborzu ostatnio np. rozcinaniem zatrzaśniętych kajdanek. W ostatnim tygodniu strażacy uwalniali (przynajmniej chwilowo) aż dwóch delikwentów. Jednego zakuli ochroniarze (choć strażaków wezwała policja), a drugiego strażnicy miejscy. Zakuli tak skutecznie, że potem, biedactwa, nie potrafili tych kajdanek zdjąć.

Strażak „złota rączka”
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Złośliwy komentarz tygodnia Bożydara Nosacza

Na pytanie: czym zajmuje się strażak prawidłowa odpowiedź brzmi: prawie wszystkim. W Raciborzu ostatnio np. rozcinaniem zatrzaśniętych kajdanek. W ostatnim tygodniu strażacy uwalniali (przynajmniej chwilowo) aż dwóch delikwentów. Jednego zakuli ochroniarze (choć strażaków wezwała policja), a drugiego strażnicy miejscy. Zakuli tak skutecznie, że potem, biedactwa, nie potrafili tych kajdanek zdjąć.

Mój kolega – strażak mówi, że to jeszcze potrafi jakoś zrozumieć (choć na temat ochroniarzy i strażników swoje zdanie ma), ale najbardziej wkurza go, gdy strażaków wzywa się do ściągania kotów z drzew albo łapania węży, które komuś uciekły z terrarium. Podaje też przykład z sąsiedniego Kędzierzyna, gdzie gość wyszedł na spacer z…waranem, który uciekł mu na drzewo. Zgadnijcie, kto wspinał się na drzewo po egzotycznego gada? Z kolei w Opolu, strażacy tak często uwalniali ludzi z opuchniętymi palcami z obrączek i pierścionków, że w końcu…straż kupiła specjalne urządzenie do ich rozcinania. A w jednej z podopolskich wsi pomagali rolnikowi ujarzmić agresywnego byka, który zerwał się z łańcucha. I tak dalej…

Dlatego kolega – strażak uważa, że kiedy straż musi ratować ludzi z powodu ich głupoty lub ewidentnego zaniedbania to sprawcy powinni za to płacić, przynajmniej częściowo. Prawo podobno na to pozwala, ale procedura wyliczania kosztów jest tak skomplikowana, że w końcu straż macha na to ręką. Nie mówiąc już o tym, że drabina zaangażowana do ściągania kota z drzewa może przez to zbyt późno dojechać na miejsce pożaru lub innego niebezpieczeństwa, jeśli pechowo zdarzy się w tym samym czasie.

Dlatego lepiej uważać z wężami, waranami i kajdankami, nawet gdy te ostatnie są skórzane lub obszyte różowym aksamitem. Bo do takich też strażaków wzywają, ale nie wolno mi opisać szczegółów, bo gazetę trzeba by sprzedawać w czarnej folii…