Niedziela, 11 kwietnia 2021

imieniny: Filipa, Leona, Jaromira

RSS

Męczarnia, na którą wszyscy czekali

08.09.2017 06:30 | 0 komentarzy | żet

Paradoks zawiera się w niemalże każdej inwestycji drogowej – najpierw czekamy na wieści o planowanym remoncie, ale gdy drogowcy przystąpią już do prac, nasza cierpliwość wyczerpuje się bardzo szybko.

Męczarnia, na którą wszyscy czekali
Renata Pomiotło ze sklepu rolniczego Grener przy ulicy Rudzkiej wskazuje, że po zamknięciu pobliskich skrzyżowań zarówno klienci jak i dostawcy mieli utrudniony dojazd do jej firmy. - Nawet jeśli wykonawca ma dłuższy termin na wykonanie robót, to powinien dołożyć starań, aby zmniejszyć uciążliwość dla kierowców, mieszkańców i przedsiębiorców - mówi.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Przedsiębiorcy nie mają lekko

Osobna kwestia dotyczy lokalnych przedsiębiorców. Niektórzy z nich narzekają na problemy w zaopatrzeniu swoich punktów oraz zmniejszenie obrotów handlowych. – Rozumiem, że remont tej drogi był konieczny, ale jest on prowadzony w sposób uciążliwy dla mieszkańców i osób, które prowadzą tutaj swoją działalność gospodarczą. Duża część mieszkańców, kierowców i klientów wybiera po prostu inne drogi – mówi Renata Pomiotło, która prowadzi przy ulicy Rudzkiej sklep z zaopatrzeniem dla rolników. Najgorzej wspomina czas, gdy jednocześnie zamknięto dla ruchu samochodowego skrzyżowania ulicy Armii Krajowej z ulicami Jana oraz Książęcą. Wówczas jej sklep został niemalże odcięty od dostawców. – Rozkopali te skrzyżowania, a później rozpoczęli prace na innym odcinku i przez 2 – 3 tygodnie nie było tutaj nikogo – dodaje.

Kto za to zapłaci?

Zapytaliśmy w Zarządzie Dróg Wojewódzkich, czy zdarzało się, aby przedsiębiorcy wnosili do tej instytucji roszczenia mające związek ze spadkiem obrotów handlowych wynikających z remontu. – Roszczenia o spadek obrotów są przez nas odrzucane z zasady, bowiem nie mają podstawy prawnej – wyjaśnia. Inaczej rzecz się ma z roszczeniami dotyczącymi zniszczenia mienia. – Często wykonawcy zaspokajają je w drodze ugody naprawiając zniszczy płot, czy porządkując teren – dodaje R. Pacer.

Alternatywnej formy pomocy można szukać w lokalnym samorządzie (Gmina Racibórz), który w uzasadnionych ważnym interesem lub interesem publicznym przypadkach może odroczyć termin płatności, rozłożyć zapłatę na raty lub umorzyć zaległości oraz odsetki, np. z tytułu nieopłaconego podatku od nieruchomości czy użytkowania wieczystego. Wspomniany interes publiczny to m.in. respektowanie takich wartości jak sprawiedliwość, bezpieczeństwo czy zaufanie obywateli do władzy.

Prace przy remoncie ulic Armii Krajowej oraz Rudzkiej w Raciborzu powinny zostać zakończone do 29 września. Realizują je firmy z Raciborza – Bruki Trawiński oraz Przedsiębiorstwo Robót Drogowych. Koszt inwestycji to 8,4 mln zł. – Nie przewidujemy, by wykonawca miał nie dotrzymać tego terminu – zapewniają nas w katowickim Zarządzie Dróg Wojewódzkich.

(żet)