Niedziela, 9 maja 2021

imieniny: Grzegorza, Bożydara, Karoliny

RSS

Wojewoda dał na karetkę, teraz ją zabiera

17.08.2017 13:00 | 8 komentarzy | mak

Szykują się zmiany w ratownictwie medycznym, które dotkną szpital w Rydułtowach. Zniknie karetka „S”, czyli ta z lekarzem na pokładzie. Zastąpi ją zespół „P’.

Wojewoda dał na karetkę, teraz ją zabiera
W lutym szpital w Rydułtowach otrzymał karetkę "S" zakupioną dzięki dotacji z budżetu państwa przekazanej w wysokości 400 tys. zł przez wojewodę śląskiego.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

W województwie śląskim ma zniknąć 13 karetek „S” - specjalistycznych, z minimum trzyosobową obsadą, w której przynajmniej jedna osoba to lekarz. Zastąpią je ambulanse z oznaczeniem „P” - są to karetki podstawowe, z załogą składającą się z ratowników lub też pielęgniarek systemu (bez lekarza).

Powód reorganizacji? Analizy wykazały, że brakuje wystarczającej liczby lekarzy do pracy w systemie państwowego ratownictwa medycznego. Jednocześnie zmieniają się przepisy w zakresie „medycznych czynności ratunkowych”. Zwiększają one listę leków i zadań, które mogą wykonywać ratownicy medyczni.

Wszystko to spowodowało, że wojewoda śląski (który odpowiada za kształt systemu ratownictwa medycznego na terenie województwa), podjął decyzję o reorganizacji. 13 karetek „S” zostanie zamienionych na 17 karetek „P”.

Zmiany będą dotyczyć dwóch szpitali w naszym regionie: w Rydułtowach i w Rybniku. W tych dwóch miejscach karetki „S” zostaną przekształcone „P”. Zmiany będą obowiązywały od 1 września. - W powiecie wodzisławskim liczba zespołów ratownictwa medycznego nie ulegnie zmianie, zmieni się tylko standard zespołu w Rydułtowach z „S” na „P” - podkreśla Alina Kucharzewska, rzecznik prasowy wojewody śląskiego. Twierdzi, że w żaden sposób nie wypłynie to na bezpieczeństwo pacjentów. - Trzeba podkreślić, iż mieszkańcy mogą czuć się zupełnie bezpiecznie. Zmiany standardów zespołów ratownictwa medycznego z „S” na „P” nie wpłyną w negatywny sposób na poziom funkcjonowania karetek. Nie wydłużą też czasu dotarcia do pacjenta - zapewnia rzeczniczka wojewody śląskiego.