Wtorek, 19 marca 2019

imieniny: Józefa, Bogdana, Laili

RSS

ZUS wysyła go do pracy, lekarz nie pozwala

31.07.2017 13:00 | 9 komentarzy | mak

ZUS uznał, że Sebastian Machi z Wodzisławia jest na tyle zdrowy, że może podjąć lekką pracę. Tymczasem lekarz mu zabrania. Jakby tego było mało, ZUS wysłał wodzisławianina do sanatorium. Tam też odesłali mężczyznę z kwitkiem, bo stwierdzili, że jego stan jest zbyt poważny.

ZUS wysyła go do pracy, lekarz nie pozwala
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Sebastian Machi z Wodzisławia poważnie choruje. Ma problemy z kręgosłupem. Na koncie kilka przebytych operacji, m.in. dyskopatii.

Kłopoty pana Sebastiana ze zdrowiem zaczęły się jeszcze w czasie, gdy pracował w nieczynnej już kopalni 1 Maja w Wodzisławiu. - To były pierwsze sygnały, że z kręgosłupem jest coś nie tak - mówi. Do tego wypadek, którego doświadczył. Później długo pracował w branży transportowej, jako kierowca. Jeździł głównie na trasach międzynarodowych. To dodatkowo obciążyło kręgosłup, który wreszcie odmówił posłuszeństwa.

Renta? Częściowa

Najpierw było długie chorobowe, przeplatane wizytami u lekarzy i operacjami. Do tego świadczenia rehabilitacyjne. - Świadczenia skończyły się w listopadzie zeszłego roku. A ponieważ nie byłem wyleczony, lekarz wypisał mi dokumenty i zasugerował, żebym starał się o rentę - mówi Sebastian Machi.

Tak też się stało. Wówczas Zakład Ubezpieczeń Społecznych uznał, że wodzisławianin jest częściowo niezdolny do pracy i przyznał mu częściową rentę. - Odpowiadało mi to, bo miałem nadzieję, że po wyleczeniu wrócę do pracy. Człowiek w moim wieku nie chce siedzieć w domu i nic nie robić - podkreśla.